Facebook Google+ Twitter

Kopalnie zostaną sprywatyzowane

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-08-06 09:41

Mimo górniczych sprzeciwów, spółki węglowe mają być prywatyzowane. Jesień przyszłego roku - to wskazany przez wiceministra gospodarki Krzysztofa Tchórzewskiego termin prywatyzacji pierwszej spółki węglowej na Śląsku.

Wiesław Wójtowicz z kopalni Budryk (na pierwszym planie) mówi, że prywatyzacja jest możliwa pod warunkiem, jeśli załogi dostaną darmowe akcje. / Fot. Dziennik ZachodniZakłada ją przyjęta przez rząd strategia dla górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-2015. Zdanie resortu gospodarki i wielu ekspertów, prywatyzacja kopalń to szansa na ratowanie górnictwa. Związkowcy są innego zdania, twierdzą, że to cios wymierzony w przywileje pracownicze. Według specjalistów z resortu, jako pierwszy do prywatyzacji powinien przystąpić Katowicki Holding Węglowy. Niedługo później w jego ślady pójdzie Jastrzębska Spółka Węglowa. Na razie nikt nie wspomina o Kompanii Węglowej, której trudna sytuacja ekonomiczna na to nie pozwala.

Potrzebna społeczna zgoda

Minister Tchórzewski twierdzi, że prywatyzacja jest najlepszym rozwiązaniem problemu wieloletnich zaniedbań inwestycyjnych w górnictwie. - Poziom inwestycji w sektorze powinien wzrosnąć do 17-20 mld zł w 2015 r. - twierdzi minister. - Jeśli nie podejmiemy w tej sprawie decyzji, wydobycie w kopalniach będzie spadać, a to może wiązać się z ograniczeniem zatrudnienia.

Cały proces prywatyzacyjny ma jednak zależeć od zgody społecznej, czyli inaczej mówiąc od aprobaty związków zawodowych, które z dużą nieufnością przyglądają się rządowym planom. Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80 twierdzi nawet, że prywatyzacja sektora to pomysł z piekła rodem. Według niego górnictwo nie jest gałęzią, która powinna podlegać prywatyzacji. Dostrzega zagrożenia dla pracowników, którzy poprzez prywatyzację kopalń mogą utracić wypracowane wcześniej przywileje m.in.: wypłatę Barbórki czy 14 pensji. Wiesław Wójtowicz, członek rady nadzorczej kopalni Budryk - która w myśl strategii zostanie włączona do Jastrzębskiej Spółki Węglowej i w części sprywatyzowana - mówi, że kluczową sprawą są akcje dla załogi.

Górnicy chcą bezpłatnych akcji

- W tej chwili prawnicy ustalają czy naszej załodze będzie należał się pakiet 15 proc. bezpłatnych akcji. Jeśli tak - prywatyzacja jest możliwa. Jeśli nie - trzeba się będzie zastanowić czy jest potrzebna - mówi Wójtowicz.
Podczas gdy związki zawodowe obawiają się prywatyzacji kopalń, Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo Handlowej podkreśla, że zapisy prywatyzacyjne w przyjętej przez rząd strategii dla górnictwa są zbyt mało ostre i przez to mogą okazać się mało skuteczne. - Powinien być tam określony zakres i harmonogram działań prywatyzacyjnych - twierdzi prezes. A tych nie ma. O konkrety na razie bardzo trudno. Jedną z niewielu liczb, jakie padają w resorcie gospodarki, jest ta dotycząca udziału Skarbu Państwa w prywatyzowanych przedsiębiorstwach. Minister gospodarki Piotr Woźniak uspokaja związkowców, że poziom prywatyzacji spółek węglowych będzie adekwatny do ich potrzeb inwestycyjnych. - Nie przekroczy jednak 49 proc. akcji oferowanych inwestorom. Strategia zakłada bowiem, że kapitałowa kontrola Skarbu Państwa nad poszczególnymi spółkami zostanie zachowana - wyjaśnia.

Sytuacji Kompanii Węglowej, która w obecnej sytuacji ekonomicznej nie ma szans na wejście na giełdę, nie poprawi z pewnością konieczność spłacania zadłużenia publicznego w latach 2008-2013. Spółka ma spłacać dług w równych ratach - po 250 mln zł rocznie.

Maciej Wąsowicz
-
Dziennik Zachodni
LR

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.