Facebook Google+ Twitter

„Kopciuszek” - wielki balet powrócił do Teatru Wielkiego

Od baletu zdecydowanie bardziej lubię teatr i operę. Nawet fantastyczne popisy taneczne najlepszych primabalerin nie oszołamiają mnie. Dlatego wciąż zastanawiam się, co się ze mną stało podczas sobotniej premiery „Kopciuszka”...

 / Fot. .Niech każdy spróbuje przypomnieć sobie bajkę o Kopciuszku. Większość z nas pewnie przypomni sobie ciepły głos mamy, która przed snem czytała opowieść o biednej dziewczynce, poniewieranej przez złe siostry, która dzięki pomocy dobrej wróżki zostaje wybranką serca księcia. Jako mała dziewczynka wyobrażałam sobie wielką salę balową, wspaniałe stroje, przystojnego księcia. A teraz, gdy już z bajek wyrosłam, balet w reżyserii Wendy Ellis Somes pozwolił mi na nowo odkryć ten błyszczący, wyśniony świat.

Inscenizacja „Kopciuszka”, którą polska publiczność może oglądać w Teatrze Wielkim, powstała w oparciu o wielki balet, przygotowywany przez sir Fredericka Ashtona dla londyńskiego Royal Ballet. „Ojciec współczesnego baletu angielskiego” stworzył coś wyjątkowego, pełnego pasji, uczuć, coś inspirującego i subtelnego. Ashton, wybitny choreograf, przydał znanej opowieści humoru, dowcipu i elegancji. Natomiast Somes, jako spadkobierczyni praw autorskich do choreografii „Kopciuszka” (przygotowywała ją wspólnie z Astonem i swoim mężem – Michaelem Somesem) i nadzorczyni realizacji baletu na całym świecie, posypała całość urokiem i niczym wróżka zaklęła publiczność kilkoma lekkimi ruchami nadgarstka.

Przepiękna scenografia i dopracowane, wysmakowane kostiumy autorstwa Teora van Shayka od razu przenoszą widza w świat baśni. Uboga izdebka, w której umorusany po uszy Kopciuszek siedzi na stołeczku w ubrudzonej sukni wywołuje wzruszenie, ale i smutek. Jak to możliwe, że małą dziewczynkę spotkał tak okrutny los! Aleksandra Liaszenko, która wciela się w rolę Kopciuszka, świetnie wpasowuje się w powszechny odbiór postaci nieszczęśliwej, poniewieranej biedaczki. Jej subtelna uroda sprawia, że uderza nas myśl: zawsze tak wyobrażałem/ wyobrażałam sobie Kopciuszka! Drobniutka, urocza balerina, która swoim tańcem hipnotyzuje publiczność i bierze w posiadanie całą ogromną scenę, doskonale sprawdza się w powierzonej jej roli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Gregg Marsden
  • Gregg Marsden
  • 01.01.2011 14:23

Ludzie - czepiacie się recenzentki o nazwiska (oczywiscie formalnie słusznie) ale jej recenzja nie jest recenzją ściśle techniczną ale wyraźnie pokazującą WRAŻENIA i zaskoczenie recenzentki tym, że balet ja na nowo zafascynował.
Zatem wylewacie dziecko wraz z kąpielą poprzez niedostrzeganie plusów recenzji i przez to zachwiewacie proporcjami plusow i minusow tej recenzji.
Zupełnie jak z atakowaniem prezydenta Kaczyńskiego, którego atakowano za to że mały, że ma wadę wymowy, a że ma kota, a że nie zna protokołu, a w końcu straszna zbrodnia, że powiedział spieprzaj dziadu - a jakoś nikt z krytykantow nie potrafił dostrzec zalet.
I tu tak samo - same oskarżenia, z jednym wyjątkiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
zuza
  • zuza
  • 16.12.2010 22:09

....żal że ktoś, kto nie zna się na sztuce jaką jest balet....i w dodatku sam się do tego przyznaje, bierze się za recenzję przedstawienia baletowego, myli nazwiska i nie zna podstawowego nazewnictwa związanego chociażby z kostiumami ( bo pewnie wymienianie poszczególnych "pas" było by już nie lada wyczynem)....poza tym pisanie o możliwościach tancerzy, których się ledwo co widziało to niestety nieprofesjonalne podejście, pomijając fakt nieznajomości baletu i ról w jakie wcielają się tancerze i co w związku z tym mają do pokazania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Była to sobotnia premiera :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alex
  • Alex
  • 04.12.2010 00:21

Druga wersja aktualna(poprawiona) Tak jak u Pani.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alex
  • Alex
  • 04.12.2010 00:18

Może Pani powiedzieć którego dnia oglądała Pani ten spektakl?Bo po tym jak Pani pokrecila te nazwiska,nie można już nic zrozumieć! Jeżeli się pisze recenzje to warto chodzić do teatru i znać tancerzy a wtedy i nazwiska nie bedą się mylily. P.S I niebieskie sukienki o których Pani pisze,nazywają się "Paczki".Warto wiedzieć takie podstawowe rzeczy jeżeli zabiera się za ocenianie pracy innych!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alex
  • Alex
  • 04.12.2010 00:05

Witam,może Pani dokładnie powiedzieć jaki spektakl Pani oglądała? To była sobotnia premiera czy niedzielny spektakl,bo tak jak Pani pokrecila z tymi nazwiskami to już nie można nic zrozumieć! P.S Niebieskie sukienki o których Pani pisze,nazywają się "paczki" osoba która zabiera się za pisanie recenzji o balecie musi wiedzieć takie rzeczy!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprawione, dziękuję za czujność :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maciej Krawiec
  • Maciej Krawiec
  • 29.11.2010 07:37

Obsada z Marią Żuk i Robertem Gabdullinem to obsada druga "Kopciuszka". Właściwa obsada premiery znajduje się na poniższej stronie:
http://www.teatrwielki.pl/repertuar/balet/kalendarium/kopciuszek.html?year=2010&month=11&kid=470

Do tej właśnie obsady bezbłędnie nawiązuje Jacek Marczyński z RP w swojej recenzji (http://www.rp.pl/artykul/570828_Cukierkowa-bajka-rowniez-dla-duzych-.html) .

Serdecznie pozdrawiam i czekam na poprawiony artykuł! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nazwiska tancerzy zostały zaczerpnięte z informacji samego Teatru (http://www.teatrwielki.pl/repertuar/balet/kalendarium/kopciuszek.html?kid=471). Jeśli więc nastąpiła jakaś pomyłka, proszę ją wskazać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maciej Krawiec
  • Maciej Krawiec
  • 28.11.2010 23:15

Czy na pewno wymieniła Pani nazwiska tancerzy, którzy wystąpili w czasie sobotniej premiery? Niestety mam co do tego poważne wątpliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.