Pozycja materiału w rankingach:
Nie należę do tych, którzy zżymają się na powszechność plagiatów. Ale problem jest poważny. Dlaczego? Bo chodzi o coś więcej niż o przyszłość naszego kraju.

Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.62)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Humanista-teocentryk, polityk społeczny, dziennikarz, poeta, warszawiak. Żyję dla Jezusa.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jan Piotr Ziółkowski 13.06.2010 14:15
Długo zastanawiałem się nad odpowiedzią. Nie mam żadnego planu, bo nie jestem masonem i nigdy nim nie będę. Wychodzę z założenia, że trzeba zaczynać od samego siebie, działać. M.in. dlatego jestem dziennikarzem obywatelskim. Poza tym świat trzeba zmieniać z mocą (sic!) i miłością, a nie z kielnią i cyrklem :) p.s. Ale zgadzam się mimo to, że plan jest potrzebny, tzn. jakaś długofalowa polityka, dalekowzroczność wśród polityków. Tego nie ma, a ja myślę że będzie. Nasze elity są jeszcze na etapie transformacji, także pokoleniowej. Niestety ci, którzy pamiętają PRL (a więc również moi rodzice) raczej się tego nie doczekają. Chciałbym, żeby było inaczej.
Mieczysław Cenin 06.06.2010 10:16
Ok, o to chodzi nie zależnie od tego z jakiej orientacji politycznej czy religijnej startujemy. A politycy każdej barwy nas okłamują: każda kolejna ekipa rządowa zmniejsza nakłady na naukę, mimo , że mamy ich najniższy poziom w Europie, i to nawet wielokrotnie niższy od pozostałych krajów. Jednocześnie obniża sie ogólny poziom wykształcenia, trudno nie odnieść wrażenia , że to władzy państwowej odpowiada. Paradoksalnie zasada Seneki i termin ciemnogrodu stosuje się do młodych absolwentów i dyplomantów.
Potrzebny jest plan dla kraju, cele , zadania i priorytety okreś zpktu widzenia społeczeństwa, nie chorego państwa ze skorumpowanymi materialnie i moralnie niby-elitami. Ale tego planu nie ma i nie długo nie będzie. Ja go posiadam i głoszę w prawii.org. Ma Pan konstruktywną propozycję?
> Nawet jeśli deklarują brak zainteresowania polityką, to nie mogą się odciąć od spraw społecznych i od relacji z władzą.
Brakuje powszechności takiego rozumienia, a przecież, tak jak prawo, to działa niezależnie od jego znajomości.
Pozdrawiam
Jan Piotr Ziółkowski 05.06.2010 12:40
@Mieczysław Cenin:
Wszystkie możliwe. Chodzi o to, by ogólnie być ciekawym świata, starać się rozumieć go, a nie tylko gardłować albo machnąć ręką ze zniechęceniem. Rozumieć, dlaczego politycy funkcjonują tak, a nie inaczej. Dlaczego Polska ma takie stosunki z Rosją, USA, UE, a nie inne... Dlaczego niektórzy są bogaci, a reszta bieduje. Dlaczego wolny rynek jest niedoskonały i co na to poradzić... itd. itd.
Ideologie (post)socjalistyczne, liberalne, populizm, globalizacja, ekologia, LGBT, anarchizm, imperializm, nacjonalizm, konserwatyzm i nawet ideologie wyrastające z nauk różnych religii. - ten spis jest bardzo niesystematyczny, może nawet niepoprawny, bo napisany spontanicznie.
Festiwal Nauki ma dobre motto: "Brak inwestycji w naukę to inwestycja w ignorancję". A jeśli młodzi nie inwestują we własną naukę czasu i wysiłku, to inwestują w swoją ignorancję. Dlatego całe rzesze myślą to, co im się powie, bez refleksji, a nawet często bez zrozumienia, jeśli przekaz jest trochę bardziej skomplikowany. Nawet jeśli deklarują brak zainteresowania polityką, to nie mogą się odciąć od spraw społecznych i od relacji z władzą.
Mieczysław Cenin 04.06.2010 10:12
@Jan Ziółkowski.
> Mnie obchodzi raczej to, na ile widzimy i reagujemy na wpływ współczesnych ideologii.
A jakie ideologie ma Pan na myśli?
Monika Sztyber 01.06.2010 21:13
Myślę, że liczne osoby, które faktycznie coś kopiują i wklejają, robią to, ponieważ nie mają świadomości, iż jest to nielegalne i może zostać ukarane na drodze sądowej. Nie zdają sobie również sprawy z tego, co tak naprawdę robią (kradną czyjś pracę) i że jest to niemoralne, nieuczciwe i po prostu głupie. Często jest to wynik pewnego niedouczenia i nieświadomości, bo mało który rodzic uczy swoje dzieci bezpiecznego korzystania z Internetu czy uświadamia je, co mogą w Internecie robić, a czego im robić nie wolno. Osobiście padałam ofiarą takiego kopiowania wiele razy. Jakaś dziewczyna skopiowała nawet kiedyś moje zdjęcie (to widoczne obok), wstawiła do swojej galerii w jednym z portali społecznościowych i opatrzyła podpisem, z którego wynikało, że to ona jest na fotce (czyta głupota, zważywszy, że na zdjęciu jest nawet podany mój nick ;P).
Jan Piotr Ziółkowski 31.05.2010 14:32
@Isabella Degen oraz Mieczysław Cenin;
dziękuję, rozumiem krytykę, ale częściowo będę bronić swojego zdania:
1. Myślę, że jednak czasy trochę się zmieniają i plagiatowanie jest powszechniejsze nie tylko dlatego, że jest łatwiejsze (bez ołówka i gumki). Innymi słowy: to nie internet temu winien. Trochę racji jednak ma p. Degen, że raport "Polityki" nieco wyolbrzymia sprawę, daje się to odczuć.
2. Nie powiedziałbym, że moralność to oddzielny temat, ale nie chcę też stawiać go w centrum. Ani też rzucać gromów (nie mam tego w zwyczaju, jak zaznaczyłem w tekście). Zależność jaką starałem się pokazać to związek między moralną akceptacją dla plagiatów, a bezideowością. Może i młodzi dynamicznie podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe, są przedsiębiorczy, ale jeśli nie, to niech tym się martwi B. Mikołajewska. Mnie obchodzi raczej to, na ile widzimy i reagujemy na wpływ współczesnych ideologii.
Mieczysław Cenin 31.05.2010 10:10
W pełni podzielam opinię p. Isabelli. A moralność to oddzielny temat. Wspomnę jednak, że w badaniach OBOPu obywatele naszego arcykatolickiego kraju jako powód do dumy z bycia Polakiem na ostatnim miejscu wskazują przywiązanie do wartości moralnych - zaledwie 6% powodu do dumy. Hipokryzja i obłuda jedynie słusznej siły kierowniczej narodu u młodzieży nie może dać innych rezultatów, ona nie uznaje fałszywych autorytetów. W badaniach nad młodzieżą rysuje się także obraz bardzo pozytywny np ogromne parcie do nauki, zdobywanie wszechstronnych kwalifikacji w połączeniu z pracą zawodową jako podstawa do rozpoczęcia kariery zawodowej, przedsiębiorczość, ogromny nakład pracy i wiele wyrzeczeń dla zdobycia tych kwalifikacji, itd itp to drugi biegun sytuacji zarysowanej przez autora artykułu.
Jednak plagiat jest jest złem. Problem ochrony własności intelektualnej nie jest jeszcze rozwiązany. Ale wiadomo, że nadmierna ochrona ( por. tantiemy dla piosenkarzy z użytkowania radia w salonikach fryzjerskich), staje się źródłem jeszcze większych problemów i hamulcem rozwoju.
Tomasz Braciszewski 31.05.2010 09:26
Przecież już nawet niektórzy profesorowie ściągają gotowe prace od innych pracowników naukowych.
Młodzież jest coraz to bardziej leniwa i widać to zarówno w podejściu do nauki a później w stosunku do wysiłku w pracy. Nasz system zaniechania nauczania tylko to pogłębia.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +266)