Facebook Google+ Twitter

Kopiuj-wklej-żyj. Tylko jak?

Nie należę do tych, którzy zżymają się na powszechność plagiatów. Ale problem jest poważny. Dlaczego? Bo chodzi o coś więcej niż o przyszłość naszego kraju.

Ten artykuł jest odpowiedzią na raport "Polityki" (nr 21 z dn. 22.05.2010) opublikowany pod tytułem " Pokolenie kopiuj-wklej". Sam tytuł mnie irytuje, bo słowo "pokolenie" stało się niestety kalką językową. Dalsza część tekstu denerwuje już tylko merytorycznie i jest to zasługa raczej bohaterów raportu niż zespołu dziennikarzy, który go sporządził.

Wielu z nas używa tych trzech klawiszy machinalnie, ale czy zgodnie z sumieniem? / Fot. Jan Piotr Ziółkowski

Internet to zło


Tak można by w skrócie podsumować długą listę smutnych obserwacji, jakimi Bianka Mikołajewska dzieli się z czytelnikami. Pisze m.in. "W Polsce także (jak w USA - przyp. JPZ) dorasta pokolenie, które od początku swej edukacji korzystało z komputerów i Internetu. Pokolenie kopiuj-wklej. Kopiuje i wkleja (...) Prawdopodobnie inaczej nie potrafi". Czy to znaczy, że winny jest internet? Za każdym razem, kiedy słyszę o rzekomym "zwyrodnieniu tej dzisiejszej młodzieży", to pytam tylko o jedną rzecz: a kim są, u licha, ich rodzice? Przecież skądś się biorą modele zachowań! Wychowanie niekoniecznie jest złe, może być po prostu słabe i to brak silnych, jednoznacznych wzorców skutkuje "cwaniactwem", nie zaś rozwój nowoczesnych technologii. Czy to nie jest oczywiste?

Pilnuj własnego nosa


Kiedy słyszę o "zwyrodnieniu młodzieży", konfrontuję to również z samym sobą i z moimi rówieśnikami (z liceum, z roku…). I co widzę? Szarość. Rzadko zdarza się radykalny podział na czarne i białe. Ja sam, chociaż nigdy nie plagiatowałem, nie mogę powiedzieć, żebym nigdy nie ściągał. Owszem, zdarzyło mi się to kilka razy. Jeśli z reguły unikałem oszustwa, to jednak bardziej dlatego, że nie chciałem przeżywać dodatkowego stresu podczas sprawdzianu. Czyste sumienie było na drugim planie. Nie reagowałem też na złe zachowanie kolegów i koleżanek. Uważałem, że to ich sprawa, jeśli nie widzą w ściągach i plagiatach nic złego. Znam również osobiście osobę, która pisze maturzystom prezentacje z polskiego. Jej też nie krytykowałem, ale bez względu na moją reakcję przynajmniej jedna rzecz pozostaje niezmienna: moralność nie jest tylko ozdobą człowieka przyzwoitego. Moralność jest przede wszystkim jego siłą. Tak samo, jak głowa nie jest od parady, tylko od myślenia (okazuje się, że nie u wszystkich). Nie jest to wszakże odkrywcze, myślę, że większość czytelników Wiadomości24.pl zgodzi się ze mną w tej kwestii. A co z tego wynika?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Długo zastanawiałem się nad odpowiedzią. Nie mam żadnego planu, bo nie jestem masonem i nigdy nim nie będę. Wychodzę z założenia, że trzeba zaczynać od samego siebie, działać. M.in. dlatego jestem dziennikarzem obywatelskim. Poza tym świat trzeba zmieniać z mocą (sic!) i miłością, a nie z kielnią i cyrklem :) p.s. Ale zgadzam się mimo to, że plan jest potrzebny, tzn. jakaś długofalowa polityka, dalekowzroczność wśród polityków. Tego nie ma, a ja myślę że będzie. Nasze elity są jeszcze na etapie transformacji, także pokoleniowej. Niestety ci, którzy pamiętają PRL (a więc również moi rodzice) raczej się tego nie doczekają. Chciałbym, żeby było inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok, o to chodzi nie zależnie od tego z jakiej orientacji politycznej czy religijnej startujemy. A politycy każdej barwy nas okłamują: każda kolejna ekipa rządowa zmniejsza nakłady na naukę, mimo , że mamy ich najniższy poziom w Europie, i to nawet wielokrotnie niższy od pozostałych krajów. Jednocześnie obniża sie ogólny poziom wykształcenia, trudno nie odnieść wrażenia , że to władzy państwowej odpowiada. Paradoksalnie zasada Seneki i termin ciemnogrodu stosuje się do młodych absolwentów i dyplomantów.
Potrzebny jest plan dla kraju, cele , zadania i priorytety okreś zpktu widzenia społeczeństwa, nie chorego państwa ze skorumpowanymi materialnie i moralnie niby-elitami. Ale tego planu nie ma i nie długo nie będzie. Ja go posiadam i głoszę w prawii.org. Ma Pan konstruktywną propozycję?
> Nawet jeśli deklarują brak zainteresowania polityką, to nie mogą się odciąć od spraw społecznych i od relacji z władzą.
Brakuje powszechności takiego rozumienia, a przecież, tak jak prawo, to działa niezależnie od jego znajomości.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Internet, kusi, kusi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Mieczysław Cenin:
Wszystkie możliwe. Chodzi o to, by ogólnie być ciekawym świata, starać się rozumieć go, a nie tylko gardłować albo machnąć ręką ze zniechęceniem. Rozumieć, dlaczego politycy funkcjonują tak, a nie inaczej. Dlaczego Polska ma takie stosunki z Rosją, USA, UE, a nie inne... Dlaczego niektórzy są bogaci, a reszta bieduje. Dlaczego wolny rynek jest niedoskonały i co na to poradzić... itd. itd.
Ideologie (post)socjalistyczne, liberalne, populizm, globalizacja, ekologia, LGBT, anarchizm, imperializm, nacjonalizm, konserwatyzm i nawet ideologie wyrastające z nauk różnych religii. - ten spis jest bardzo niesystematyczny, może nawet niepoprawny, bo napisany spontanicznie.
Festiwal Nauki ma dobre motto: "Brak inwestycji w naukę to inwestycja w ignorancję". A jeśli młodzi nie inwestują we własną naukę czasu i wysiłku, to inwestują w swoją ignorancję. Dlatego całe rzesze myślą to, co im się powie, bez refleksji, a nawet często bez zrozumienia, jeśli przekaz jest trochę bardziej skomplikowany. Nawet jeśli deklarują brak zainteresowania polityką, to nie mogą się odciąć od spraw społecznych i od relacji z władzą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jan Ziółkowski.
> Mnie obchodzi raczej to, na ile widzimy i reagujemy na wpływ współczesnych ideologii.
A jakie ideologie ma Pan na myśli?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że liczne osoby, które faktycznie coś kopiują i wklejają, robią to, ponieważ nie mają świadomości, iż jest to nielegalne i może zostać ukarane na drodze sądowej. Nie zdają sobie również sprawy z tego, co tak naprawdę robią (kradną czyjś pracę) i że jest to niemoralne, nieuczciwe i po prostu głupie. Często jest to wynik pewnego niedouczenia i nieświadomości, bo mało który rodzic uczy swoje dzieci bezpiecznego korzystania z Internetu czy uświadamia je, co mogą w Internecie robić, a czego im robić nie wolno. Osobiście padałam ofiarą takiego kopiowania wiele razy. Jakaś dziewczyna skopiowała nawet kiedyś moje zdjęcie (to widoczne obok), wstawiła do swojej galerii w jednym z portali społecznościowych i opatrzyła podpisem, z którego wynikało, że to ona jest na fotce (czyta głupota, zważywszy, że na zdjęciu jest nawet podany mój nick ;P).

Komentarz został ukrytyrozwiń

kopiuj-wklej dla leniwych |5

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Isabella Degen oraz Mieczysław Cenin;
dziękuję, rozumiem krytykę, ale częściowo będę bronić swojego zdania:

1. Myślę, że jednak czasy trochę się zmieniają i plagiatowanie jest powszechniejsze nie tylko dlatego, że jest łatwiejsze (bez ołówka i gumki). Innymi słowy: to nie internet temu winien. Trochę racji jednak ma p. Degen, że raport "Polityki" nieco wyolbrzymia sprawę, daje się to odczuć.

2. Nie powiedziałbym, że moralność to oddzielny temat, ale nie chcę też stawiać go w centrum. Ani też rzucać gromów (nie mam tego w zwyczaju, jak zaznaczyłem w tekście). Zależność jaką starałem się pokazać to związek między moralną akceptacją dla plagiatów, a bezideowością. Może i młodzi dynamicznie podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe, są przedsiębiorczy, ale jeśli nie, to niech tym się martwi B. Mikołajewska. Mnie obchodzi raczej to, na ile widzimy i reagujemy na wpływ współczesnych ideologii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pełni podzielam opinię p. Isabelli. A moralność to oddzielny temat. Wspomnę jednak, że w badaniach OBOPu obywatele naszego arcykatolickiego kraju jako powód do dumy z bycia Polakiem na ostatnim miejscu wskazują przywiązanie do wartości moralnych - zaledwie 6% powodu do dumy. Hipokryzja i obłuda jedynie słusznej siły kierowniczej narodu u młodzieży nie może dać innych rezultatów, ona nie uznaje fałszywych autorytetów. W badaniach nad młodzieżą rysuje się także obraz bardzo pozytywny np ogromne parcie do nauki, zdobywanie wszechstronnych kwalifikacji w połączeniu z pracą zawodową jako podstawa do rozpoczęcia kariery zawodowej, przedsiębiorczość, ogromny nakład pracy i wiele wyrzeczeń dla zdobycia tych kwalifikacji, itd itp to drugi biegun sytuacji zarysowanej przez autora artykułu.
Jednak plagiat jest jest złem. Problem ochrony własności intelektualnej nie jest jeszcze rozwiązany. Ale wiadomo, że nadmierna ochrona ( por. tantiemy dla piosenkarzy z użytkowania radia w salonikach fryzjerskich), staje się źródłem jeszcze większych problemów i hamulcem rozwoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież już nawet niektórzy profesorowie ściągają gotowe prace od innych pracowników naukowych.
Młodzież jest coraz to bardziej leniwa i widać to zarówno w podejściu do nauki a później w stosunku do wysiłku w pracy. Nasz system zaniechania nauczania tylko to pogłębia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.