Facebook Google+ Twitter

Korea Południowa: Prokuratura zatrzymała właściciela promu Sewol, który zatonął 16 kwietnia

Zdaniem prokuratury Kim Han Sik wiedział, że prom jest przeciążony i przekracza dopuszczalne normy, lecz nie zrobił nic przed wyjściem jednostki w morze.

 / Fot. By jinjoo2713 (Naver User) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsKim Han Sik, szef firmy będącej właścicielem promu Sewol, został w czwartek (8 maja) aresztowany.
Zdaniem południowokoreańskiej prokuratury, wiedział on, że załadunek na promie przekracza dopuszczalne normy, jednak zezwolił na wypłynięcie promu w morze - donosi PAP.

Prokuratura aresztowała również wszystkich 15 członków załogi, którzy przeżyli katastrofę. Oskarżeni są o zaniedbanie obowiązków i niezapewnienie bezpieczeństwa pasażerom. Wśród nich jest również kapitan promu, Li Czon Sok, który wyraził żal z powodu śmierci pasażerów, ale jak podkreślił, nie czuje się odpowiedzialny za zatonięcie statku. Z ustaleń śledczych wynika, że w chwili gdy statek zaczął tonąć, za sterem stał niedoświadczony trzeci oficer.

Prom z portu Inczon wypłynął 15 kwietnia. Na pokładzie znajdowało się 3 606 ton towarów i samochodów. Jak donoszą specjaliści, to ponad trzy razy więcej niż wynosi zalecana maksymalna masa ładunków. Jeden z pracowników firmy Chonghaejin Marine Co.Ltd. zdradził, że ostatnio przychody operatora promu zależały przede wszystkim od transportu towarów. Było to spowodowane zmniejszeniem liczby pasażerów.

Śledczy podejrzewają, że pod wpływem nagłego manewru przesunął się ładunek na pokładzie i pozbawił jednostkę stabilności. Doszło do przechylenia na burtę, a następnie zatonięcia statku.

W katastrofie promu zginęło ponad 300 osób, w większości dzieci.

PAP.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.