Facebook Google+ Twitter

Korea Południowa straciła rakietę 137 sekundy po starcie

Start rakiety zamiast wielkim świętem stał się wielką klęską południowokoreańskiego programu kosmicznego. Nie udało się wyniesienie na orbitę naukowego sztucznego satelity. Rakieta nośna eksplodowała 137 sekund po starcie.

http://www.youtube.com/watch?v=rhdxBt71JYI / Fot. fot. screenWydarzenie miało miejsce w centrum badań kosmicznych w Goheung. W chwili gdy rakieta uniosła się nad ziemią, wśród kontrolerów lotu zapanowała euforia. Nie trwała ona jednak długo. Niespotykanie szybko utracono kontakt z satelitą, co wprawiło koordynatorów projektu w zakłopotanie. Robili wszystko, by odnowić kontakt. "Wykorzystamy wszystkie możliwe sposoby, by wyśledzić naszego satelitę" – zapewniał przedstawiciel Koreańskiego Instytutu Badań Kosmicznych.



Jednak jego słowa okazały się daremne. "Patrząc na jasny błysk w kamerze zamontowanej na czubku rakiety, wygląda na to, że Naro eksplodowała w locie (...)" - powiedział południowokoreański minister nauki Ahn Byong-man. To on właśnie poinformował media o eksplozji rakiety z bardzo kosztownym satelitą.

Była to druga koreańska próba umieszczenia satelity w przestrzeni kosmicznej. Poprzednia miała miejsce 25 sierpnia 2009 roku. Od roku 1992 Korea Południowa wystrzeliła w kosmos z zagranicznych kosmodromów 11 satelitów. Rozwijany prężnie program kosmiczny miał na celu zbudowanie własnych rakiet nośnych zdolnych umieszczać na orbicie sztuczne satelity. Ostatni falstart zdecydowanie zniweczył te plany.

Źródło:
wyborcza.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Za program wart prawie pół miliarda dolarów, byłoby dobrze wreszcie zaliczyć jakiś udany start. Szkoda mi trochę Koreańczyków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.