Facebook Google+ Twitter

Korespondencja pokoleń - recenzja sztuki "Dear Lupin"

"Dear Lupin" to sztuka oparta na listach Rogera Mortimera do syna Charliego. To rzecz o łączeniu pokoleń i dwóch odmiennych sobie światów XX wieku. Rzecz o ojcowsko-synowskiej miłości i przyjaźni, których nie złamały wichury czasu.

"Dear Lupin" to historia ojca i syna żyjących w drugiej połowie XX wieku w Wielkiej Brytanii. Ojciec Roger jest korespondentem i fanatykiem wyścigów konnych, a jego syn Charlie szuka swojego miejsca w świecie złotych lat 60-tych. Jak to młody człowiek który wkracza w doroslość, chce prowadzić swoje własne życie i odciąć rodzicielską pępowinę. Ma pobudki rebelianckie i utożsamia wszystko co nowe - od sposobu ubierania się, po stosunek do świata, życia i otaczającej go rzeczywistości.

Charlie studiuje na prestiżowym uniwersytecie, aczkolwiek nie traktuje edukacji poważnie, wbrew zaleceniom ojca. Po skończeniu studiów syn podróżuje po świecie, zwiedza Amerykę Południową i Afrykę, zanim powróci do Londynu. Przez cały ten czas Roger wysyła mu listy z przestrogami i uwagami jak żyć, jednak zawsze są to słowa po ojcowsku mądre, ciepłe i raczej pisane by wywołać uśmiech na twarzy syna, niż przerażenie. Korespondencja utrzymana jest w żartobliwej konwencji. Dzięki niej otwiera się przed nami obraz związku - przyjaźni - pomiędzy bliskimi sobie ludźmi.

Syn przez pewien czas nie przyjmuje do wiadomości uwag jakie przesyła mu ojciec. Ale kiedy już faza dojrzewania wygasa, wtedy to jego stosunek do niego zmienia się niemal diametralnie. Charlie chce mieć z nim dobry kontakt i właściwie jest otwarty na rady i przestrogi Rogera. Pod koniec przedstawienia widzimy na scenie raczej dwóch przyjaciół, niż srogiego opiekuna i rebelianckiego syna.

Śmierć ojca paradoksalnie zbliża ich do siebie jeszcze bardziej. Młody bohater zaczyna w pełni doceniać wpływ ojca na jego życie i niejako dziękuje mu za tę domową, a potem korespondencyjną troskę. Sztuka kończy się metafizycznym tańcem powstałego z łoża śmierci Rogera z Charlie'm, tańcem, który przypieczętowuje ich "wieczną" przyjaźń.

Dear Lupin to rzecz o łączeniu pokoleń i dwóch odmiennych sobie światów z cezurą w latach 60-tych XX wieku. Rzecz o ojcowsko-synowskiej miłości i przyjaźni, której nie złamały wichury czasu.

Sztuka jest wystawiana w teatrze Apollo w Londynie. Bilety można nabyć TUTAJ

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Relacje tego typu to ciekawy temat. Często zaniedbywany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.