Facebook Google+ Twitter

Korespondencja z Anglii: Pozwólcie marzyć polskim homoseksualistom

W Londynie, w maju 2006 roku, zderzyłem się z brutalną rzeczywistością. Nie miałem pracy, długi rosły i było coraz trudniej. Trafiłem w serce londyńskiej dzielnicy Soho, gdzie zacząłem pracę w gejowskim klubie, choć sam nie jestem homoseksualistą.

fot. Gazeta PoznańskaMaj 2006 roku. Pierwszy raz zderzam się z brutalną prawdą życia – nie dostaniesz pracy bez doświadczenia w zawodzie. Długi narastają, jest coraz trudniej, presja przygniata. Trafiam w serce londyńskiej dzielnicy Soho. Zaczynam pracę w gejowskim klubie, choć sam nie jestem homoseksualistą.

Dyskomfort to najdelikatniejsze słowo, określające moje odczucia w pierwszych dniach pracy. Jak się okazuje, to miejsce odmieni mój pogląd na tolerancję i na równouprawnienie w Polsce.

Albo-albo


Bartek miał 23 lata, kiedy uświadomił sobie, że jednak jest gejem, miał kilka przygód miłosnych, nic jednak nie wychodziło tak jak powinno. Dopiero, gdy poznał Tomka, uświadomił sobie, jak powinien żyć. Wszystko układało się świetnie. Do czasu.
Bartek postanowił uświadomić rodziców. Mieszkał z Tomkiem pod jednym dachem, często widywano ich razem – to wszystko mogło wzbudzać podejrzenia.
Rodzice postawili ultimatum: albo podejmie decyzję o podjęciu leczenia albo niech zapomni o rodzinie.

Tomek był wówczas na drugim roku studiów ekonomicznych. Któregoś dnia jeden z wykładowców zobaczył go razem z Bartkiem w jakimś ustronnym pubie. Stało się jasne, że Tomek nie ma szans na zaliczenie. Na szczęście skończyło się dobrze – znalazł uniwersytet w Londynie, który przyjął go z otwartymi ramionami.
Jednocześnie Bartek obronił tytuł magistra. W pubie pracowali jeszcze do końca wakacji, potem obaj znaleźli lepszą pracę.

Od dumy gminy do niechcianego balastu


Ewa dorastała w niewielkiej wiosce, była wzorową uczennicą. Rodzice śmiali się nawet, że jest dumą gminy. Zawsze ładna, zadbana, kulturalna, miła i grzeczna. Tylko do chłopców jakoś nie bardzo się garnęła, ale to miało przyjść z wiekiem. Ewa dostała się na wymarzoną psychologię, poznała inne życie i wtedy pojawiła się świadomość kim jest.

Spotykała się z lesbijkami, brała udział w marszu równości i to był punkt zwrotny. Los chciał, że telewizyjna kamera ujęła moment, w którym całuje się z inną dziewczyną. Następna wizyta w domu zakończyła się traumą, nikt nie odpowiadał na zwykłe „dzień dobry”, nikt się nie uśmiechał jak zwykle. Rodzice w końcu to zaakceptowali, lecz ciągle pozostawał żal i wstyd przed sąsiadami.
Postanowiła wyjechać i już nigdy nie wracać do kraju. Pracowaliśmy razem za barem przez 3 miesiące. Teraz nie mieszka już w Londynie, wyjechała do innego miasta razem ze swoją partnerką.

Obraz w faktach


Czy Polska to kraj zamknięty na osoby o innej orientacji seksualnej? Tak. Przypomnę, co nie tak dawno powiedział poseł PiS, Artur Zawisza: Dziś parada, jutro więzienie, dziś homoseksualizm, jutro pedofilia, dziś "małżeństwa", a jutro aż boję się pomyśleć,(...) ideologia homoseksualna to "komunizm XXI wieku".

W podobnym duchu wypowiedział się parlamentarzysta LPR Wojciech Wierzejski: ...poza drobnymi wyjątkami, niemal każdy pedofil jest homoseksualistą czynnym lub mającym jakąś aktywność homoseksualną w przeszłości.

Nawet duchowni, którzy wydawałoby się, powinni nauczać tolerancji i zrozumienia, głoszą teorie mogące wzbudzać nienawiść do homoseksualistów. Przykładem jest ksiądz Marek Dziewiecki z portalu katolickiego www.opoka.org.pl napisał: "Gdyby na serio traktować absurdalny slogan o równości wszystkich mniejszości, to przestępcy i skorumpowani politycy powinni być tak samo traktowani jak uczciwi obywatele" oraz “Z homoseksualizmem wiąże się problem AIDS. Jak bardzo nieszczęśliwi muszą być ci ludzie, którzy dla seksu poświęcają zdrowie, sumienie, a nawet życie?” .

Oczywiście istnieje druga strona barykady – stowarzyszenie Lambda i Kampania Przeciw Homofobii. Jednak te organizacje są zbyt słabe, żeby coś zmienić. Ostatnio otrzymały poparcie SLD, lecz jest to dość słaba siła polityczna w Polsce.

Ktoś powie: tak, ale to nie ma przełożenia na społeczeństwo.
Posłużę się więc danymi CBOS. Szacuje się, że w Polsce ok. 5 proc. społeczeństwa stanowią homoseksualiści. To daje liczbę około 1,5 miliona ludzi! Należy przy tym pamiętać, że wielu z nich ukrywa swoją prawdziwą seksualną tożsamość.
Czemu się jednak dziwić, skoro aż 78 proc. Polaków odbiera im prawo do pokazywania się publicznie z partnerami, 40 proc. pozwala mieć jakiekolwiek kontakty intymne, a 49 proc. nie tolerowałoby takiego sąsiada. Jednocześnie aż 41proc. absolutnie przeciwstawia się jakiejkolwiek akceptacji, a tylko garstka, bo 5 procent obywateli twierdzi, że homoseksualizm jest czymś normalnym.

Coś od serca


Nie chcę nikomu mówić, co jest dobre, a co złe. Może jednak nie warto odbierać innym marzenia, tylko z powodu preferencji seskualnych?

Dziękuję losowi, że dał mi poznać ludzi, którzy nauczyli mnie widzieć świat w trochę innych barwach.

*dane pochodzą z badań CBOS z 2003 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.03.2007 13:40

Plus dodać.
Nic nie ujmować.
Dobry tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A kto h. zabrania marzyć? Ludzie im bardziej tłamszeni tym więcej marzą - p. Mickiweicz, Chopin...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozdrawiam i dziekuje za zrozumienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziekuje za zwrocenie mi na to uwagi, tak na przyszlosc

Komentarz został ukrytyrozwiń

ma pan racje posluzylem sie danymi rowniez z2001 i 2005 roku za ta niescislosc przepraszam jest to moj blad, w pierwszejwersji dylo to podane pozniej natomiast najwyrazniej popelnilem pomylke. oto link
http://www.zigzag.pl/cbos/results.asp?q1=homoseksualizm&q2=&q3=&q4=&qtype=all&mode=opt&pgsz=10&pgno=1&srchtype=general&q=a1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak napisałem wyżej minus, Proszę dbajmy o rzetelne cytowanie danych z badań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minus za nierzetelność.

(...) Posłużę się więc danymi CBOS.

i tutaj następuje następujące zdanie:

Szacuje się, że w Polsce ok. 5 proc. społeczeństwa stanowią homoseksualiści. To daje liczbę około 1,5 miliona ludzi!

I komentarz do no właśnie, nie do danych z CBOS:

Należy przy tym pamiętać, że wielu z nich ukrywa swoją prawdziwą seksualną tożsamość.
Czemu się jednak dziwić,

To nie są zatem dane z CBOS nadal...

dane z CBOS są dopiero tutaj:
(..)skoro aż 78 proc. Polaków odbiera im prawo do pokazywania się publicznie z partnerami, 40 proc. pozwala mieć jakiekolwiek kontakty intymne, a 49 proc. nie tolerowałoby takiego sąsiada. Jednocześnie aż 41proc. absolutnie przeciwstawia się jakiejkolwiek akceptacji, a tylko garstka, bo 5 procent obywateli twierdzi, że homoseksualizm jest czymś normalnym.

Na stronie CBOS znalazłem komunikat nr 189 z 2003 roku pt. ZWIĄZKI PARTNERSKIE PAR HOMOSEKSUALNYCH
Poproszę zatem o podanie źródła tzn. nr komunikatu CBOS na który się Pan powołuje.

Nauka opiera się na metodologii proszę zatem o rzetelne cytowanie badań, a nie wpisywanie danych, komentarzy i podawanie ich jako Badań CBOS.

Przepraszam, za stanowczy ton, ale proszę podawać dokładniej źródło.
Temat ważny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie dac im taki same prawa jak innym tzn legalizacje zwiazkow malzenskich, rozliczen podatkowych, to chyba nie godzi w niczyja godnosc i wolnosc osobista? Przestanmy traktowac to jako chorobe bo nia nie jest i to jest juz udokumentowane. Skoro nie akceptujesz, przynajmniej toleruj, wtedy i Ty i cala reszta bedzie miala spokoj i nikt nie bedzie sobie wchodzil w droge. Tak przynajmniej uwazam
pokoj

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właściwie mógłby ktoś pracować także w klubie dla pań rozwiązłych zastrzegając, że nie jest taką panią. I parę przykładów z życia - rodzice kochali córeczkę, ona polubiła inne życie (miała to we krwi albo ktoś ją do tego przekonał), dość, że zarabiała sporo i dziwiła się, że rodzice się od niej odwrócili, choć pod choinkę przesyłała im bardzo drogie prezenty. Nie piszę, że to jest dokładna analogia, ale można także i taką historię napisać. W sumie także to są istoty, nad ktorymi trzeba się zastanowić i pochylić (takie modne słowo). A w Holandii także mają prawa, związek i płacąc podatki mają uprawnienia jak fryzjerki czy inne listonoszki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@leinad - nad czymże chcesz się z nami pozastanawiać? I dlaczego ludzie wyjeżdżają? Bo nie widzę związku z tematem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.