Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34048 miejsce

Korespondencja z Irlandii

W kraju trwa kalendarzowe odliczanie do wielkiego święta, jakim jest Boże Narodzenie. Polacy mieszkający i pracujący w Irlandii czas oczekiwania mierzą dniami dzielącymi ich od wylotu do Polski. Większość z nich rezerwowała bilety jesienią.

Pasterka w Ennis zgromadziła w ubiegłym roku wielu Polaków, najmłodszych ciągnęło do żłóbka z figurkami zwierząt i betlejemskiej rodziny / Fot. Ewelina BrośZanim podzielą się opłatkiem, złożą życzenia najbliższej rodzinie, zjedzą karpia i pójdą na pasterkę, chcą po prostu nacieszyć się widokiem bliskich. Za nimi są godziny oczekiwania na odprawę, kolejki na lotnisku, dodatkowy stres związany z przebiegiem podróży. To nic. Świadomość tego, że będą z bliskimi dodaje sił. Niektórzy czekali na tę chwilę nawet trzy, cztery lata. Po prostu nie mogli sobie pozwolić na zostawienie pracy, bądź odkładali zarobione euro. Tymczasem czas na emigracji płynie bardzo szybko…

Józef Garwoliński odwiedza rodzinne strony kilka razy w roku. Mimo to nie wyobraża sobie pozostania w Boże Narodzenie kilka tysięcy kilometrów od domu pod Zieloną Górą. W tym roku do Garwolińskich dołączy Józka dziewczyna. Marzena mieszka ze swoim chłopakiem czwarty miesiąc w Co. Clare. Bardzo tęskni za swoją rodziną. Dlatego zdecydowali, że kilka miesięcy zanim Józek na dobre wróci do kraju będzie czekała w Polce. Nie wraca po Nowym Roku na wyspę z Józkiem.

Józef pracuje w Data Display, fabryce produkującej billboardy i tablice świetlne do okien wystawowych w sklepach, aptekach, budynkach użyteczności publicznej. Niedawno podpisał kontrakt z firmą, a jednak mówi o powrocie z emigracji w przyszłym roku.
- Najdłużej do końca lipca i wracam – zarzeka się.

W 2009 roku miną trzy lata, odkąd przyjechał do Irlandii. Wielu z jego znajomych wróciło właśnie po trzech latach mieszkania i zarabiania na Zielonej Wyspie. On zamierza postąpić podobnie.
- Mam swoje plany odnośnie gospodarstwa, które przejmę od rodziców – mówi Józef. – Pierwsze, co zrobię, to zbuduję wielkie folie na rzodkiewki i sałatę. Wszystko swoje.

Marzena już nie może się doczekać, kiedy zamieszkają razem. Póki co czekają na 24 grudnia. Polecą do Wrocławia, skąd odbierze ich brat Józka. Data Display zawiesza działalność na okres dwóch tygodni. W tym czasie wszyscy pracownicy biorą urlopy. Bardzo wielu z nich to Polacy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Pozdrawiam w nowym roku :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.