Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179766 miejsce

Korespondencja ze Stambułu: Turcja żegnała Hranta Dinka

O godzinie 11 czasu tureckiego rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe ormiańskiego dziennikarza tureckiego pochodzenia – Hranta Dinka. Dink został zastrzelony kilka dni temu przez 16-letniego zamachowca pod siedzibą swojej gazety. Pogrzeb transmitowały tureckie media.

Karawan wiezie trumnę ze zwłokami tureckiego dziennikarza ormiańskiego pochodzenia Hranta Dinka. Fot. PAP/EPA/Tolga BozogluUroczystość pożegnania Hranta Dinka rozpoczęła się pod siedzibą gazety "Agos" w dzielnicy Sisli w Stambule. Następnie ciało dziennikarza zostało przewiezione do kościoła Matki Marii w dzielnicy Kumkapı, gdzie o godzinie 14 rozpoczęły się uroczystości religijne. Po nich trumna została przewieziona na armeński cmentarz Balıkli. W konwoju żałobnym szła rodzina, przyjaciele, dziennikarze, politycy i rodacy zastrzelonego dziennikarza.

Ośmiokilometrowy marsz

W marszu pogrzebowy uczestniczyło wiele osób. Kolumna ciągnęła się na długości ośmiu kilometrów. Był to marsz ciszy, bez sloganów i większych transparentów, w rękach zebranych widniały tylko dwa transparenty z napisami: "Wszyscy jesteśmy Hrantem Dinkiem", "Wszyscy jesteśmy Ormianami". Od czasu do czasu zebrani w konwoju bili brawa.

Pod siedzibą gazety, której redaktorem naczelnym był Hrant Dink, do zebranego tłumu przemówiła żona zmarłego dziennikarza Rakel Dink, czytając list, który napisała dla swojego męża. Powiedziała m.in. "Opuścił życie, ale nie swój kraj". Wzywała do pokoju. Następnie wraz ze swoimi dziećmi wypuściła białe gołębie, jeden z nich osiadł na karawanie z ciałem jej męża.

Marsz przeszedł przez kilka dzielnic Stambułu. Rozpoczął się w Şişli Osmanbey w miejscu morderstwa, następnie podążał wzdłuż Harbiye, Taksim, Tarlabaşı Bulvarı, Unkapanı, Saraçhane i Aksaray, skończył się w Yenikapı. Większość ulic Stambułu była dzisiaj zamknięta. Szef stambulskiej policji Celalettin Cerrah poinformował, że podczas marszu policja podjęła najwyższe środki ostrożności.

Dzwony biły dla Dinka

Tysiące osób wzięły udział w procesji pogrzebowej tureckiego dziennikarza ormiańskiego pochodzenia Hranta Dinka w Stambule. Fot. PAP/EPA/Tolga BozogluCeremonia pogrzebowa rozpoczęła się o godz. 14 w kościele armeńskim p.w. Matki Marii. W świątyni zebrała się rodzina, zajmując miejsca w prawej nawie oraz dziennikarze i politycy, którzy siedli po lewej stronie. Trumna z ciałem Hranta Dinka stała po środku, ozdobiona białymi gerberami w kształcie krzyża i fotografią zmarłego. Podczas ceremonii kościelnych przemówił patriarcha II Kościoła Armeńskiego w Turcji Mesrob Mutafyan, wzywając do pokoju i braterstwa. Podkreślił również, że Hrant Dink był Ormianinem, który ukochał Turcję.

O godzinie 13, kiedy ciało zmarłego dziennikarza przekroczyło próg kościoła, zaczęły bić dzwony. Biły także po ceremonii religijnej i w trakcie wynoszeniu trumny z kościoła. Zegar kościelny zatrzymał się na godzinie 14:54, czyli godzinie zabójstwa Hranta Dinka.

Żona zamordowanego tureckiego dziennikarza ormiańskiego pochodzenia Hranta Dinka, Rakel i ich córka Sera wypuszczają białego gołąbka podczas procesji pogrzebowej w Stambule. Fot. PAP/EPA/Tolga BozogluZ kościoła Matki Marii ciało Hranta Dinka zostało przewiezione na największy armeński cmentarz w Stambule, Adnan Gayhan Balıklı. Na cmentarzu zebrała się rodzina i najbliżsi współpracownicy dziennikarza. W momencie zasypywania ziemi, ludzie rzucali białe kwiaty i bili brawa. Młody mężczyzna trzymał w górze zdjęcie Hranta Dinka.

Jak podaje turecki dziennik Hurrieyt, na pogrzeb dziennikarza przybyli również politycy, dziennikarze i przedstawiciele duchowni z całego świata. Wśród nich byli m.in. wiceminister spraw zagranicznych Armenii Arman Kirakosyan, Joost Lagendijk z Parlamentu Europejskiego, Claudia Roth z niemieckiej Partii Zielonych, Alexi Govciyan koordynator z francusko-armeńskiej organizacji oraz inni przedstawiciele armeńskich instytucji. Z Nowego Jorku przybył biskup armeński Hajak Barsamyan, a także przedstawiciele duchowni z Bułgarii i Rumunii.

*****

53-letni Hrant Dink został zastrzelony w ubiegły piątek przed budynkiem redakcji tygodnika "Agos", którego był redaktorem naczelnym. Dziennikarz w swoich publikacjach nie unikał tematu ludobójstwa Ormian podczas I wojny światowej, które kwestionją tureckie władze. Po publikacjach wielokrotnie groźono dziennikarzowi śmiercią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Będzie więcej relacji z Turcji? +

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Komentarz w ciszy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdo czyżbyś tam była osobiście??
Ode mnie+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.