Facebook Google+ Twitter

Korkują zamiast pomagać

W Łodzi od 12 września rozgrywane są kolejne mecze turnieju Eurobasket 2009. Do miasta przybyły rzesze miłośników koszykówki z kraju i z zagranicy. Ruchem wokół stadionu kieruje policja, która zamiast pomagać, tworzy gigantyczne korki.

W poniedziałkowe popołudnie wracałem tramwajem z centrum na osiedle Retkinia. Pojazd jechał według rozkładu, nawet w śródmieściu nie stał długo w korkach. Trwało to jednak do czasu, gdy dojechał do estakady przy Dworcu Kaliskim, w pobliżu którego zlokalizowana jest nowoczesna hala wielofunkcyjna Atlas Arena. Tam stanął w długim sznurku utworzonym przez inne tramwaje.
Kierowanie ruchem na ruchliwym skrzyżowaniu zostało powierzone czterem funkcjonariuszom drogówki, których zadaniem - zapewne zgodnie z rozporządzeniami włodarzy miasta - była pomoc przy rozładowaniu korków tworzących się w pobliżu hali. Problem polegał jednak na tym, że oni wcale tych korków nie rozładowywali. Przeciwnie: powodowali, że stawały się one coraz większe.

Panowie policjanci skupili się na tym, aby przepuszczać pojazdy jadące z centrum aleją Mickiewicza w kierunku hali, jakby zapominając o tych samochodach stojących na alei Włókniarzy. Zapomnieli także o tramwajach, które nie były już w stanie zmieścić się na wydzielonym torowisku i tarasowały sobą przejazd innym pojazdom.

Pojazdy łódzkiej drogówki / Fot. Piotr DrzewieckiCierpliwość moja i innych pasażerów też miała swoje granice i po ponad 15 minutach stania w jednym miejscu pojawiły się wcale niemiłe słowa pod adresem policjantów, którzy najwyraźniej nie radzili sobie z opanowaniem całej sytuacji. Na szczęście po 25 minutach (!) mój tramwaj w końcu ruszył w dalszą drogę. Za moim wagonem ustawiły się kolejne składy czekające na "łaskawe wpuszczenie na skrzyżowanie przez funkcjonariuszy".

Ale to nie był koniec tej historii. Przez czas, gdy stałem w korku, uważnie obserwowałem pracę czterech policjantów, którzy przez około 5 minut kierowali ruchem, po czym schodzili ze skrzyżowania i wskazywali, że teraz kierowcy mają stosować się do sygnalizacji świetlnej. I tak naprawdę był to najlepszy manewr ze strony policjantów, gdyż samochody o wiele szybciej opuściły skrzyżowanie przy pomocy sygnalizacji, niż dzięki policjantom, którzy mieli pomóc w rozkorkowaniu tej części miasta. Czemu w takim razie miała służyć ich chwilowa pomoc? Chyba tylko totalnej dezorientacji kierowców. Korki pod Dworcem Kaliskim i pojazd łódzkiej drogówki / Fot. Piotr Drzewiecki

Do tej pory media lokalne, jak i zagraniczne chwaliły organizację turnieju w Łodzi. Ja muszę zdecydowanie zganić pracę łódzkiej policji. Przez nieudaną pomoc funkcjonariuszy drogówki, korki wokół hali stały się o wiele większe. Już nie wspomnę o tym, że w tramwajach i autobusach, które utknęły w korku, znajdowali się kibice, chcący jak najszybciej dotrzeć do hali i dlatego wybrali specjalne linie S1 i S2 przygotowane przez miasto dla potrzeb turnieju. Ale o tym chyba łódzcy policjanci nie pomyśleli. Nie pierwszy raz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

dobry i ciekawy tekst ;) 5+ bezapelacyjnie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.