Facebook Google+ Twitter

Korporacje turystyczne chcą zniszczyć przewodników

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2008-09-03 09:06

Firmy turystyczne zarzucają przewodnikom-amatorom oprowadzanie turystów bez odpowiednich licencji.

 / Fot. Marcin Makówka/POLSKACrazy Guides (Szaleni Przewodnicy), którzy pokazują turystom Nową Hutę z okien trabanta i zapraszają na zwiedzanie mieszkania urządzonego w klimacie PRL, nie podobają się krakowskim korporacjom z branży turystycznej.

Przewodnicy miejscy, którzy ukończyli kurs i zdali egzamin, uważają, że tylko oni mają prawo oprowadzać przyjezdnych. - Prawo mówi wyraźnie, że turystów nie może oprowadzać osoba bez pozwolenia - mówi Elżbieta Kusina, przewodnicząca stowarzyszenia. - Nie chodzi tu o to, by bronić komuś dostępu do zawodu, ale żeby nie wykonywali go przypadkowi ludzie. - To bez sensu - komentuje Kazimierz Sedlak, właściciel firmy pośrednictwa pracy Sedlak&Sedlak. - Ograniczony może być tylko dostęp do zawodów, w których pracownicy odpowiadają za ludzkie życie lub zdrowie. A przewodnik do takich profesji nie należy.

Przeciw Crazy Guides protestują firmy z branży turystycznej. - To nielegalna konkurencja - mówi Grzegorz Kompa, właściciel firmy Royal Tour, która organizuje zwiedzanie Krakowa meleksami i wycieczki nysą po Nowej Hucie. - Pokazują turystom Nową Hutę, chociaż nie mają licencji - oburza się Kompa. - Żaden z nich nie ukończył kursu na przewodnika, ani nie zdał egzaminu.

Brak kwalifikacji to niejedyny zarzut wobec Crazy Guides. - Wożą turystów, chociaż nie mają licencji na przewóz osób - mówi Kompa. Szef Royal Tour zwrócił się w tej sprawie do Małopolskiej Inspekcji Transportu Drogowego. - Do tego rok temu ktoś składał donosy do urzędu marszałkowskiego, że nie jesteśmy biurem turystycznym - mówi Michał Ostrowski, pomysłodawca i założyciel grupy Crazy Guides.

Ostrowski na zarzuty konkurencji ma jedną odpowiedź. - Zazdroszczą nam powodzenia wśród turystów i pieniędzy - kwituje. Według niego licencja przewodnicka im niepotrzebna, bo w trabantach zainstalowali system audio i turyści z głośników słuchają informacji o dzielnicy.

Zapewnia też, że posiadają uprawnienia do przewozu osób. Jak się jednak okazało, Crazy Guides dopiero starają się o pozwolenie. - W poniedziałek złożyli wniosek - informuje Kinga Dudek z biura prasowego krakowskiego urzędu miasta. - Mamy tydzień na rozpatrzenie pisma.


Cały atrykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.