Pozycja materiału w rankingach:
Dziś w Instytucie Filologii Polskiej w Poznaniu odbyło się spotkanie z prezesem partii Wolność i Praworządność – Januszem Korwin-Mikke. Polityk zaprezentował zebranym swoje poglądy, wytłumaczył czym jest liberalizm i konserwatyzm. Powiedział także, dlaczego juz niedługo w Polsce zniknie demokracja.
Tematem spotkania były idee konserwatywno-liberalne Janusza Korwin-Mikke. Polityk swoją przemowę zaczął od wyjaśnienia samych terminów konserwatywny i liberalny. Pokrótce według niego, konserwatyzm to - kierunek filozoficzny, który mówi o tym, aby możliwie jak najmniej zmieniać (...) - natomiast liberalizm definiuje jako kierunek polityczny, w którym wolność jest wartością nadrzędną. Jednakże, jak zaznaczał - wolność nie musi być od czegoś,(...) tylko do czegoś, czyli np. mam wolność do tego, żeby walnąć kogoś w łeb, wolność do tego, żeby mieć zasiłek dla bezrobotnych (...)to jest synonim, że mam prawo do czegoś, siłę do czegoś, wolność do czegoś.

Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(46)
Średnia ocen
(4.43)
Wiek: 25 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Długopisowa kleptomanka. Pożeraczka książek i filmów. Otwarta na każdą muzykę i nowe doznania. Z głową pełną poezji podąża przez świat. Uzależniona od miłości, kota i internetu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maciej Kwiatkowski 19.03.2010 23:13
Idealny model państwa - zgadzam się. Ale dlaczego hipotetyczny? W przekroju historii to demokracja socjalistyczna jest wypryskiem, który trafia się tu i tam zawsze kończąc się tak samo - korupcją i w rezultacie bankructwem. Chce Pan robić zmiany krok po kroku? Z budżetu 2010 do 2011? To byłaby kosmetyka w momencie, gdy dług naszego kraju zaczyna rosnąć wykładniczo:
http://moourl.com/PolandPublicDebt
Obsługa aktualnego zadłużenia czyli procenty płacone posiadaczom obligacji przekraczają już 1/5 wydatków budżetowych! Zmierzamy prostą drogą do katastrofy a Pan proponuje kosmetyczne zmiany? W sumie i tak jest to lepsze podejście od 95% naszych polityków. Jedyna pociecha, że nie jesteśmy w takiej sytuacji osamotnieni w Europie...
Artur Wojnowski 19.03.2010 22:55
Czym innym są poglądy na temat hipotetycznego, idealnego modelu państwa, a czym innym jest realna polityka.
JKM nie chce brać udziału w realnej polityce. Gdyby chciał, dostosowałby się do jej reguł. Pozostaje Mu więc rola komentatora-teoretyka.
Jak ktoś chce realnej polityki, proponuję ćwiczenie. Przejrzeć budżet państwa na rok 2010, punkt po punkcie. I skonstruować projekt na 2011. Uświadomić sobie konsekwencje zmian. A potem jeszcze uświadomić sobie polityczne realia do przeprowadzenia tych zmian. Wtedy obnażą się różnice miedzy bujaniem w obłokach a rzeczywistością. Przynajmniej co do zakresu możliwych zmian w skali roku.
To jest dla młodych zapaleńców też pytanie, czy pozostać w sferze fikcji, czy jednak rezygnując z ekstremów, w ogóle mieć szansę zaistnieć w polityce i próbować krok za krokiem zmieniać rzeczywistość w pożądanym przez siebie kierunku. Czy tak jak JKM, pozostać tylko portalowym teoretykiem.
Maciej Kwiatkowski 19.03.2010 22:54
Może pan Henryk odpowie na pytanie trochę trduniejsze: czym różni się demokracja Unii Europejskiej od socjalizmu Związku Radzieckiego? Dla ułatwienia różnica od razu rzucająca się w oczy: podatki zabierające efektywnie 3/4 pensji, ZSRR nie był tak pazerny...
Mark Katz 19.03.2010 22:47
Pan Henryk Kokot zadał pytanie "Na początek zadam pytanie: czym różni się demokracja JKM od anarchii?"
Już samym pytaniem obnaża Pan swoją, eufemistycznie ujmując, nieuwagę w trakcie czytania tekstów JKM. JKM jest zdeklarowanym przeciwnikiem demokracji a zatem twór taki jak 'demokracja JKM" to czysty oksymoron!
JKM jest zwolennikiem monarchii. Można się z nim mocno nie zgadzać, ale trzeba mieć w sobie ogrom złej woli lub wykazywać brak zdolności czytania ze zrozumieniem, by sugerować, ze poglądy JKM mają coś wspólnego z anarchią.
Po raz kolejny ucieka w ton drwiny, ironii i próby ośmieszania, pomieszanej z pogardą nie podając żadnych rzeczowych argumentów, które obalały by tezy JKM.
Mark Katz 19.03.2010 22:35
Do pana Tadeusza Śledziewski'ego.
Jestem pewien, że ludzie za czasów cesarzy rzymskich byli przekonani, że feudalizm to najlepszy ustrój a jego upadek to skutek okaleczenia przez ustroju przez {tu wstawić powód zepsucia}. Podobnie na dworze Ludwika n-tego byli przekonani, że monarchia (absolutna albo i oświecona) to najlepszy ustrój na świecie tyle popsuty przez {tu wstawić powód zepsucia}. NRD-owscy aktywiści również byli przekonani, że ich ustrój jest najlepszy na świecie, gdyby nie te wredne RFN. iitd. itp.
Z demokracją jest ten problem, że uczyniono z niej cel sam w sobie (lub jak kto woli, wartość samą w sobie) zapominając, że jest tylko środkiem do celu. Demokracja jest tylko i wyłącznie sposobem organizacji życia ludzi i jest dobra tylko o tyle, o ile przyczynia się do poprawy jakości ich życia.
Demokracja, jak każdy ustrój, ma (lub miała) swój czas, i jak każdy ustrój kiedyś będzie musiała upaść zastąpiona przez twór bardziej przystosowany do zmieniającego się świata. Mogą się mylić, ale obstawiam, że tym co zastąpi demokrację taką jak ją dziś znamy, będzie ustrój podobny do tego jaki dziś mamy w Chinach, Korei Pd, Singapurze i podobnych krajach. Tj. ustrój, w którym choć jest obecny to jednocześnie mocno ograniczony wpływ ludu na to co się dzieje w kraju. Proszę zauważyć, że już dziś sposób rządzenia Unią Europejską jest bliższy rozwiązaniu Chińskiemu niż klasycznie rozumianej demokracji. Bo choć mamy coś takiego jak parlament europejski to jego rola jest mocno ograniczona. Faktyczne decyzje ustalane są i zapadają w gronie zgoła innym, w gronie elit lub w ramach decyzji biurokracji (organów komisji europejskiej). Mając na uwadze proporcje i różnice, trzeba stwierdzić, że jest to model bliższy temu jaki mamy w Chinach (gdzie też są wybory do parlamentu, i gdzie też de facto nie ma on wiele do gadania a faktyczne decyzje podejmuje się w wąskim gronie elit partyjnych).
Demokracja jest na etapie upadku, nie dlatego, że sama w sobie jest zła. Dlatego, że jest ustrojem niedostosowanym do współczesnego świata. Demokracja mogła się mieć bardzo dobrze w latach 50-tych, 60-tych gdy telewizja raczkowała, nie było internetu a opinię społeczną kształtowały poważna prasa i wybitne autorytety. Obecnie Demokracja stacza się w populizm, ochlokrację i dzieje się to za sprawą coraz silniej postępującej medializacji. Telewizja, kiepska prasa, internet trafiają do mas, które - tu niestety podzielam zdanie Kurskiego - są "ciemnym ludem" nie zdolnym do pogłębionej refleksji, analizy i rzeczowego ważenia argumentów. Za to są tłumem podatnym na emocje, blichtr, pozór i wizerunek. Są tłumem podatnym na populizm. A to przecież ten tłum, któremu trzeba schlebiać, któremu trzeba się przymilać wrzuca kartki do urn wyborczych. Ten proces, proces degradacji demokracji będzie postępował wpychając świat polityki w spiralę populizmu. Demokracja degeneruje się i prędzej lub później zostanie zastąpiona przez coś innego. I nie są temu winne "złodziejskie gremia". To jest naturalny proces, który dotyka każdy ustój.
Henryk Kokot 19.03.2010 22:31
Obyście Panowie nie musieli zaznać "przyjemności" życia w demokracji stworzonej przez JKM. Z uwagi na nadmiar postów dotyczących mojego komentarza pozwolę sobie odpowiadać na co niektóre ciekawsze potrzeba mi jednak trochę czasu.
Na początek zadam pytanie: czym różni się demokracja JKM od anarchii?
Mark Katz 19.03.2010 22:10
Pan Henryk Kokot napisał "[...] to co prezentuje ten na szczęście były poseł to demagogia i histeryczny debilizm." Czytam wypowiedzi Koriwna Mikke i choć czasem są kontrowersyjne (czyt. nie zgodne z główną linią poglądów tzw. opinii publicznej) to jednak zawsze są uargumentowana bądź poprawnym wywodem logicznym, bądź celnym przykładem.
Z drugiej strony ilekroć czytam wypowiedź osób silnie niepodzielających poglądów Korwina Mikke jak argument, zazwyczaj jedyny, daje się słyszeć "[...] to co prezentuje ten na szczęście były poseł to demagogia i histeryczny debilizm." lub coś w podobnym stylu.
I tak się zastanawiam, kto tu wykazuje więcej demagogii i histerycznego debilizmu. Ten, który ma odwagę głosić mało popularne poglądy a przy tym potrafi bronić ich logicznymi argumentami, czy ten, który na to odpowiada "jesteś głupi!"?
Dawid Sienkiewicz 19.03.2010 21:15
"Bredzenie" etc. powtarzanie utartych sformulowan, to typowe dla przeciwnikow Pana Janusza Korwina-Mikke. Mozna sie z nim nie zgadzac, tyle, ze trzeba sobie odpowiedziec na pytanie skoro teraz jest tak dobrze, to dlaczego jest tak beznadziejnie. Pan Mikke przypomina mi troche chirurga, ktory przychodzi do pacjenta z gangrena i daje mu brutalna, ale jedynie sluszna recepte. Nikt nie lubi takich informacji, a najbardziej poslanca, ktory je przynosi. Problem w tym, ze nie bylo, nie jest i jak latwo sie domyslic dobrze nigdy nie bedzie w takiej pseudo-demokracji jaka mamy. Wszyscy narzekaja na upadek panstwa, ale jakos od 20 lat z uporem wybieraja tych samych ludzi. Takie sa fakty, to nie "bredzenie", "majaki", albo szalenstwo pojedynczej osoby. To szalenstwo calego spoleczenstwa, ktore wpatrzone w ekran telewizora podcina sobie galaz na ktorej sama siedzi. Naiwnosc mlodej autorki mozna wybaczyc, ale bezinteresownej nienawisci niektorych z autorow postow juz nie. Przestancie dyskutowac o Panu Januszu Korwinie Mikke, a zacznijcie o tym co mowi ... tyle ze to znacznie trudniejsze.
Michal Pasko 19.03.2010 20:33
Do Pana Tadeusza
"Ja już nie mam nic do dodania. Niewiele mi pozostało doczesnego życia. Młodzi, jak sobie pościelą, tak będą spali. Poddaję się! "
Wlasnie tak wyglada dyskusja miedzy lsocjalistami i ludzmi prawymi. Pierwszy gada glupoty, a jak przejsc do konkretow, to sie chowa. Wyglada Pan na rozsadnego czlowieka, prosze sie nie poddawac. Prosze przeprowadzic jakis wywod, ktory przekona nas, albo samemu dac sie przekonac.
Andrzej Starak 19.03.2010 20:29
@Śledziewski.
Bez przesady, Szanowny Panie. Kiedy Adenauer był mniej więcej w Pana wieku siedział w hitlerowskim lagrze, a 5 lat później został Kanclerzem.
Poza tym robi Pan to co każdy demokrata powinien robić - publicznie wiecuje. Zachęcam to dalszej działalności.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)