Facebook Google+ Twitter

Korwin-Mikke uważa, że Kaczyński jest rosyjskim agentem?

Janusz Korwin Mikke wytłumaczył jak działa prawdziwy rosyjski agent w Polsce. W swojej działalności jest do bólu antyrosyjski: "Oskarża ich o Smoleńsk i tysiąc innych rzeczy" - mówi Korwin-Mikke. Czy Korwin ma na myśli prezesa PiS?

 / Fot. W24Środowisko dawnego UPR-u zgromadzonego wokół "Najwyższego czasu" oraz aktualnej partii Korwina-Mikkego, Kongresu Nowej Prawicy, nigdy nie przepadało za Jarosławem Kaczyńskim. Początki tej niechęci datuje się na lata 90., kiedy nieudanie próbowano zjednoczyć prawicę. Dawny UPR liczył na to, iż polska prawica będzie miała kilku liderów, z kolei Jarosław Kaczyński uważał, że będzie miała szansę tylko wtedy, gdy zbuduje duże, silne ugrupowanie złożone z wielu frakcji, prowadzone przez jednego, wyrazistego lidera.

Jarosław Kaczyński wprowadził swoje słowa w czyn i od kilku lat zajmuje niepodważalną rolę lidera na prawicy, zaś byli UPR-owcy są dzisiaj poza polityką, z wyjątkiem tych, którzy postanowili kontynuować swoją karierę w PiS oraz PO. Inni postanowili służyć ojczyźnie pełniąc rolę publicystów.

Jeden z nich, Rafał Ziemkiewicz, napisał kilka lat temu, że "Kaczyński, ukradł Polsce prawicę". Pod tekstem można było przeczytać komentarz internauty,
że Ziemkiewicz, tak jak inni UPR-owcy, ma kompleks Jarosława Kaczyńskiego. Ciężko stwierdzić czy jest to akurat kompleks, można natomiast, z całą pewnością powiedzieć, że jest to niechęć.

Zresztą Ziemkiewicz, nie jest jedynym przedstawicielem tamtego środowiska, który reprezentuje to charakterystyczne stanowisko. Z ust wybitnego publicysty, Stanisława Michalkiewicza, możemy często słyszeć słowa pełne żalu, iż prezes Kaczyński, ma monopol na patriotyzm w Polsce.

Jakiś czas temu Jarosław Kaczyński dolał oliwy do ognia - zapytany o Kongres Nowej Prawicy, kompletnie zlekceważył partię Korwina. Powiedział o niej: "Natomiast jeśli chodzi o Nową Prawicę Korwina-Mikkego, to jednak proszę wybaczyć, ale to jest sfera całkowitej niepowagi". Na reakcję długo nie trzeba było czekać. Zbulwersowani politycy KNP w "Najwyższym czasie" dali wyraz swojemu oburzeniu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Piotr Kułas
  • Piotr Kułas
  • 24.05.2012 23:29

Ależ Korwin-Mikke, jako człowiek o żelaznej logice, ma rację. Po pierwsze: zakładanie najbardziej radykalnych organizacji antycarskich czy później antykomunistycznych było zawsze domeną rosyjskich służb, zarówno ochrany, jak i czeki-nkwd-kgb, w ten sposób służby bezpieczeńśtwa kontrolowały najbardziej zdeterminowanych przeciwników politycznych. Po drugie: cały życiorys Jarosława jest co najmniej niejasny, poczynając od okoliczności urodzenia, oficjalnie podawanych: "w roku 1949 podchorążemu AK i powstańcowi warszawskiemu oraz jego żonie łączniczce AK ze Starachowic urodziły się bliźnięta Lech i Jarosław; rodzina zamieszkała w eleganckim 3-pokojowym mieszkaniu z dwoma balkonami" - w 1949 roku w Warszawie mniej więcej stały tylko popisowe inwestycje komunistów, ludzie gnieździli się po kilku w pokoju, w mieście nadal leżały gruzy. A akowcy w najlepszym razie szukali pracy, albo się ukrywali, a w gorszym byli torturowani w śledztwach, czekali na egzekucję lub nawet nie żyli. Na dodatek tato akowiec pracował na dwóch uczelniach oraz w PZO czyli produkcji specjalnej, a mama akówka wkrótce dostała etat w prestiżowym Instytucie Badań Literackich PAN. No bez jaj...
Po trzecie: teczka Jarosława jest w dziwnym stanie, ukrywał ją koleś przez 8 miesięcy i w końcu oświadczył, że jest sfałszowana (jako jedyna w Polsce). To nie jest teczka ubecka tylko jakiś zbiór dokumentów (teczka ubecka jest spięta i opieczętowana, ma rejestr czytań i spis treści), są dziwaczne protokoły z przesłuchania, na dodatek w końcu oficer SB pisze, żeby figuranta Jara umieścić poza archiwami (ten fragment kaczyński określał jako sfałszowany, jednak ponoć są z tego mikrofilmy wykonane w 1985 roku, w ewidencji jest też nagranie, ale zniknęło). I rzeczywiście w 1982 roku teczkę wycofano, że niby Jar jest niegroźny, a w 1981 roku w grudniu Jarosław był na pewno 2 razy na SB i został wypuszczony... No chyba że wzięto pod uwagę fakt, że latem 1981 roku prowadził wykłady z prawa dla esbeków w Białymstoku za niezłe pieniądze. Ale co dziwniejsze, Jarosław Kaczyński pnie się po szczeblach kariery (ponoć) w podziemnej Slidarności I NIE MA OFICJALNIE ZAŁOŻONEJ TECZKI!!! Niemożliwe, po prostu niemożliwe. Po czwarte: jeśli ktoś pamięta, co się działo z ustawą o IPN w 2006 roku, to wie, że najpierw została przegłosowana w sejmie przez PiS i platfusów wspólnie, a projekt stworzyły wsólnie "drugie szeregi" działaczy. Kiedy wyszło na jaw, że ustawa znosi sąd lustracyjny, a zwłaszcza że daje szerszy dostęp do zasobów IPN, obydwaj Kaczyńscy złapali się za głowy i najpierw poprawkami w senacie, a potem inicjatywą ustawodawczą prezydenta praktycznie zlikwidowali szeroką lustrację (pewnie Michnik miał ubaw po pachy) i złożyli ją do trumny, bo już więcej szans na to nie będzie. Pamiętam zresztą debatę Tusk - Lech Kaczyński, gdzie Tusk zgłosił chęć otwarcia archiwów, na co Lech Kaczyński zareagował wręcz panicznie. I wreszcie na koniec: Kaczyński sprzeciwia się otwarciu drzwi dla większej liczby partii w parlamencie, jest przeciwko JOW i zniesieniu finansowania partii politycznych. Dlaczego? Ponieważ chce kontrolować polską prawicę i nie dopuścić, żeby tam powstało coś rzeczywiście prawicowego, jakaś nowa jakość w polskiej polityce, w której większość elektoratu jest mniej lub bardziej prawicowa. A przez swoją działalność sprawia, że sporo ludzi od prawicowości się odwraca. I o to chodzi. Myślę że tym, którzy mają prawdziwą i niesfałszowaną teczkę Jarosława Kaczyńskiego i którzy wyznaczyli mu rolę komisarza politycznego polskiej prawicy. To widać jak na dłoni przy sprawie smoleńskiej: Ruscy z rozkoszą obserują cyrk "zamachowy", a wystarczy że przytrzymają wrak, a w razie czego coś palną - i mają to co zawsze chcieli mieć w Polsce od wieków: podział co do spraw najważniejszych, gdyż dzisiaj nie istnieje już dyskusja racjonalna, tylko ślepa wiara w dowolną brednię, byle wygłosił ją partyjny watażka. Dlatego uważam, że Janusz Korwin Mikke ma co najmniej 99% racji - to strasznie śmierdzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chylę głowę przed wnikliwą inteligencją p.J.K. Mikke.

Komentarz został ukrytyrozwiń
didi
  • didi
  • 18.05.2012 16:08

Chorążewicz nie obrażaj papieża!

Komentarz został ukrytyrozwiń
dm
  • dm
  • 18.05.2012 08:40

Kaczyński w sprawach gospodarczych w niczym się nie różni od Hollanda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.