Facebook Google+ Twitter

Korwin-Mikke:Macierewicz mógł być współtwórcą zamachu w Smoleńsku

Janusz Korwin-Mikke miał już nie zabierać głosu w sprawie Smoleńska. Jednak nie wytrzymał. Napisał, że bardziej prawdopodobna byłaby teza, że to ktoś z PiS zorganizował zamach, niż że to robota Rosjan.

Janusz Korwin- Mikke na swoim blogu określa pisowskiego eksperta, profesora Biniendę, mianem wariata, którego wersje zdarzeń w Smoleńsku są całkowicie nieprawdopodobne. Polityk idzie nawet krok dalej, sugerując ironicznie, że równie prawdopodobna jak teoria Biniendy jest ta, która w centrum oskarżeń stawia PiS.

Motywy polityków Prawa i Sprawiedliwości są wg niego oczywiste; prezydent Lech Kaczyński miał słabe notowania i trzeba było je poprawić. Według Korwina- Mikkego, Prawo i Sprawiedliwość najbardziej zyskało na katastrofie smoleńskiej: "W gronie bezpieczniaków spod znaku PiS (każda licząca się partia swoich bezpieczniaków ma – w przeciwnym razie prasa nie pisze o niej, że jest się liczącą) zapanowała panika, gdy notowania śp. LK w sondażach przedwyborczych spadły poniżej 18 proc. Trzeba było coś zrobić(...)I dalej poszło: zapalnik zadziałał, „Tupolew” się rozwalił, notowania Jarosława Kaczyńskiego ponad dwukrotnie przeskoczyły notowania Jego Brata" - przekonuje na swoim blogu Janusz Korwin- Mikke.

Janusz Korwin-Mikke twierdzi, że likwidator WSI mógł wiedzieć o wszystkim i dlatego dzisiaj zrzuca winę na Rosjan. Według Korwina wspomniany agent mógł poinformować o wszystkim Antoniego Macierewicza, a ten mógł koordynować cała akcję. "Śmieszne"? - pyta Korwin-Mikke. "Jest to hipoteza, którą należałoby brać pod uwagę w pierwszej kolejności i jest z 10.000 razy bardziej prawdopodobna od hipotezy p.prof.Biniendy" - odpowiada.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Lipa
  • Lipa
  • 11.06.2012 15:48

Binienda okłamał albo mu Maciarewicz nie pozwolił spotkać się Z PROKURATORAMI w obecności ambasadora USA .
NIE BYŁO MOWY ABY PROKURATORZY SZLI do sejmu do tzw komisji Maciarewicza.
Binienda uciekł a ten " SEJM " to wybieg propagandowy pisowców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@red 19:38, Mirek K 20:39. Gdyby prokuratura miała wymuszać zeznania, aresztować każdego kto gada głupoty, to Macierewicz czy Kaczyński non stop by kiblowali. Co innego jest wygadywanie głupot, a co innego zaprotokółowane zeznanie w prokuraturze. Dlatego Binienda wolał prysnąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
konio
  • konio
  • 11.06.2012 09:49

Macierewicz od początku swojej "kariery politycznej "był postacią co najmniej dwuznaczną.Gdyby przyjąć założenie,że do walki politycznej wykorzystuje metody wzięte żywcem z najciemniejszych czasów PRL,to można to zrozumieć-inaczej ten pan myśleć ani działać nie potrafi,ponieważ przeją metody swoich wrogów(UB)Gdyby jednak założyć,że za wyczynami tego pana kryje się coś więcej niż tylko kompletna polityczna niemoc i brak pomysłu na politykę,to mozna doszukać się tu znamion działań na szkodę państwa,a takie działania w nomenklaturze środowiska Macierewicza nazywa się(i nie tylko)-zdradą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirek K
  • Mirek K
  • 10.06.2012 20:39

Binienda był tydzień w Polsce a prokuratura nie zrobiła nic by go przesłuchać ! Przecież mogli wydać nakaz aresztowania albo przesłuchać w ambasadzie Amerykańskiej. Nie mógł się doprosić - doprawdy nie wygodny to świadek dla prokuratury . Nie wiedzą co z tym kłopotliwym naukowcem zrobić!?

Trzeba będzie naszą prokuraturę zmusić by go przesłuchali i powołać międzynarodową komisję by dokończyć to zadeptywane przez nasz rząd i Rosjan śledztwo!

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 10.06.2012 19:38

Binienda godzinę czekał w Sejmie, czekał aż go zaaresztują, ci jednak nie mieli odwagi go aresztować .... niewygodna to sytuacja dla prokuratury!

Za to non stop mu grożą .Rząd Amerykanski musi go chronić by nie zrobiono mu krzywdy!

Zadziwiające -- przesłuchać go nie chcą ,ale chętnie by go wykończyli!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Logika i dużo faktów wykazują że i to ma swoje uzasadnienie. Dzisiaj każda wersja i hipoteza tym bardziej wiarygodna, im bardziej powiązane są z tym osoby z kręgu osób bezpośrednio związanych z prezydentem. Dlaczego jednak co PiS ma świadków, ci w dziwnych okolicznościach wycofują się ze swoich wersji zdarzeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 10.06.2012 17:57

@ red , dlaczego Binienda nie chciał rozmawiać z fachowcami od katastrof ? Miał spełnione wszystkie warunki .....i co zrobił ? Cichcem uciekł z Polski.
Nie miał nic na poparcie swoich teorii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po raz kolejny okazuje się, że wśród profesorów jest podobny odsetek maniaków jak wśród zwykłych obywateli, a może jeszcze wyższy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 10.06.2012 15:00

Coraz wyrażniej się mówi ,że to był zamach, nie jakaś katastrofa .Po wizycie prof. Biniendy tylko idioci mówią jeszcze że to była katastrofa.

Teraz czas przystąpić poważnie do czynności śledczych i przestać bawić się w ciuciubabkę!
Rząd zostanie zmuszony by zacząć poważne śledztwo .Teraz przynajmniej wiemy dlaczego partia JKM jest ciągle kanapową ..... po takich odkrywczych mądrościach to nie dziwota .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli by na poważnie brać pod uwagę zamach to ciepło....ciepło...panie Korwin. Logiczne i trzyma się kupy. Wszak Antonio pojechał do Rosji pociągiem i tak samo w pośpiechu wracał, nie fatygując się marne 40 kilometrów, żeby obejrzeć miejsce katastrofy. Ale w kraju już mu się nie powiodło, rząd zrobił to co należało i "Szpieg z Krainy Deszczowców" dostaje regularnej miesiączki pod płotem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.