Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58275 miejsce

Kościół katolicki w Polsce. Wiele spraw zamiata się pod dywan

W bardzo wielu nieczystych kwestiach kościelnych panuje zmowa milczenia lub obowiązuje nietykalna świętość, czyli tabu. Coraz częściej jednak mówią o nich ludzie duchowni i byli księża. Niedawno Watykan wydał polecenie, aby jednoznacznie i z całą surowością traktować pedofilię i homoseksualizm księży we wszystkich krajach świata. Coś też ruszyło się w tych sprawach w Polsce.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, niezłomny pogromca wszelkiego zła i bezeceństw w polskim Kościele, nie ustaje w walce o jego czystość moralną i duchową. Dwukrotnie kneblowany przez kardynała Dziwisza, nadal krytycznie mówi o swojej instytucji. Dostrzega i ujawnia wiele nabrzmiałych problemów, z którymi ludzie odpowiedzialni za Kościół, nie potrafią lub nie chcą sobie dać rady. Głównie chodzi o pedofilię i homoseksualizm. Mówi, że reakcja hierarchów jest albo bardzo opóźniona, albo też do wiernych docierają bardzo sprzeczne o tym informacje. Przykładem może być według niego sprawa księdza Natanka, arcybiskupa Paetza, homoseksualizmu i pedofilii.

Ksiądz Tadeusz mówi, że "abp Peatz czuje się bezkarny". A księża piszą mu w listach o tym, jak "tuszowano inne przypadki". Piszą i stawiają pytania, co się dzieje obecnie w Kościele polskim? Wszyscy, zarówno krytycy, jak i wierni, zapewne widzą, że nie jest dobrze. Przede wszystkim nie ma lidera. Brakuje wyraźnej linii w wielu ważnych sprawach. Reakcja hierarchów polega na zamiataniu trudnych spraw pod dywan.

Przykładem postawa księdza Natanka. Także ludobójstwa dokonane na Ormianach w Turcji i na Polakach na Kresach Wschodnich. Wiele osób z Kresów mieszka na Dolnym Śląsku. Piszą do ks. Tadeusza, że wkrótce będzie Euro 2012. Wtedy do nas przyjadą kibice z Ukrainy. A stamtąd dochodzą bardzo niepokojące sygnały o wzroście nacjonalizmu czy "wręcz antypolonizmu". Kościół milczy, a politycy chowają głowę w piasek. Udają, że nie ma problemu.

Do niedawna mówiono, że pedofilii w polskim Kościele nie ma istnieje, że "to wymysł mediów". Nagle okazuje się, że Konferencja Episkopatu Polski stwierdza: tak, jest to problem. W ślad za tym powstała instrukcja Episkopatu, która potępia akty pedofilii wśród księży, lecz kwestię odszkodowań dla ofiar zrzuca na konkretne osoby. W świetle obowiązującego polskiego prawa nie ma takiej możliwości. Odpowiedzialność i odszkodowania w sprawach pedofilii ponosi instytucja Kościoła. Tak też jest dziś w całym cywilizowanym świecie.

Ale jest kolejny problem. Nie mówi się, jaką wielkość statystyczną duchownych dotyczy zjawisko pedofilii w Polsce. Efekt będzie taki, uważa ks. Tadeusz, że wkrótce ludzie zaczną podejrzewać, że co drugi ksiądz jest pedofilem. Bo brak jawności sprawy rodzi plotki. Tymczasem w Kościele ścierają się dwie koncepcje. Jedna, że w ogóle pedofilii w Kościele nie ma i każdy, kto porusza te problemy, jest wrogiem. A druga, że połowa księży to pedofile. W jego ocenie żadna nie jest prawdziwa. Problem dotyczy zaledwie nieznacznego procentu duchownych. Podobnie jest z homoseksualizmem. Przy czym ks. Tadeusz powiada: Homoseksualizm w Kościele? Im wyżej, tym gorzej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Piotrze. Problemy homoseksualizmu i pedofilii w polskim Kościele kat. są obecnie wyjątkowo trudne. Zaczyna się je powoli otwierać przez ludnością. Dotąd przecież były okryte płachtą świętego tabu. Za niedługi czas nabiorą takiej głębi i siły, że podobnie jak na świecie, hierarchowie i instytucja Kościoła - nie będą zdolne ponosić tych ciężarów. Bo koszty skutków obu hańbiących działań w Polsce staną się ogromne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 25.03.2012 19:13

przyznaje ze ks. zalewski to duchowny z powołania lecz kościól współczesny nie ma takich sprawiedliwych wielu....dużo skandalistów,duzo nieetycznych,dużo materialistów... ale godnych szaty ... oj mało glemp pieronek gocławski...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będąc świadomym, że lobby homoseksualne w Europie dysponuje niewyobrażalnymi środkami i funduszami oraz to że kręgi objęte celibatem są idealną "glebą" dla homo. Plus to co powiedział ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski: "Im wyżej, tym gorzej". należy postawić tezę, że kościół katolicki może być opanowany przez organizację przestępczą, dbającą o interesy homoseksualistów?! Tendencje ostatniego okresu wskazują na tworzenie się i ewoluowanie w kierunku gangów przestępczych. Dzisiaj pojedynczy człowiek nie ma żadnej skuteczności w działaniu. No, ale jak się ma w gangu ludzi ze sfery wymiaru sprawiedliwości, wysokiego rangą policjanta, księdza it.d. , it.p., organizacja przestępcza staje się mobilna i czasami wręcz nie do "ugryzienia". Tym bardziej, gdyby w niej był człowiek wysokiego szczebla hierarchii kościelnej. Pod koniec XX Wieku, kiedy wszystko się sypało, w krótkim okresie pod sutannę pchali się
ludzie z bardzo podejrzanych kręgów. A mnogość występowania zjawiska każe stawiać pytania, dlaczego raptownie jakby się skrzyknęli?! Można wyprowadzić wykresy matematyczne w powiązaniu do zachodzących zjawisk socjologicznych. Chyba OBOP w tajemnicy przed społeczeństwem takie rzeczy bada?!
Ktoś może spytać, skąd lobby homo może mieć ogromne fundusze? Nie trzeba tutaj wielkiego rozumu. Taki co się żeni z kobietą ma dzieci, rodzinę i na to idą wszystkie fundusze. No i do tego przyłożyć drugą stronę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.