Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17011 miejsce

Kościół Latającego Potwora Spaghetti, a może SubGeniuszu. Religia na wesoło?

Kościół Niewidzialnego Różowego Jednorożca, Latającego Potwora Spaghetti, SubGeniuszu... Czy to część fabuły nowego filmu fantasy? Nie, to tylko niektóre z wielu, cieszących się coraz większą popularnością, parodii religii.

Dziś, w czasach postmodernistycznego społeczeństwa masowego, ludzie coraz częściej zaczynają zastanawiać się nad dogmatami wiary głoszonymi przez instytucje kościelne. Z każdym dniem coraz więcej osób staje się członkami „Kościołów”, parodiujących „prawdziwą” religię i wyśmiewających jej sztywne zasady. Okazuje się, że nie tylko czcić można wszystko – od rycerzy Jedi po spaghetti, ale i swobodnie mieszać dowolne elementy oficjalnych religii. Absurdalność nowych wierzeń-żartów przyciąga młodych ludzi, zmęczonych poważnymi, surowymi religiami.

Hail Eris, hail Discordia!


 / Fot. http://flickr.com/photos/nequest/2697056832/Jednym z najsłynniejszych tego typu nurtów jest stworzony około 1958 r. przez Kerry'ego Thornleya i Grega Hill’a dyskordianizm. Mimo swej absurdalności i naśmiewania się ze wszystkiego co tylko możliwe, prąd ten posiada pewne cechy prawdziwej religii i filozofii. Określony on zresztą został przez samych twórców jako „dowcip udający religię", a zarazem "religię udającą dowcip".

„Biblią” tej nietypowej religii jest „Principia Discordia” - książka wprowadzająca nas w mitologię, obrządki i hierarchię dyskordian. Możemy odnaleźć tu doprowadzone do absurdu cechy zarówno chrześcijaństwa, jak i buddyzmu czy hinduizmu. Nie ma to jednak na celu obrażenia uczuć religijnych wyznawców innych religii, a zwrócenie uwagi na paradoksy skostniałych wierzeń i możliwość ich zmiany.

Okazuje się, że bogiem dyskordian jest kobieta - przeciwniczka ładu i porządku, bogini chaosu, czyli rzymska Dyskordia (grecka Eris). Jej atrybutami jest jabłko niezgody, odwołujące nas do starożytnej mitologii, a symbolem liczba „23”. Legenda „liczby chaosu” szybko rozprzestrzeniła się za pośrednictwem internetu i miliony ludzi na całym świecie zaczęło szukać w swym życiu wydarzeń, związanych z 23. Popularność tej liczby stała się na tyle duża, że nakręcony został nawet, niestety, średnio udany film „23”.

„Każdy dyskordianin w początkowej fazie oświecenia powinien w każdy piątek udawać się w zaciszne miejsce w celu radosnego spożycia hot doga. Ta ceremonia jest jednocześnie aktem walki z popularnymi, pogańskimi zabobonami: katolickiego chrześcijaństwa (niejedzenie mięsa w piątek), judaizmu (niejedzenie wieprzowiny), hinduizmu (niejedzenie wołowiny), buddyzmu (niejedzenie mięsa) oraz dyskordianizmu (niejedzenie bułek od hot dogów).” – głosi jedna z pięciu głównych zasad dyskordianizmu. Najważniejszym jednak przykazaniem każdego „chaoty” jest brak ślepej wiary, tak charakterystycznej dla innych religii: „Żadnemu dyskordianinowi nie wolno wierzyć w to, co czyta.”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

seba
  • seba
  • 01.12.2010 20:01

ale nudy dajcie coś fajniejszego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Równie absurdalne jest to, że w ogóle istniejemy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też jestem Dyskordianką i dlatego równie dobrze mogę wierzyć w Latającego Potwora Spaghetti, co w Eris ;) Cóż, o dyskordianizmie można by napisać i książkę, ale to tylko artykuł i niestety ma pewne granice objętościowe. Mam nadzieję, że ludzie zainteresowani tematem sięgną po "Principie Diskordie" i sami ocenią czym dyskordianizm jest, a czym nie jest. W końcu „Wszystkie twierdzenia są w pewnym sensie prawdziwe, w pewnym sensie fałszywe, w pewnym sensie bez sensu, w pewnym sensie prawdziwe i fałszywe, w pewnym sensie prawdziwe i bez sensu, w pewnym sensie fałszywe i bez sensu oraz w pewnym sensie prawdziwe, fałszywe i bez sensu.” :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napisałem komentarz dla Wykopu, ale zamieszczę go i tutaj. ;-)

Ciekawy artykuł, acz jako Dyskordanin czuję się nieco pokrzywdzony, widząc zestawienie Dyskordianizmu razem z kosciołami Latającego Potwora Sphagetti i Niewidzialnego Różowego Jednorożca, bez wzmianki o tym, że o ile te dwa kościoły zostały stworzone przez ateistów i ich jedynym celem jest ukazywanie bezsensownośći religii (na rzecz ateizmu), to Dyskordianizm jest czymś znacznie więcej.

Dskordianizm, jak i ludzie związani z jego początkami, nie byli ateistami. Raczej anarchistami i miłośnikami zenu (najbardziej radykalnego odłamu buddyzmu), tudzież agnostykami (ale takimi prawdziwymi, uzjanającymi że nie można w zupełnie nic wierzyć). Po drugie ktoś zainteresowany Dyskordianizmem, pewnikiem trafi na dzieła jego świętych, np. Robeta Antona Wilsona, który błyskotliwie łączy filozofię wschodu, psychologię transakcyną, najnowsze odkrycia fizyki kwantowej i odrodzony zachodni okultyzm.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe a mi sie podoba :D fajnie sam cheteni bym do kosciła Jedi sie zapisał :D hehe a to spore, nawet fajne, choc brakujem i podwodnego swiata np :) ale konkurs rewelacja jest teraz :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat był poruszany dwa razy, ale tylko w kontekście pastafarianizmu i Rycerzy Jedi. Przy czym z Twojego artykułu wskrisso nawet nie wynika, że Latający Potwór Spaghetti to religia-żart!

Komentarz został ukrytyrozwiń

W pewnych momentach czułem się jakbym czytał encyklopedię, a nie artykuł dziennikarski. A temat był już poruszany kilka razy: link czy link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Heheh dobre, widziałam coś na kształt wizualizacji Boga-spaghetti i cóż przypomina mi to stwora ze SPORE :) też kultowe... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Troche wikipedycznie, ale i tak duży plus ; )
Ps. W UK są tysiące wyznawców kościoła Jedi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.