Facebook Google+ Twitter

Kościół miłości? A może nienawiści?

Święta, Wigilia, Bóg się rodzi, kolędy, a wszędzie słychać pełne miłości słowa. Abp. Gądecki powiedział, że "Człowiek autentycznie wierzący nie jest w stanie świadomie uczynić krzywdy bliźniemu". Piękne to słowa - lecz jak to jest naprawdę?

 / Fot. PAP/Paweł SupernakW ten piękny, cichy wigilijny wieczór "Fakty po Faktach" gościły katolika, żyda i buddystę. Czy taka mieszanka ludzi inaczej myślących nie zapowiada u nas zawsze pełnego spięcia i wzajemnych oskarżeń? Ktoś, kto oczekiwał takiego spięcia, musiał się czuć zawiedziony, gdy psycholog i buddysta Wojciech Eichelberg, powiedział; "Jeżeli te symbole świąteczne cisza, noc, dziecko, światło, rozumie się w sposób uniwersalny, to te święta są dla wszystkich. Absolutnie nie ma powodu, aby ktoś się czuł wykluczony (...) Jeżeli ktoś sobie poważnie takie pytanie zada to może spokojnie uczestniczyć w każdym święcie", a inni z tym stanowiskiem się zgodzili. Gdy do tych słów kard. Dziwisz dorzucił; "Aby w centrum uwagi było dobro wspólne a nie dobro danej partii lub ugrupowania politycznego. Aby panowała sprawiedliwość i solidarność, a także uszanowanie dla inaczej myślących, unikanie jałowych sporów, uprzedzeń, niechęci", to pomyślałem, że tak powinny wyglądać nie tylko każde święta, lecz i wszystkie nasze dni.

Papież Benedykt XVI, w swym oknie zapalił świeczkę pokoju, kard. Dziwisz nawołuje do solidarności i uszanowania dla inaczej myślących, prawie wszyscy kapłani nawołują do unikania jałowych sporów, uprzedzeń oraz niechęci, i tak rozpoczyna się pasterka. Tutaj gdzieś już znikają te piękne słowa, a rozpoczyna się nasza szara, polska rzeczywistość.

Metropolita warszawski kardynał Nycz, patrząc w oczy tego nowo narodzonego Dzieciątka mówi; "Ludziom nie wolno dokonywać żadnych manipulacji definicją małżeństwa i rodziny; Boże Narodzenie ukazuje ich godność i wartość". Kardynał zamiast zaśpiewać temu dzieciątku jakieś kolędy, od razu wciąga nowo narodzonego w wir walki politycznej. Niech wie maleństwo, w jakim kraju przyjdzie mu żyć. Mniej więcej takie same słowa wypowiada w tym czasie abp. Michalik, według którego "Rodzina to tradycja". Ten kapłan twierdzi, że dzieciątko należy natychmiast poinformować o tym, że; "Błazen zajmuje miejsce mędrca, nauczyciela, kapłana. Błazen, wszystko mu wolno. Piana na ustach staje się wzorem niejednego działacza politycznego, któremu wszystko wolno, bezkarnie może obrażać innych ludzi. Myślę, że warto powiedzieć, zauważyć jak często paraliżuje lęk przed prawdą ludzi dzisiaj w świecie".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (53):

Sortuj komentarze:

Panie Robercie!

Pisze Pan; "Wiele wieków później dziedzictwo to, przejęli ojcowie Kościoła, św. Tomasz Akwinata”. Św. Tomasz z Akwinu to wiek XII, lecz ojcowie Kościoła znacznie wcześniej przejęli bardzo wiele (a prawdopodobnie wszystko) z innych religii. Chrystus nie jest pierwszym Bogiem który z martwych powstał, a w mitologii i religiach znajdzie Pan na pewno wielu innych. Sokrates na którego się Pan powołuje powiedział "Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili", lecz na pewno nie był pierwszym, który zdefiniował istotę absolutu Boga.
Odkąd człowiek stał się człowiekiem, zaczął poszukiwać przyczyn, które rządzą tym światem. Pierwszym Bogiem był prawdopodobnie dobry Bóg Słońce, ponieważ, gdy ukazywał swoje oblicze robiło się ciepło, jasno i przyjemnie, a gdy Bóg ten odchodził zapadała ciemność. To już początek Biblii gdzie ciemność to brama piekieł a jasność objawienie Boże.

Czwarty punkt opierającego się na pięciu związkach zależności w Konfucjanizmu zaleca; "Sprawiedliwość męża - posłuszeństwo kobiety - zobowiązanie i podporządkowanie", a to już czysta nauka Kościoła, gdzie żona powinna być posłuszna i podporządkowana mężowi.

Marek Aureliusz w swoich Rozmyślaniach pisze; "Wszystkie ciała odbywają wędrówkę w bycie wszechświata jak w potoku. Spojone z nim są bowiem i społem wykonują zadania, jak członki nasze ze sobą nawzajem". (Księga Siódma 19). Tak Drogi Panie - religie się rodziły i zanikały, bogami kiedyś byli np. Faraonowie, cesarze byli pomazańcami Bożymi, ponieważ "Wszystko płynie" i zależne jest od naszej świadomości. A świadomość naszego społeczeństwa jest coraz większa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Leszku W. jako niewątpliwie człowiek wykształcony i samodzielnie myślących mylisz wiele spraw i zagadnień.

Należy wrócić do początków nauki.
Jako pierwszy, wiele wieków przed Chrystusem istotę Absolutu Boga, jako najwyższe dobro, prawdę , miłość , zdefiniował niejaki Sokrates .
Później naukę tą kontynuował niejaki Arystoteles. Wiele wieków później dziedzictwo to , przejęli ojcowie kościoła , św Tomasz Akwinata.

Myśl Sokratesa przygotowała świat na przyjście Boga człowieka.

Przełom nastąpił za sprawą niejakiego Marcina Lutra , który swoimi pismami zanegował wcześniej przyjętą prawdę.

Luter odwołał się do myśli , która funkcjonowała równolegle . Ale po upadku Starożytnego Rzymu w ukryciu.
Od neoplatonizmu poprzez manicheizm do chrześcijaństwa. Dziwne to ale prawdziwe.

Dostrzegam Panie Leszku dużo z czego Pan zaczerpnął.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bogusławie!
Nie każde wykształcenie daje z automatu przepustkę do samodzielnego myślenia. Bardzo wielu naszych posłów ma takie wykształcenie, lecz ilu z nich myśli i glosuje samodzielnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Leszku. Każdy myślący człowiek wysuwa wnioski wedle siebie, a nie z nakazu. Na tym polega wykształcenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie!
Wielokrotnie na tym forum przedstawiałem się jako człowiek lewicy, lecz wychowany byłem w wierze katolickiej. To wcale nie znaczy że w grono uczestników wspólnoty zostałem wpisany dobrowolnie. Lecz ja potrafie obserwować i wyciągać wnioski samodzielnie a nie z "nakazu wiary". Tym się chyba różnimy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Leszku - Jak szanowny Pan uważa mam ducha Chrystusowego czy też nie.? A jeśli Pan pisze na forum to może inni szanownego Pana znaja, ale Pan wybaczy ja nie znam , ja szczerze sie, Panu przedstawiłem a szanowny Pan Leszek Worobiej - nie laska , ? Sam Pan pisał kto sie, wywyższa będzie poniżony , ja sie, przedstawiłem nie raz na forum kim jestem bo nie wstydze, sie, ewangelii Chrystusowej itd. I wiem ze Chrystus zna swoje owieczki i wzywa je po imieniu , prosze, sie, określić kim Pan jest w Chrystusie Jezusie Panu naszym . Również serdecznie pozdrawiam w imieniu Jezusa Chrystusa. Proszę chociaż szczerze mi napisać , tak jak ja to uczyniłem wcześniej , ale szanowny Pan odpisał li tylko na forum . Poza tym pare, dni mnie nie będzie na wiadomościach 24. Tak wie,c do siego roku Panie Leszku . Mam nadzieje, ze w przyszłym roku , jak Bóg da ! lepiej sie, będziemy porozumiewać w imieniu Jezusa Chrystusa. Szczęść Boże. Brat Roman.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie!

"Są ludzie, którzy nawet z częstego słuchania Ewangelii niewiele wynoszą gorliwości, bo nie mają w sobie ducha Chrystusowego"

To tylko mały fragment jaki napisał Tomasz Kempis "O naśladowaniu Jezusa Chrystusa".
Pozdrawiam niezwykle serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Leszku - czy ja Panu powiedziałem o trójcy . ? Bóg jest jeden . A odnośnie czy ja znam Biblie, to już Szanowny Pan mnie obraża i Boga , ponieważ znam Boga osobiście i proszę mi nie w mawiać ze ja mówię o Bogach , ? powtarzam Bóg jest jeden i niema innych Bogów w moim życiu . Pana interpretacja jest nie biblijna również , ale rzecz polega na tym że niema problemu . A Pan go na sile, wciska i mi wmawia , po prostu zile Pan czyta słowo Boże i nie rozumie Pan , co Pan czyta , oj nie ładnie tak wmawiać komuś kłamstwo , powtarzam ze Bóg jest jeden i niema innego a poza tym Bóg może sprawić ze każdy może stać sie, Bogiem . Bo jak napisano w Psalmie.82. Zapraszam- Ja rzekłem Bogami jesteście . Oj cien`ki z Pana teolog , błądzicie ponieważ nie znacie pism , i nie wiecie co czytacie ślepi przewodnicy ślepych . Zapraszam do Chrystusa , jutro do nas nie należy . Pozdrawiam w Pańskim odwzajemnieniu współczuje, oświecenia Pańskiego , proszę sie, napełnić Duchem świętym i wtedy to przejrzy szanowny Pan na oczy duchowe. A jutro do nas nie należy , liczy sie, tylko dzisiaj.! Amen.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie! Może sobie zrobimy taki mały przerywnik?

Ściągnięte z sieci: "Bóg (jap. Kamisama), pl. Wszechmogący) - jest to Nameczanin, Bóg Ziemi, twórca Smoczych Kul i Shen Lónga. Dobra część Mega Piccolo i przeciwieństwo Piccolo Daimaō. Miał on bardzo odpowiedzialne zadanie, musiał chronić Ziemian przed wszystkimi niebezpieczeństwami. Panicznie bał się swojej złej połowy nic nie mógł zrobić Daimaō".

Jak Pan widzi nawet Bogowie panicznie boją się swojej zlej polowy. A co ja, człek śmiertelny mam na to powiedzieć jak moja druga połowa szaleje w kuchni? Mam się nie bać? Jak Pan jest żonaty, to mnie Pan zrozumie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie!

Słowo Mesjasz pierwotnie znaczyło prorok, król, kapłan-lewita, pomazaniec, i były to osoby namaszczone, czyli pomazane olejem. Słowo Mesjasz określa osobę która ma przynieść ostateczne rozwiązanie problemu zła, grzechu i śmierci w świecie i ustanowić tzw. królestwo mesjańskie. Tak! Mesjasz miał ustanowić tzw. Królestwo Mesjańskie i byłby to Raj znacznie lepszy od tego pierwotnego.

Żydzi do tej pory oczekują przyjścia Mesjasza, a Chrystus na pewno nie był i nie może być uznany za Mesjasza. Jeżeli Pan uznaje, że Chrystus był Mesjaszem, to znaczy, że obecnie żyjemy w takim udoskonalonym Raju. Jaki mamy tej Raj - każdy chyba to widzi,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.