Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Kościół nie jest oblężoną twierdzą. Wspomnienie abp. Życińskiego

Pozycja materiału w rankingach:

53783 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 61pkt

Oceń:

Kościół nie jest oblężoną twierdzą. Wspomnienie abp. Życińskiego


Arcybiskup Józef Życiński był człowiekiem nietuzinkowym. Nie wpisywał się w obraz biskupa, który poucza owieczki z wysokości swojej stolicy. Wymykał się przede wszystkim politycznej poprawności i potrafił głośno sprzeciwiać się negatywnym zjawiskom w polskim Kościele, szczególnie jego upolitycznieniu.

 / Fot. Łukasz Gdak/Wiadomości24Gdy wybuchła w Polsce sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, arcybiskup był jednym z nielicznych hierarchów, którzy głośno sprzeciwili się instrumentalizacji najważniejszego symbolu chrześcijaństwa. "Nie wolno nam wprowadzać mentalności aparatczyków partyjnych na teren pielgrzymek, na teren Kościoła, bo ten teren znaczony krzyżami przypomina nam, że Chrystus za wszystkich oddał życie na krzyżu, dla wszystkich zmartwychwstał. I pokolenie Jana Pawła II pamięta o tym i tym żyje." - mówił. Te słowa ubodły szczególnie tych, którzy w "chaosie pod krzyżem" widzieli swoją szansę na polityczne zyski. Były też nie po myśli niektórych hierarchów, którzy sprawę krzyża postrzegali zero-jedynkowo.

Kolejnym przykładem na to, że arcybiskup ostro piętnował używanie Kościoła do celów politycznych, był jego konflikt z prof. Ryszardem Benderem. W 2005 r. Życiński zabronił lubelskiemu Klubowi Inteligencji Katolickiej, któremu przewodniczył Bender, używania przymiotnika "katolicki" w jego nazwie. W wydanym wówczas dekrecie metropolita zarzucił
szefowi KIK m.in., że na spotkania klubu zaprasza mówców znanych z antysemityzmu i populizmu. Zdaniem metropolity godziło to w dobre imię organizacji katolickich. Bender odpowiedział wówczas z grubej berty, oskarżając arcybiskupa o współpracę z SB.

Ostatni wątek wracał zresztą rykoszetem, głównie za sprawą ks. Isakowicza-Zaleskiego, który na swoim blogu popełnił w 2008 r. wpis pod jednoznacznym tytułem: "To jednak TW Filozof". Sprawa rzekomej współpracy abp. Życińskiego z bezpieką, była zresztą głównym orężem tych, w których uderzał bezkompromisowy język biskupa. Sam Życiński zaprzeczał pomówieniom. W lubelskim seminarium duchownym tłumaczył: "Ich cenę wliczałem już w koszty życiowe, kiedy publicznie zabrałem głos, broniąc Lecha Wałęsy i kiedy powiedziałem, że nie można go atakować w taki sposób jak to robi pan Cenckiewicz. Przez chwilę przyszła mi refleksja, oj zapłacisz ty cenę takiej obrony."

 / Fot. Łukasz Gdak/W24O tym, że metropolita był solą w oku środowisk skrajnie prawicowych, świadczyć może także jego wypowiedź w radiu eR. "Trzeba przemyśleć kwestię antyklerykalnej, antykościelnej, czy wręcz antychrześcijańskiej prawicy, która daje znać o sobie w polskich warunkach." - mówił biskup, odnosząc się do portalu Fronda. Oczywiście nie mogło być inaczej i na forum Frondy, został oskarżony o współpracę SB.

Metropolita Lubelski był człowiekiem odważnym i bezkompromisowym w sprawach pryncypiów. Walczył o to, by Kościół nie był zawłaszczany przez jedno środowisko polityczne. Dbał o to, by zgodnie z pierwotnym znaczeniem, słowo "katolikos" oznaczało powszechny. Józef Życiński potrafił stanąć w obronie Owsiaka. Gdy zarzucano temu ostatniemu propagowanie hedonizmu w haśle "Róbta co chceta", biskup tłumaczył, że to w zasadzie parafraza myśli św. Augustyna, który pisał: "Kochaj i rób co chcesz". Arcybiskup był człowiekiem otwartym na świat, wychodząc z ewangelicznego przekonania, że lampy nie należy trzymać pod korcem. Często powtarzał, że katolik i chrześcijanin nie może zamykać się w wieczerniku, ale ma promieniować w świecie, szczególnie miłością bliźniego. Obca mu było integrystyczna wizja Kościoła, jako oblężonej twierdzy. Swoją otwartość okupił licznymi atakami zwłaszcza z tych środowisk, które katolicyzm umieściły na sztandarach.

Zobacz także:


Komentarze: 59

Sortuj komentarze:

Lesław Adamczyk 24.02.2011 08:15

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 36

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 23.02.2011 13:51

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 38

> Kroi się gruba afera , PO rozwiązała wszystkie swoje struktury . Być może dojdzie do ponownych wyborów.

No tak - mają być jeszcze w tym roku :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Kamiński 23.02.2011 11:08

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 44

Pan Adam Degler w linku dał świetny materiał na śledztwo dziennikarskie.
W przedstawionych materiałach ksiądz na kazaniu nakłaniał wiernych do głosowania na kandydata z PO na prezydenta Wałbrzycha.
Ten układ został skompromitowany przez kupowanie głosów , nie tylko w głosowaniu na najwyższe stanowisko w mieście .
Prokuratura bada "pakietowe" kupowanie głosów w I turze , na radnych miasta, powiatu , sejmiku.
Kroi się gruba afera , PO rozwiązała wszystkie swoje struktury . Być może dojdzie do ponownych wyborów.

Księdza łatwo znaleźć ,może odpowie na pytanie co kandydaci z PO zaproponowali w zamian za poparcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy

levy 22.02.2011 23:30

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 34

Cytat pana Deglera, jako wyjątek potwierdza regułę. Prezydent niezbyt wielkiego miasta, to nieco inny wybór ( lokalny kandydat, widać bardzo dobry) niż faworyzowanie partii w wyborach do parlamentu, a tu wiadomo komu sprzyjał kościół i jak się skompromitował.
Pan Koźmiński nie pamięta, czy PiS zbierał pod kościołami, bo to było bez wątpienia niewidoczne, ale pamięta jak PO namawiało biskupów.
Poproszę o fakty, jak PO nakłaniało, nie stwierdzenie, że mam sobie poszukać w necie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
robert kamiński

robert kamiński 22.02.2011 23:21

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 40

SLD też by pewno pod kościołem chciało, ale nie wypada. Ale na Paradzie Równości czemu nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

roman koźmiński 22.02.2011 22:59

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 39

Może i PiS zbierał tego nie pamiętam ,ale to PO namawiało biskupów by głosowali na PO. I się skompromitowali

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 22.02.2011 22:55

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 36

Ale czy to przypadkiem nie PiS zbierał podpisy na swoich kandydatów pod kościołami? ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Kamiński 22.02.2011 22:51

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 37

Wałbrzych i Wrocław królestwem Schetyny . Tusk w odstawkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Kamiński 22.02.2011 21:12

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 44

Blask Wrocławia promieniuje na okolicę.
Wałbrzych nie chce być gorszy, PO zrobi wszystko aby utrzymać się przy korycie.
http://www.uprzejmiedonosze.pl/pl/doniesienia-prasowe/wiadomosci/ile-glosow-kupil-prezes-w-walbrzychu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 22.02.2011 19:13

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 42

@ werol
prosisz - masz: http://kampanianazywo.pl/relacja/tego-jeszcze-nie-widzialem-ksiadz-agituje-z-ambony-na-platforme/

i na kolanach mi do Wałbrzycha!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.