Facebook Google+ Twitter

Kościół o transplantacjach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-09-23 16:07

W katolickich kościołach całej Polski odczytano list biskupów do wiernych. Tematem były przeszczepy organów od zmarłych. Kościół zajął dosyć nieoczekiwane stanowisko...

Kościół Mariacki w Krakowie / Fot. Flickr.comTo, co dzieje się z naszym ciałem, to świętość. Mniejsza niż dusza, ale zawsze świętość. Babcia, zagorzała katoliczka, mnie tak uczyła. To, co będę z nim robił, świadczy o mojej religijności. Zero tatuaży, kolczyków. Nie daj Panie Boże! - pewnie nie tylko ja usłyszałem takie słowa.

Nigdy nie byłem przesadnie religijny. Wierzyłem, że Bóg istnieje, ale za bardzo praktykującym nie byłem. Po dłuższej przerwie wybrałem się dzisiaj do kościoła. I muszę przyznać, że po raz pierwszy wysłuchałem kazania z dużym zainteresowaniem.

W kościołach katolickich w całej Polsce odczytano dzisiaj list biskupów do wiernych. Jego tematem jest
transplantacja organów od zmarłych osób w celu ratowania innych ludzi, którzy często muszą czekać na przeszczep nawet kilka lat.

- Bezcenną formą spieszenia z pomocą drugiemu człowiekowi jest ratowanie zagrożonego życia, co wiąże się z gotowością do poświęcenia nawet swojego życia - głosi list. - Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II w Encyklice Evangelium vitae napisał, że na heroizm naszej codzienności „składają się małe lub wielkie gesty bezinteresowności, umacniające autentyczną kulturę życia. Pośród tych gestów na szczególne uznanie zasługuje oddawanie organów, zgodnie z wymogami etyki, w celu ratowania zdrowia, a nawet życia chorym, pozbawionym niekiedy wszelkiej nadziei”. (...) W swoim nauczaniu Kościół podkreśla, że ciału zmarłego człowieka należy się szacunek, pobranie zaś narządu po śmierci człowieka nie narusza jego godności ani żadnych praw osoby ludzkiej.

Biorca organów / Fot. Flickr.com- Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II mówił, że „należy zaszczepić w sercach ludzi, zwłaszcza młodych, szczere i głębokie przekonanie, że świat potrzebuje braterskiej miłości, której wyrazem może być decyzja o darowaniu narządów”. (...) Zachęcamy zatem wiernych, aby deklarowali wolę przekazania po śmierci swoich narządów do przeszczepienia. Rodziny osób tragicznie zmarłych prosimy, by w swoim bólu i smutku nie zapominały, że organy wewnętrzne pobrane od ich bliskich mogą uratować życie chorym czekającym na transplantację. Ich decyzja może sprawić, że ktoś inny będzie cieszył się życiem, obchodząc co roku swoje „drugie urodziny”. (...) Słudze Bożemu Janowi Pawłowi II jesteśmy bardzo wdzięczni, że przez swoje nauczanie uwrażliwił nas na trudne sprawy przeszczepów organów i pomógł w podejmowaniu trudnych decyzji. Realizując jego duchowy testament pragniemy zachęcić wiernych do odważnego dzielenia się swoim życiem i pomagania tym ludziom, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie śmierci.

Spojrzałem na starsze kobiety, na których kazanie zrobiło niemałe wrażenie. Zarówno one, jak i ja byliśmy zaskoczeni, że Kościół, w swoim konserwatyzmie, w swoich staromodnych przekonaniach, jest po stronie ratowania ludzkiego życia w ten sposób. Mam nadzieję, że po tym liście więcej osób, przesadnie konserwatywnych religijnie, spojrzy na drugiego człowieka innymi oczyma...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Marcinie (Emenefix)

myśę, że ten temat nigdy nie przestanie być aktualny. powinien być poruszany przy każdej sposobności. wystarczy przejrzeć komentarze, bu zauważyć, iż wiedza o podejściu Kościoła do tematu transplantacji wcale nie jest taka powszechna.

dlatego (+) dla Marcina

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak się kończą argumenty, to się szuka "argumentów" w słowniku. Purysta się znalazł...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tam. Nie daŻyć to sobie możesz... ;) Gorzej jakbyś nie darzył :|

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato, faktycznie nie dażę krztą szacunku zwłok ludzkich. Szanuję życie i jeśli chodzi o jego obronę, to moja postawa zawsze będzie radykalna. Wszystko co pomaga komuś przeżyć - jest dobre. Doskonalszego kryterium dobra nie znam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato... nieaktualny, bo taki list odczytywany był już również w okresie wielkanocnym 2007. Chodzi o to, że tutaj stworzone zostało wrażenie, że coś się "ruszyło" nagle...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mojej mam to nawet sztab biskupów nie przekona. Jest najbardziej antyprzeszczepową osobą jaką znam. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin, kościół nie jest aż tak staromodny, jak się powszechnie uważa. ;-) Kwestie przeszczepów poruszał już Jan Paweł II, tylko to bardzo delikatna sprawa, dopiero teraz to zostało przedstawone tak dobitnie i jednoznacznie.

Wypowiedzi Grześka o integralności flaków denata nie chce mi się komentować. Najpierw pomyśl, że te "flaki" to dla rodziny najukochańsza na świecie osoba, a potem ich osądzaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tylko prostuję to, co napisałaś. Piszesz o szacunku do czyichś uczuć. Ale pamiętaj, że uczucia są na jednej szali, podczas gdy na drugiej znajduje się ŻYCIE ludzkie. Ja nie mam wątpliwości, co każdy lekarz ma OBOWIĄZEK wybrać. Ale widocznie wzrosłem w większym szacunku do życia, niż wynosi średnia krajowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"przypominam - w Polsce obowiązuje oświadczenie pozytywne (w niektórych krajach wystarczy, że nie złoży się oświadczenia negatywnego)"

"Aha, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd, dodam, że oświadczenie woli o zgodzie na pobranie narządów, nie jest bezwzględnie konieczne, ale jeśli go nie złożymy, po naszej śmierci rodzina może wyrazić sprzeciw (w szoku, który następuje po śmierci bliskich, takie sprzeciwy są nagminne), a wtedy pobranie narządów staje się bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe."

Wola rodziny nie jest wiążąca. Lekarz ma prawo pobrać narządy od każdego, kto nie wyraził sprzeciwu. A że lekarze umiłowanie rodziny do integralności flaków denata stawiają ponad czyjeś życie - to już inna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co do oświadczenia cały czas się zastanawiam, ale temat już zgłębiałem. Beato co do mojej tezy, nie wydaje mi się;] Wiesz, liczba młodzieży będąca w Kościele, od kilkunastu lat się ustawicznie zmniejsza, ale masz rację to temat na osobny artykuł. Wiesz, powiem tak, wydaje mi się, że zostanie odebrane to podejrzliwie. Wiesz, jak wiadomo, Kościół nie często zmienia swoje zdanie. A jak zmienia, to zawsze z jakimś "ale" i tak zapewne zostanie to odebrane przez środowiska świeckie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.