Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20745 miejsce

Kościół odwraca się od kapitalizmu

"Bez zmiany systemu ekonomicznego podziały w świecie będą rosnąć" – uważa prominentny urzędnik watykański, dyrektor międzynarodowej Caritas. Alternatywy dla kapitalizmu domaga się sam papież.

Wielu komentatorów społecznej myśli Kościoła katolickiego próbowało przemilczeć, podważyć lub zreinterpretować antykapitalistyczne tony encyklik papieskich. W "Centesimus Annus" Jan Paweł II pisał: "Nie do przyjęcia jest twierdzenie, jakoby po klęsce realnego socjalizmu kapitalizm pozostał jedynym modelem organizacji społecznej". W tegorocznym przesłaniu na Światowy Dzień Pokoju Benedykt XVI bez ogródek mówi o "budowaniu dobra pokoju poprzez nowy model rozwoju i gospodarki".

Media katolickie i świeckie ograniczyły istotny przekaz papieski. "Własność prywatna należy do zaledwie 20 proc. ludności. Taki podział utrzymuje się już od dziesięcioleci i z każdym rokiem jeszcze bardziej się pogłębia" - uskarżał się cytowany przez Radio Watykańskie bliski Benedyktowi XVI hierarcha, kardynał Oscar Rodríguez Maradiaga.

"Aktualny system ekonomiczny służy tylko nielicznym: państwom, korporacjom czy też grupom sprawującym władzę w różnych krajach". Nie będzie opcji na rzecz ubogich, jeśli nie zostanie on zmieniony. - To jest punkt newralgiczny - uważa purpurat. Żądania zmiany regulacji rynkowych i mentalności kapitalistycznej wychodzą od samego papieża, który podziela przekonanie o potrzebie nowego modelu rozwoju, a także "nowego spojrzenia na gospodarkę". - "Kryzys można wykorzystać jako okazję do rozeznania i poszukiwania nowego modelu gospodarczego" - pisze ojciec święty w corocznym orędziu.

W dokumencie "Błogosławieni pokój czyniący" czytamy, że pokój opiera się na więziach rodzinnych, sprawiedliwym podziale dóbr i głębszej perspektywie antropologicznej.

Praca


Kapitalizm może być zagrożeniem dla wielowymiarowego rozumienia pracy. Praca jest prawem człowieka a nie łaską pracodawcy dostosowaną do jego celów. Błędne pojmowanie pracy wynika z uzależniania rozwoju gospodarczego od "pełnej" (czytaj nienasyconej) wolności rynków, jego mechanizmów ekonomicznych i finansowych.

Zysk


Władza i zysk w kapitalizmie - objaśnia papież - wspierają się na relatywizmie i skrajnym indywidualizmie, przez co stają się celem samym w sobie, a kultura i edukacja skupiają się wyłącznie na narzędziach, technice i wydajności.

Człowiek, któremu wmawia się pragnienie absolutnej wolności, stał się niewolnikiem konsumpcji i niskich potrzeb. Stąd krok do coraz powszechniejszego przekonania, że wzrost PKB można i należy osiągać za wszelką cenę, "nawet kosztem erozji społecznej roli państwa i społeczeństwa obywatelskiego jako sieci relacji opartych na solidarności".

Stosunek do zysku w kapitalizmie zasadniczo różni ekonomię solidarności postulowaną przez papieża. W kapitalizmie jest on najwyższą wartością. Tymczasem to nie zysk, ale właściwości ludzkie i sam człowiek są - zdaniem papieża - najwyższą wartością w ekonomii. W ekonomii także obowiązuje prymat wymiaru duchowego i odwołanie się do realizacji dobra wspólnego. W przeciwnym razie traci ona swą słuszną wartość, prowadząc do powstania nowych bożków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Marku, spokojnie:)
"Wielkie w oczach ludzkich" były przede wszystkim władza i bogactwo (zazwyczaj idące ręka w rękę).

Komentarz został ukrytyrozwiń

"To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych" (Łk 16,15).
Jest to powalające powiedzenie. Wiedza - obrzydliwością, bogactwo - obrzydliwością, seks - obrzydliwością... Fajnie... Gdzie tu jest miejsce na przyjemniejsze życie? Ora, ora et labora!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marta Jenner

No właśnie, "rodzi się pytanie".
Tylko rodzi się pytanie, komu rodzi się to pytanie ? I jakie będą dalsze konsekwencje pytania.

To właśnie kwestia "podstaw wiary". Jeśli ktoś w ogóle w nie wnika, to oznacza, że zaczyna przynajmniej się zastanawiać. Ale to nie jest warunek wystarczający, pomimo, że konieczny. Dlatego niewystarczający, że na tym etapie zawsze można cytatem odpowiedzieć na cytat. ( Komu odpuścicie...itd ).
Plus cała psychologia właśnie.

Dlaczego jest tak mało apostatów ?
Czy to nie jest czysty, ludzki strach (nie)przypadkiem ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski
Oczywiście, z psychologicznego punktu widzenia "kościół ubogi" może mieć mniejszą siłę oddziaływania. Tylko rodzi się pytanie, czy pozyskiwanie wiernych poprzez odwołanie się do wpojonego ludziom respektu dla władzy i bogactwa jest zgodne z nauką Chrystusa, który potępił faryzeuszy, twierdząc: " To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych" (Łk 16,15).

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marta Jenner

Zgoda, ale znów, czy to trochę nie działa jak kij i marchewka ?
Gdyby ludzie mieli do czynienia z samymi zakonnicami z przykładu, obawiam się, że wcale kościół nie umocniłby swej pozycji.
Na tym polega przywództwo, władza, autorytet.
Jeśli kościół dziś traci pozycje, to, moim zdaniem, nie w wyniku kłującego w oczy bogactwa kleru, ale w wyniku podważania podstaw samej wiary. Choć mogę się mylić oczywiście.

Proszę też zwrócić uwagę, że takie zakonnice są postrzegane jako ktoś, kto się "wyrzeka" wielu aspektów życia, a więc tez nie są "partnerem", nie są "równe" tym ludziom w ich własnych oczach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski
"A co z samymi wiernymi ?
Mogą wyrażać niezadowolenie, ale gdyby oczami wyobraźni zobaczyć kościół "ubogi", to czy (nie)przypadkiem jego siła oddziaływania byłaby znacznie mniejsza...?"

Hm... Kiedy moja córka była kilkuletnim dzieckiem, uczęszczała na katechezę, prowadzoną przez siostrę zakonną. Już wtedy uderzył nas (mnie i innych rodziców) kontrast między budynkiem plebanii, zamieszkiwanym przez proboszcza i młodych wikarych, a starym, zimnym i zagrzybionym domkiem, w którym żyły bardzo już leciwe zakonnice. Zanosiliśmy im drobne podarunki - w postaci owoców, słodyczy, dobrej herbaty. I właśnie ta żyjąca w ubóstwie siostra do dziś pozostała w pamięci dzieci (dziś już dorosłych), bo była osobą ciepłą, dobrą i autentycznie wierzącą w to, czego uczyła. Uważam, że dla Kościoła robiła więcej niż oderwani od wiernych purpuraci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marta Jenner

/ Wiele osób z dużym dystansem potraktuje jego słowa .../

To ciekawy problem.
Wśród tych wielu znajdują się oczywiście ci, którzy potraktują z dystansem jakiekolwiek słowa hierarchów ze względu na stosunek do samej wiary.

A co z samymi wiernymi ?
Mogą wyrażać niezadowolenie, ale gdyby oczami wyobraźni zobaczyć kościół "ubogi", to czy (nie)przypadkiem jego siła oddziaływania byłaby znacznie mniejsza...?

Przecież opiera się on na autorytecie i władzy, a te paradoksalnie cierpią na zbytnim egalitaryzmie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Benedykt XVI musi mieć świadomość, że jego słowa napotkają przynajmniej jedną, poważną barierę - barierę wiarygodności. Wiele osób z dużym dystansem potraktuje jego słowa - nie dlatego, że są niesłuszne, ale ze względu na fakt, że wypowiada je człowiek żyjący w luksusie i mający do końca swoich dni zapewnione bezpieczeństwo ekonomiczne. Głowa Kościoła, w którym podział dóbr nie jest zgodny z głoszoną nauką - przepych Watykanu i dobrobyt purpuratów ostro kontrastuje z warunkami życia sióstr i braci zakonnych, również tych, którzy na misjach narażają życie i zdrowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.01.2013 02:26

"Człowiek, któremu wmawia się pragnienie absolutnej wolności(...)"

Lepiej wmawiać człowiekowi poczucie winy i świadomość grzechu za każde puszczenie bąka w tłumie: "Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowa, słowa, słowa i jakbym we wszystkie słowa JPII, Benedykta XVI, innych kapłanów wierzył - to już dzisiaj bym się nawrócił.

Ile to słów wypowiedział już Lech Wałęsa, który teraz raz twierdzi że nie takie coś chciał stworzyć, a z drugiej strony chce już pałować i z dumą się chwali ile to zarabia na jednym wykładzie. A ja jak kiedyś na wiecach widziałem komu ten celebryta obiecuje stanowiska ministerialne to już wtenczas zrozumiałem kim jest ten człowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.