Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

140800 miejsce

Kościół rozdaje ulotki. Twarda walka w referendum

W niedzielę 15 listopada odbędzie się lokalne referendum za odwołaniem prezydenta Częstochowy. Bardzo mocno stanowisko obrały w tej sprawie Kościół i Jasna Góra. Czy księża powinni aż tak silnie wtrącać się do polityki?

Odkąd cokolwiek kojarzę, najpierw w wieku dziecięcym, później młodzieżowym, aż w końcu w dorosłym, Kościół od zawsze mieszał się w sprawy polityki. Początkowo, we wczesnych latach mojej świadomości obywatelskiej - teraz lat mam 29 - robił to lekko i delikatnie, niczym wstydliwa panna dająca sygnał młodemu kawalerowi o istocie swych zalotów. Z czasem jednak te małe, troszkę nawet niewinne sygnalizowanie własnego stanowiska, zaczęło rosnąć w swej formie i płynąć z ambony niczym smród niesiony letnim powiewem wiatru.

To, co dziać się jednak zaczęło w Częstochowie, mieście skądinąd kojarzącym się z Kościołem właśnie, zaczęło mnie irytować. Otóż już nie tylko drogą okrężną głoszone są prawdy mające na celu wywarcie presji w sprawie lokalnego referendum, ale wręcz wymownie i bez żadnego pardonu wręczane są ulotki, które jasno nawołują do zupełnego bojkotu urn wyborczych. Cała sprawa rozbija się oczywiście o zakres wpływów Kościoła w mieście. Tajemnicą poliszynela nie jest, że obecny prezydent miasta, pan Tadeusz Wrona, gwarantuje katolickim magnatom utrzymanie ich pozycji. Odwołanie więc człowieka, który z tych lub innych względów jest im bezwzględnie oddany jest - nie przymierzając - zgodną na samoukrzyżowanie się. Pomijam w tym miejscu sensowność referendum na rok przed nowymi wyborami, oraz mój własny stosunek do tegoż głosowania, na które pieniądze miasta i podatników idą. Nie podoba mi się jednak to - użyję tego słowa - bezczelne nagabywanie wiernych i pranie im mózgów grożąc grzechem i machając dobrym uczynkiem przed nosem. Bo czy bojkot, do którego jesteśmy nakłaniani przez Kościół nie jest właśnie dobrym uczynkiem? Czy głosując za odwołaniem pana prezydenta miasta Częstochowy nie popełnimy grzechu? Wreszcie, jak zareagowałby ksiądz słysząc w konfesjonale, że jednak jego własna owieczka oddała swój głos wyborczy, dając tym samym boskiemu namiestnikowi symbolicznie w twarz?

Nie podoba mi się, że taka sytuacja ma w ogóle miejsce. Kościół powinien być instytucją piękną i uczącą nade wszystko umiejętności podejmowania decyzji, bo tego zapewne chciał Bóg tworząc ludzi na swój obraz i podobieństwo. Powinien być wolny od wszelkich gier politycznych i zajmować się duchowym rozwojem owieczek, a nie pilnować własnych biznesowo-politycznych interesów, rozdając ulotki po mszy pełnej długiego monologu o bezzasadności pójścia do urn i ważności bojkotu, który docelowo ma pomóc w zdobyciu błogosławieństwa bożego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

"medaliki" nie mogą zapomnieć p.Wronie jak przehandlował nam województwo i zrobił z nas Ślązaków a teraz chce nam drugi Watykan zrobić, mam nadzieje, że niedługo pożegna się z ciepłą posadką http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Bedzie-referendum-ws-odwolania-prezydenta-Czestochowy,wid,11508514,wiadomosc.html?ticaid=19168&_ticrsn=3

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kler ma swoją władzę w Watykanie i tam niech sobie politykę uprawia,oczywiście jeśli stać władze kościelne na taką poufałość?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z ambony do ludzi dużo dociera, ja zawsze daję ogłoszenie o akcjach krwiodawstwa. Będąc w kościele poświęcam ten czas na modlitwę Bóg i ja .... Polityki u nas się nie uprawia w kościele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.