Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Kościół wciąż walczy z magią i okultyzmem

Pozycja materiału w rankingach:

12348 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 20pkt

Oceń:

Kościół wciąż walczy z magią i okultyzmem


Uniwersytecki wydział teologiczny w Toruniu zgromadził w sobotę sporą grupę słuchaczy, którzy przez prawie cały dzień mogli słuchać prelekcji znanych i cenionych w Polsce teologów, demonologów i znawców tematyki religijnej.


I choć po świecie nieraz rozchodziły się plotki, iż Watykan jednak aprobuje powieści o Potterze, wszystkie były natychmiast dementowane. Warto jednak wspomnieć, że jeszcze na początku sagii, książki Rowling zyskały aprobatę u przedstawicieli Kościoła i nikt nie nazywał ich "szatańskimi dziełami". Front Kościoła zmienił się, kiedy seria o Potterze stała się jedną z najpopularniejszych, a na świecie rozpętała się wielka potteromania. Być może Watykan uznał, że tytuły te stanowią zagożenie, a ich popuralność nie jest uzasadniona np. względem Biblii czy katechizmu.Tak oto rozpoczęła się walka między czytelnikami a Kościołem, która trwa do dziś. Bo mimo ukończenia sagi, sława Harry`ego wcale nie maleje. Czego dowodem są choćby specjalne prelekcje na jego temat jakich mogliśmy wysłuchać między innymi na wydziale teologicznym w Toruniu.

Co oprócz porpagowania magii zarzucano książkom brytyjskiej pisarki? To, iż główny bohater, który stanowi uosobnienie dobra, jest jednocześnie w swoisty sposób połączony umysłowo i duchowo z jego największym antagonistą i ucieleśnieniem zła - Lordem Voldemortem.

Według ojca Aleksandra Posackiego, który jako pierwszy szerzej rozwinął ten temat na spotkaniu, ukazuje to fakt, iż wg pisarki nie ma róźnicy między dobrem a złem, a owe połączenie jest niedopuszczalne. Bo jak mówił, dobro i zło nigdy jednością nie były i być nie mogą. Ojciec Posacki powiedział też na wstępie, że całej sagii nie czytał. Zapytany przeze mnie bezpośrednio po prelekcji, dlaczego ocenia coś, czego nie doczytał twierdził, iż "nie musi czytać całej powieści by ją ocenić". Próbuję dotrzeć do sedna (jako osoba, która książki czytała) owego wspomnianego połączenia, ale niestety nie zostaję dopuszczona do głosu.

Kiedy następnie staram się zwrócić uwagę na to, że pierwszorzędnym walorem książki, o którym de facto wspominała też Rowling, jest miłość, ojciec Posacki powtarzał swoje słowa z prelekcji o kropli cyjanku w winie, która nie pozwala nam go wypić. Owy cyjanek stanowi kwintesencję zła, którą w Potterze jest magia i nic nie usprawiedliwa pisarki, do pisania nawet o takich rzeczach jak miłość taki sposobem. Kiedy wspomniam o fikcji literackiej i próbuję powiedzieć, iż Kościół powinnien walczyć z realnymi wrogami, a nie chłopcami z bajek, ojciec odchodzi.

Jakie tematy jeszcze zostały poruszone na sympozjum? Na pewno jego interesujacym punktem, który zgromadził chyba najliczniejszą publicznośc było świadectwo operatora filmowego Leszka
Dokowicza, który przez prawie dwie godziny opowiadał o swoim zetknięciu z muzyką i kulturą techno. By zaobrazować swoje przeżycia, prelegent przedstawił filmy, na których mogliśmy zobaczyć jak wygląda z nieco innej perspektywy Mayday - jeden z największych festiwali muzyki elektronicznej. Leszek Dokowicz ze szczegółami opowiadał jak powoli zagłębiał się w muzykę techno, której sedno odkrył dopiero po kilku latach. Dużo czasu minęło nim odkrył, że ludzie, wśród których się obraca to sataniści, a ich celem jest świadoma manipulacja młodym człowiekiem za pomocą specyficznego ułożenia dźwiękow w muzyce techno. Prelegent zakończył swoją wypowiedź, ostrzegając wszystkich zebranych przed tym by uważali na to czego słuchają, a przede wszystkim by uważali na swoje dzieci, które poddawane są zewsząd perswazji i manipulacji.

Na uwagę zasługiwał też wykład siostry Marii-Emmanuel, świeckiej misjonarki, która swego czasu przebywała w Indiach, a prelekcje wygłosiła na temat hinduizmu. Siostra Maria-Emmanuel, zaznaczała, że religia ta opiera się na swojego rodzaju demonizmie, a niektóre praktyki zahczają o okultyzm. Podkreślała, iż nie da się dokonać porównania między hinduizmem a chrześcijaństwem, ze względu na głęboko zakorzenioną wiarę w reinkranację wśród wyznawców hinduizmu, co według niej wypacza rolę duszy w życiu człowieka.

Cały dzień wykładów rozpoczął się i zakończył mszą, a poza prelekcjami zakupić można było wiele publikacji dotyczących poruszanej na wykładach tematyki.
Słuchacze mogli również zakupić książki oraz prasę katolicką. / Fot. Agnieszka Pawłowska

Zobacz także:

Agnieszka Pawłowska OFFline profil autora

Autor: Agnieszka Pawłowska

Napisz do autora

Artykuły (137) Galerie (63) Średnia ocen (4.18)

Miejscowość: Toruń | Kraj: Polska

O mnie: Więcej niż pasjonatka muzyki. Ja nią żyję. Piszę o niej dla wielu tytułów. Staram się promować młodych utalentowanych muzycznie artystów w sieci, między innymi na Twitterze - http://twitter.com/#!/AgaSays oraz swoim blogu... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 17

Sortuj komentarze:

jp

jp 29.11.2010 23:39

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 50

Poziom tej dyskusji to DNO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Pawłowska 06.03.2010 15:33

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 53

To nie o księżach pedofilach, ale o magii, okultyzmie i Harrym Potterze;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 05.03.2010 15:06

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 48

No tak - ale zapomnialbym - to by wiazalo sie z wyplaceniem odszkodowan poszkodowanym a tego KK przeca nie lubi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 05.03.2010 15:05

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 53

Macku - tym pomyslem jest przestrzeganbie obowiazujacego prawa przez chierarchow KK i w przypadku ujawnienia przypadku pedofili zglaszanie tego wlasniwym organom scigania a nie tuszowanie sprawy i przenoszenie klechy z parafi do parafi, z nadzieja ze smrod za nim w ktoryms momecie sie urwie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieczysław Cenin 05.03.2010 11:55

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 61

Macieju, twoja wypowiedź to czysta demagogia, mam więc prostą odpowiedź: jeśli KRK nie potrafi poradzić sobie z patologią jaką od wieków uprawia we wszystkich sferach życia, to niech dokonana samorozwiazania zanim zajmie się tym odpowiedni trybunał międzynarodowy. Powołam się tu na potężną pracę ks. prof. K. Deschnera pt Kryminalna historia chrześcijaństwa. Już lektura kilku jej tomów pozwala poznać tysiące zbrodniczych faktów, dziesiątki tysięcy szczegółów i dowodów w przypisach i ...ani jeden z nich nie podważony przez zaciętych krytyków od 20 lat. Natomiast chorą i wypaczoną osobowość księży analizuje inny uczony Kościoła, teolog i i psychoanalityk w jednej osobie, ks.prof.E. Drewermann w "Klerze". Te dzieła wystarczą , by mieć jasność w sprawie. Drewermann w końcu stwierdza, że dewiacji kleru nie da się ani powstrzymać ani uleczyć. Być może dlatego ostatni dwaj papieże zamiatali te sprawy pod dywan za cenę straszliwej krzywdy wyrządzanej ofiarom, których nawet wyraźnie nie przeprosili.
Pytasz jaki pomysł na rozwiązanie problemu mają tropiciela księży -pedofilów? Nie wiem czy w ogóle tacy istnieją . Ale wiem, że to zadanie prokuratur i sądów. Tymczasem o ile pedofilia łączy się z przestępstwem, za które zwykły człowiek dostaje 8 czy 12 lat więzienia, to ksiądz jest przenoszony do innej parafii lub ukrywany w klasztorze czy wysyłany na zagraniczną misję, zgodnie z papieską instrukcją "Crimen Sollicitationis". Dlatego pełną moralną i kierowniczą odpowiedzialność za istniejące pedofilskie skandale ponosi hierarchia kościelna. Ale jest to możliwe dzięki władzy świeckiej sprawowanej na kolanach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Wietrzyński 02.03.2010 19:17

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 56

W takim razie jaki pomysł na rozwiązanie problemu mają tropiciele księży-pedofilów? Zamontować kamery na wszystkich plebaniach, podsłuchy u ministrantów, a może zaocznie wydać wyrok skazujący na wszystkich "czarnych" od zwykłego proboszcza po biskupów i prymasa? Skoro mienią się strażnikami moralności, niech wszyscy razem ponoszą zbiorową odpowiedzialność za swoich "kolegów po fachu"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 02.03.2010 08:07

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 46

> Mówiąc o "analfabetyzmie biblijnym" miałem raczej na myśli fakt, że osoby deklarujące się jako chrześcijanie, a więc niejako z definicji budujące swą wiarę na Piśmie św. - powinny je znać.

No wlasnie - powinny... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 02.03.2010 08:06

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 69

Panie MW - w srod "panow antyklerykalow" rowniez trafiaja sie dysortograficy,a szydzenie z cudzej ulomnosci najlepiej swiadczy o panu (pewnie z kalece na wozku inwalidzkim, tez pan publicznie wypomina, ze nie ma nog). Co do tego, ze "pewne gazety uczepiły się tylko tej jednej grupy - kleru" - nie wszystkie z tych grup mienia sie starznikami moralnosci. Podobnie tego rodzaju przedstawiciele w ramach nie wszystkich grup, sa poddawani sankcjom ograniczajacym sie jedynie do przeniesienia do innej parafii. Bledem jest wiec twierdzenie ze pedofilia w innych grupach jest traktowana bardziej poblazliwie. Proponuje sie tez zapoznac z pojeciem hipokryzja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Wietrzyński 01.03.2010 22:47

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 58

Ratomir: "mazy" marzy, "drug" dróg, "chr-janstwo" chrześcijaństwo; poza tym mnóstwo literówek - widzę, że Panowie Antyklerykałowie mają nie tylko problemy z dojrzałym poziomem dyskusji, ale także z pisownią w j. polskim ;)

Mieczysław: Każdy pedofil jest przedstawicielem jakiegoś zawodu lub grupy społecznej, jednak pewne gazety uczepiły się tylko tej jednej grupy - kleru. A co z bezkarną pedofilią wśród nauczycieli, policjantów, hydraulików albo kierowców TIR-ów? Rozumiem, że skoro nie noszą sutann, to zasługują na akceptację? ;> Nie wiem w jakim państwie wyznaniowym Pan żyje, ja pozdrawiam z Polski ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

doulos achreios 01.03.2010 22:24

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 60

Re: @Ratomir Wilkowski
Jak najbardziej - istnieje zarówno pierwotny, jak i wtórny analfabetyzm biblijny.
Że przedstawiciele religii niechrześcijańskich mogą być nieobeznani z Biblią, to rzecz oczywista.
Mówiąc o "analfabetyzmie biblijnym" miałem raczej na myśli fakt, że osoby deklarujące się jako chrześcijanie, a więc niejako z definicji budujące swą wiarę na Piśmie św. - powinny je znać.
Jako "pierwotny" analfabetyzm określiłbym (roboczo) zjawisko masowego uznawania całych narodów za "chrześcijańskie" np. mocą przyjęcia chrztu przez władcę, oczywiście bez posiadania przez owych "nowo nawróconych" jakiegokolwiek pojęcia o treści, a może nawet istnieniu Pisma św.
Wszak i nasz kraj w ten sposób stał się "chrześcijański" w 966 n.e.: iluż to poddanych Mieszka Pierwszego było w ogóle piśmiennych? Zapewne rozumiemy więc, dlaczego z pewnością można ich uznać za przykład "pierwotnego analfabetyzmu biblijnego".

Z kolei za wtórnych analfabetów biblijnych uznać by można osoby, które mają w domu Biblię, może nawet ją z jakiejś okazji przekartkowały lub fragmentarycznie poczytały...i nie mają pojęcia o jej podstawowych naukach.
A przecież są całkowicie przekonane o byciu chrześcijanami.

Uff...nakłonił mnie Pan do rozwlekłego tłumaczenia leksykalnych drobiazgów. Mam nadzieję, że-m się objaśnił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.