Facebook Google+ Twitter

Kościoły stuningowane

Socjolodzy i duchowni mówią o zmierzchy katolicyzmu w Europie zachodniej. Jednym z objawów tego procesu jest zamienianie świątyń na inne miejsca użytku publicznego. Czy taka przyszłość czeka również polskie kościoły?

Tryptyk Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej. Fot. Nicolas Grospierre. Fotomontaż - Kobas Laksa. Fragment wystawy "Disco Zachęta. Budynków życie   / Fot. ZachętaNa wystawie „Hotel Polonia. The Afterlife of Buildings”, prezentowanej w warszawskiej Galerii Zachęta jedna z prac przedstawia wizualizację sanktuarium w Licheniu w latach 50. XXI wieku. Jednak artysta nie przedstawia go jako kościoła, ale jako pływalnię poprzecinaną wzdłuż i wszerz kolorowymi zjeżdżalniami. Tym samym, autor prognozuje, że za kilkadziesiąt lat obiekty, takie jak licheńska bazylika, zmienią swoje przeznaczenie.

Nie jest to jednak tylko artystyczna interpretacja. Co prawda, w Polsce, wyludnienie parafii to wizja dość odległa, ale na Zachodzie jest to jak najbardziej aktualny problem. W niektórych krajach Europy Zachodniej świątynie chrześcijańskie są przekształcane w puby, dyskoteki, pizzerie czy mieszkania.

„Jest coś niemal przygnębiającego w widoku ziejących pustką kościołów we Francji, odwiecznej pierwszej córy Kościoła, a jeszcze bardziej dotykają nas świątynie zamieniane na zachodzie Europy w galerie, puby, a nawet dyskoteki. Czyż ten poruszający widok nie jest świadectwem zdrady, jakiej dzisiejsza cywilizacja europejska dopuszcza się wobec Pana Jezusa?” – pisał niedawno w „Przewodniku Katolickim” Adam Suwart.

Mniejsza wiara – mniej kościołów

Warto się zastanowić, czy w sytuacji, gdy parafie przestają odwiedzać wierni lepiej w ogóle zamknąć kościół, czy stworzyć, w nim coś, co przyciągnie innych „klientów”. Dr Kamil Kaczmarek z Instytutu Socjologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu komentuje to zjawisko na swoim forum. "Trudno mówić o zamianie kościoła w placówkę użyteczności publicznej, wszak kościół jest właśnie placówką użyteczności publicznej. Powstał za pieniądze, a często też dzięki bezpośredniej pracy członków parafii, czasem ich przodków, nawet jeśli inicjatywa należała do duszpasterzy" – pisze Kaczmarek.

Zauważa również, że zachodzące zmiany wiążą się ze zmianami zachodzącymi w danym środowisku. "Nic dziwnego, jeśli członkowie społeczności wolą, aby budynek nadal im służył, nawet jeśli w innej funkcji
niż stał zamknięty i niszczał. W gruncie rzeczy zmienia się więc jedynie jego funkcja. To, jaką w rezultacie otrzymuje wiele mówi natomiast o zmianie zaszłej w samej społeczności, w jej hierarchii wartości" – dodaje Kaczmarek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

W Holandii widziałam mały kościółek. Przechodząc pomyślałam, że wejdę, porobię kilka zdjęć. I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo nagle z "nawy głównej" wyjechał samochód. W krajach zachodnioeuropejskich katolicy to mniejszość, dlatego takie sytuacje nie są niczym paraliżującym. Polska natomiast to kraj stricte katolicki i zamiana kościoła w garaż długo nie przejdzie. Tak myślę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, że jeszcze żaden prawdziwy katolik nie poczuł się obrażony paniami w bikini i panami w slipach na ołtarzu.
Problem wykorzystania obiektów sakralnych rozwiązuje się w sposób naturalny. Tam gdzie społeczeństwo odchodzi od ceremoniału religijnego jest większa tolerancja na wykorzystanie tych obiektów w celach innych niż religijne. Sam widziałem obiekty sakralne wykorzystywane w różnych godzinach na msze katolickie, protestanckie, ewangelickie. W nawach bywały puby, ośrodki informacji turystycznej, czasami sklepy. Ostatni zwiedzałem na Słowacji piękną synagogę zamienioną na market z meblami. W końcu miliony turystów przewala się przez groby Faraonów i nikomu to już od dawna nie przeszkadza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiara, kościół, kler, to trzy różne sprawy! Jak tak dalej pójdzie, każdy prawdziwie wierzący "zbuduje" sobie mały ołtarzyk w domu, gdzie w skupieniu i czystym sumieniem będzie rozmawiał z Panem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widac to szczegolnie w Anglii, gdzie z powodu braku wiernych budynki kosciolow (niektore zabytkowe) zmieniaja zastosowanie- czasem jest to Centrum Wspinaczkowe, innym razem pracownia bogatego artysty...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłbym o wiele lepiej nastawiony do polskich kościołów gdyby mi jeden z nich o 6:30 rano każdego dnia w soboty i niedziele też nie dzwonił przez minutę!!! Mieszkam dość blisko kościoła choć nie mam takiej masakry jak ci mieszkający 10 metrów od dzwona.

Ogólnie to, ewolucyjnie mówiąc, zgadzam się taki los je czeka też w Polsce. Aczkolwiek jeśli ktoś uważa, że nastąpi to szybko to się myli. Myślę, że będzie tu rozdźwięk między tym co mówi kościół a tym co ludzie sami zauważają, że jest ważne i słuszne w życiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.