Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184956 miejsce

Kosmiczne żaglowce jak ogromne lustra

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-07-21 22:50

Bez żaglowców nie byłoby wielkich odkryć geograficznych. Pół tysiąca lat później, w erze zdobywania kosmosu, żaglowce znów stają się potrzebne. Tradycyjny napęd silnikowy może zostać zastąpiony przez dużo efektywniejszy... napęd żaglowy.

AKPA Inżynierowie z NASA pracują nad nowatorskim napędem: statek kosmiczny rozwijać będzie ogromne „żagle”, by do swojego ruchu wykorzystać ciśnienie promieniowania słonecznego. Program uzyskał charakterystyczną nazwę „Solar Sail”.

Sama koncepcja takiego napędu nie jest nowa. Została stworzona 400 lat temu przez Jana Keplera. Spostrzegł on, że ogony komet owiewane były przez rodzaj słonecznego wiatru. Jego rozumowanie było proste: skoro jest wiatr, to statek wyposażony w żagiel będzie się poruszał. I zgadza się wszystko poza samym „wiatrem”, gdyż w gruncie rzeczy taki kosmiczny żaglowiec napędzany byłby przez... światło.

Żagiel pięć razy szybszy od promu

Obecnie 95 proc. masy startującego wahadłowca to paliwo do silników. Oczywiście statki wyposażone w napęd żaglowy takiego paliwa by nie potrzebowały, przez co ich waga byłaby nieporównywalnie mniejsza. Fotony (elementy światła), emitowane przez słońce, uderzałyby w żagiel, przekazując mu swój pęd. Przy ogromnej ilości fotonów i stosunkowo niewielkiej masie statku, jego przyspieszenie byłoby zdecydowanie większe niż promu o tradycyjnym napędzie - naukowcy z NASA twierdzą, że kosmiczny żaglowiec byłby w stanie osiągać pięć razy większą prędkość.

Żagiel byłby po prostu ogromnym lustrem

Powinien być niesamowicie lekki, odporny na działanie ekstremalnej temperatury i, co najważniejsze, musi jak najlepiej odbijać światło. Obecnie testuje się materiały sto razy cieńsze od kartki papieru. Dave Murphy, inżynier z NASA, uważa, że żagiel powinien mieć od 80 do 160 metrów rozpiętości. Inżynierowie z NASA pracują nad nowatorskim napędem: statek kosmiczny rozwijać będzie ogromne „żagle”, aby do swojego ruchu wykorzystać ciśnienie promieniowania słonecznego. Program uzyskał charakterystyczną nazwę „Solar Sail”.

Możliwe podróże międzygwiezdne

 

  NASA twierdzi, że jeśli na kosmicznym żaglowcu zainstaluje się dodatkowe lasery emitujące wiązkę elektromagnetyczną, statek będzie w stanie rozwijać prędkość 30.000 km/s, co stanowi 1/10 prędkości światła. Przy takiej prędkości podróże międzygwiezdne staną się możliwe. Czy więc po raz kolejny człowiek dokona wielkich odkryć geograficznych za pomocą żaglowców?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Z tego, co wiem to będzie to lecieć z 10% prędkości światła:-) Potem przyjdzie czas na napęd jonowy, plazmowy i mój ulubiony napęd na antymaterie to będzie coś:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • m b
  • 24.07.2006 08:10

"Obecnie 95 proc. masy startującego wahadłowca to paliwo do silników. Oczywiście statki wyposażone w napęd żaglowy takiego paliwa by nie potrzebowały, przez co ich waga byłaby nieporównywalnie mniejsza." ciekawe ciekawe, to statek zaglowy nie musi startowac z ziemii? a moze robi to juz za pomoca swoich zagli? :)
"kosmiczny żaglowiec byłby w stanie osiągać pięć razy większą prędkość." ile czasu bedzie sie rozpedzal? 10 razy dluzej? 20?

fajna technologia, ale chyba dla bezzalogowych sond, ktorych znikniecie na skutek podziurawienia zagla mikroczastkami nikogo nie zaboli.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.07.2006 21:21

Pozwolę sobie na posiadanie odmiennego zdania niż "hamman". Radości z czytania o ciekawych pomysłach (realizowanych zresztą obecnie przez NASA) nie odbiera mi (i pewnie zdecydowanej większości czytelników) fakt, że nie wiem kiedy dokładnie mają być zrealizowane, jaki będzie ich dokładny koszt i ile śrubek zostanie użytych. Musisz też pamiętać, że gazeta nie jest skierowana do specjalistów, a często im więcej cyferek w artykule tym trudniej się go trawi. Poza tym, idąc dalej Twoim tropem, należałoby wyrzucić do kosza sporą część artykułów z rubryki "nauka" rozmaitych nienaukowych gazet i magazynów. Szkoda by było. Mam więc inne zdanie, co nie przeszkadza mi serdecznie Cię pozdrowić :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to teraz pozostaje nam czekać na jakieś konkretne decyzje i jakiś budżet (większy) dla tego projektu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wydaje mi się, że projekt "Ikar"("Project Icarus") dotyczył przechwytywania i niszczenia asteroidów o trajektorii kolizyjnej z Ziemią.

co do żagli fotonowych, czekam na konkretne decyzje i wypowiedzi firm i instytucji zajmujących się lotami kosmicznymi i ich finansowaniem. inaczej każde tego typu doniesienia wiele więcej, niż proza Asimova nie wnoszą. No i nie mają, niestety, walorów artystyczno-estetycznych ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.07.2006 10:59

Tak, Samantha Carter na pewno się nad tym zastanawia :P A poważnie: taki żagiel miałby się otwierać już w przestrzeni (co oczywiście nie zmienia faktu, że trzeba by włożyć energię w wyniesienie statku w tą przestrzeń). Ale jeśli już rozmawiamy o starcie i S-F, to może w przyszłości, gdy człowiek założy i rozbuduje bazę na księżycu, statki będą budowane i wystrzeliwywane właśnie tam (trzeba by w to włożyć 5% energii, któa potrzebna jest by statek wystartował na ziemi).

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, jak widzę, mamy czterech nowych redaktorów działu "cywilizacja"... Super! Ktoś jeszcze dołączy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

w przestrzeni miedzyplanetarnej jest zbyt dużo "okruszków" i mogły by one podziurawić delikatny z natury żaglel jak rzeszoto ;-) ale już całkiem inaczej wygląda sprawa jeśli statek miałby napęd hybrydowy - po starcie z orbity (lub z powierzchni Księżyca) statek dłgoystansowy byłby przyspieszany napędem chemicznym, jądrowym (przepływowym) lub jonowym, następnie po wyjściu z dysku Układu Słonecznego (po nachylonej orbicie) napęd startowy byłby wyłączony i można by rozwinąć żagiel dla uzyskania dalszych przyspieszeń.
pewien problem może być z podróżą powrotną... żaglowce (wodne i lądowe) są w stanie halsować "pod wiatr" ale tu używany jest opór wody by uzyskać "dźwignię" do "podparcia" hydrodynamicznego podczas gdy w przestrzeni międzyplanetarnej opór jest bliski zeru...
no cóż, jest jeszcze wiele pracy dla inżynierów, ale jestem przekonany że napęd fotodynamiczny będzie używany w całkiem nieodległym czasie, wystarczy poczekać!
i to nie jest wcale mżonka... popatrzmy na fantazje Assimowa i Clarka o napędzie jądrowym w kosmosie, dla wielu to nadal fantazje a tymczasem przepływowe silniki jądrowe są juz sprawdzone od lat 70 XX wieku (projekt Ikar - NASA)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.07.2006 15:07

Juz sie ucieszylem, ze do najblizszej gwiazdy bedzie mozna dotrzec w 40 lat (odl. okolo 4 lat swietlnych), niestety, predkosc swiatla to okolo 300 000 m/s, czyli ponad 1 milion km/h. Predkosc zagla umozliwi nam dostanie sie do najblizszej gwiazdy po ponad 150 latach!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.07.2006 14:12

Odpowiedzi jest kilka. Po pierwsze, nie można dopuścić, by coś takiego się stało (rozbudowany system czujników, które w porę wykryją zagrożenie). Po drugie, materiał żagla będzie po prostu wytrzymały (i w pewnym stopniu "okruszkoodporny"). Po trzecie, gdy już pojawi się uszkodzenie (jak to nazwałeś "dziurka"), to przy takich rozmiarach żagla nie powinno ono sprawić, że cały żagiel stanie się bezużyteczny. I w końcu po czwarte, z pewnością inżynierowie pracują nad możliwymi sposobami naprawy uszkodzeń (czyli nad "łataniem dziurek").

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.