Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17664 miejsce

Kosowo - historycznie

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-02-22 22:18

Wspomnienia stoją do usług serca - mawiał Antoine Rivarol. Widać to wyraźnie na przykładzie Kosowa. Bez znajomości przeszłości tego rejonu nie sposób oceniać wydarzeń obecnych, bo w grę wchodzą tu uczucia rodzące się ze wspomnień.

Flaga Kosowa. / Fot. Wikimedia Commons (http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Flag_of_Kosovo.svg)Esad Stavilci, profesor uniwersytetu w Prisztinie powiedział kiedyś - gdy Serbowie mówią, że w Kosowie bije serce serbskie, serce to bije w ciele Albańczyka. Gdy Serbowie mówią, że Kosowo jest ich kolebką, to w kolebce tej leży dziecko albańskie. To pokazuje jak trudne są relacje serbsko - albańskie w tym rejonie, a jednocześnie jak ważna jest tu polityka historyczna. Postanowiłem nieco przybliżyć historię Kosowa, a ponieważ wśród historyków albańskich i serbskich panuje duży rozdźwięk, przedstawiam dwie wersje: albańską i serbską. Wam pozostaje ocenić na ich podstawie obecne fakty.

Flaga Albanii. / Fot. Wikimedia Commons (http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Flag_of_Albania.svg)Wieki upokorzeń - wersja albańska

Starożytność i ekspansja Słowian


Albańczycy są potomkami Ilirów zamieszkujących te ziemie już w starożytności. W wyniku słowiańskiej ekspansji zmuszeni zostali opuścić żyzną ziemię kosowską i uciec w góry. Część z nich została jednak na swoich terenach mimo nieprzychylności najeźdźcy. W bitwie na Kosowym Polu Albańczycy wystawili swoje wojska przeciw Turkom i walczyli razem z Serbami, a nawet odegrali w niej znaczącą rolę, o czym ci ostatni niechętnie wspominają. Albańczycy za przelaną krew swoich braci nie doczekali się wdzięczności, dlatego, licząc na poprawę bytowania, z pewną dozą życzliwości odnieśli się do Turków, którzy podbili te tereny w 1455 r.

Tureckie panowanie


Sułtan nie okazał się jednak dla Albańczyków dobroczyńcą. Co prawda zezwolił części na swobodne osiedlanie się w Kosowie, ale dokonywał też przesiedleń przymusowych. Kolejne antytureckie powstania Serbów, w których niejednokrotnie brali udział Albańczycy, skutkowały akcjami odwetowymi rządu stambulskiego.Cierpieli i Serbowie, i Albańczycy. Pod koniec XVII w., kiedy wojska Świętej Ligi, popierającej Serbów, wkroczyły do Kosowa dokonano prześladowań na Albańczykach, których, najprawdopodobniej za sprawą Serbów, wzięto za Turków. Beznadziejna była też sytuacja społeczna Albańczyków, którzy zajmowali niższe stanowiska i byli traktowani jak ludzie gorszej kategorii.

Wróg u bram


W 1878 r. Serbia uzyskała niepodległość, jednak w jej granicach nie znalazło się Kosowo i wiadomo było, że kosowscy Serbowie za wszelką cenę będą chcieli je przyłączyć do nowego państwa. W tym też roku powstała Liga Prizreńska domagająca się od Turków pewnej autonomii. Od tego okresu można już mówić o zalążkach świadomości narodowej Kosowarów – pochodzących od Albańczyków mieszkańców Kosowa. W końcowych latach XIX w., wyniku osłabienia Turcji i niewydolności administracji na tym terenie doszło do licznych walk między Serbami, a Albańczykami. Okres ten nazywają Serbowie „kosowską anarchią” i oskarżają Albańczyków o prześladowania, zapominając o swoim udziale w tej krwawej jatce, gdzie ,niczym stanie natury u Hobbesa, wszyscy walczyli ze wszystkimi. W 1912 r. po I wojnie bałkańskiej Kosowo dostało się pod panowanie Serbii.

Serbskie barbarzyństwa


W rok po dostaniu się Kosowa pod zwierzchnictwo serbskie powstało niepodległe państwo Albania, które od razu zaczęło się zwracać Serbom uwagę, aby respektowali prawa mniejszości pochodzenia albańskiego w Kosowie. W odpowiedzi rozdrażniona Serbia zaprowadziła tam rządy wojskowe . Zaczęto wysiedlać albańską ludność, albo zmuszać ją do wyjazdu. Parokrotnie doszło do mordów dokonanych przez wojsko serbskie. W latach 20 – tych rząd uchwalił reformę rolną, która była de facto uprawomocnieniem i zachętą do tzw. kolonizacji serbskiej w Kosowie. Starych i prawowitych właścicieli pozbawiano ziemi, a na to miejsce przybywały rodziny serbskie. Zdelegalizowano też kosowską partię Dżemiet. W wyniku braku funduszy podupadało albańskie szkolnictwo, wielu Albańczyków było bez pracy, albo imało się najgorszych zawodów i było poniżanych przez Serbów. Kolejnym etapem w historii Kosowa była II wojna światowa, kiedy to serbskie bojówki partyzanckie dokonywały masakr na cywilach. Po wojnie Kosowo zyskało autonomię, ale nie zostało republiką, co było wyrazem nierównego traktowania Albańczyków względem innych narodowości Jugosławii. Po 1948 r. i konflikcie na linii Stalin – Tito, nasiliły się akty agresji wobec ludności albańskiej. Następowała dyskryminacja Kosowarów w życiu społecznym i politycznym. Gospodarka podupadła, szerzyła się bieda. Domagający się poprawy takiego stanu rzeczy politycy kosowscy byli przez Serbów aresztowani i prześladowani. Pokojowe wystąpienia studenckiej były brutalnie tłumione. W 1988 r. usunięto z partii czołowych działaczy albańskich, a następnie rozwiązano parlament i rząd Kosowa, wprowadzono godzinę policyjną i masowo usuwano Albańczyków z miejsc pracy. W 1989 r. zastąpiono konstytucję Kosowa statutem, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację.

Ostateczne rozwiązanie

Slobodan Milosevic. / Fot. Wikimedia Commons (http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Milosevic-1.jpg)
Zaraz na początku lat 90 – tych do Kosowa zostały wysłane specjalne oddziały serbskiej policji, które miały za zadanie eliminować wszelkie osoby sprzeciwiające się Miloseviciowi. Na jeszcze większą skalę dochodziło do skrytobójczych morderstw, a kosowscy Serbowie, mimo że byli w znacznej mniejszości, dopuszczali się aktów wandalizmu. Dochodziło do bezczeszczenia miejsc świętych m.in. poprzez umiejscawianie snajperów na minaretach. Punktem kulminacyjnym stała się masakra w Racak dokonana przez serbskie szwadrony. Śmierć poniosło 45 osób, w tym kobiety i dzieci, a morderstw dokonywano z zimną krwią, wyciągając niewinnych cywilów ze swoich domów i rozstrzeliwując. Wtedy na problem Kosowa i postępującej tam katastrofy humanitarnej zwróciła uwagę społeczność międzynarodowa.

Wybawienie


Kraje Zachodu próbowały mediować z Miloseviciem w sprawie sytuacji w Kosowie, ale kolejne propozycje były przez stronę serbską odrzucane, albo łamane. Tak stało się na przykład z porozumieniem Holbrooke – Milosevic, na mocy którego oddziały serbskie miały zostać wycofane. Nie spełniono jednak tych warunków, a strona serbska nasiliła nawet ataki na Albańczyków. Strzelano do niewinnych ludzi nie oszczędzając kobiet i dzieci, zaminowywano boiska, burzono albańskie domy, a kolumny uciekających Albańczyków bombardowano. Serbowie swoje akty agresji tłumaczyli koniecznością walki z Armią Wyzwoleńczą Kosowa, która w rzeczywistości nie stwarzała dla nich żadnego zagrożenia, a upominała się jedynie o respektowanie prawa. NATO zostało w ten sposób zmuszone do interwencji i po serii bombardowań na cele strategiczne wymogło na Jugosławii kapitulację. Do Kosowa zostały skierowane siły międzynarodowe.


Flaga Serbii. / Fot. Wikimedia Commons (http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Flag_of_Serbia_(state).svg)Placz Stare Srbije – wersja serbska

Lata świetności


Serbowie przybyli do Kosowa jako jeden z ludów słowiańskich najprawdopodobniej w VI w., choć niektóre źródła mówią nawet o II w n.e. z okolic Kaukazu. Stamtąd też na te tereny przybyli Albańczycy. Od początku ludność serbska przeważała liczebnie nad Albańczykami. Na przełomie XII i XIII w. całe Kosowo dostało się pod dominację Serbów. Był to bardzo dobry okres dla Kosowa: powstało wiele klasztorów, gospodarka rozwijała się w szybkim tempie, kwitł handel, a Prisztina i Prizren traktowane były jak stolice państwa, tu narodziła się serbska państwowość. Kres temu położyła inwazja turecka na Bałkany. W 1389 r. na Kosowym Polu zwarły się wojska serbsko – bośniackie z tureckimi. Ofensywę turecką co prawda odparto, ale w obronie niepodległości tych ziem zginął serbski władca – książę Lazar, a Serbia poniosła duże straty w ludziach. W 1455 Turcy opanowali większą część Kosowa, a w 1459 podporządkowali sobie całą Serbię

Pod sułtańskim butem


Wraz z wkroczeniem Turków Albańczycy masowo przechodzili na islam, czego nie zrobili Serbowie. Tym samym ludność albańska cieszyła się na dworze sułtana większymi względami i mogła swobodnie zasiedlać bardziej żyzne tereny Kosowa. Ułatwiały to dodatkowo przesiedlenia Serbów dokonywane przez administrację turecką. Na przełomie XVI i XVII w. patriarcha Jovan Kantul wezwał do walki zbrojnej przeciw najeźdźcy, co rozpoczęło prześladowania ludności serbskiej. W latach 1683 – 1699 Serbowie poparli Świętą Ligę walczącą z Turkami, co skończyło się dla nich tragicznie, bowiem w wyniku kontrofensywy armia sułtana zajęła, wcześniej kontrolowane przez Austriaków, Kosowo. W obawie przed zemstą ze strony Turków ok. 50 tys. Serbów uciekło z tego rejonu wraz z patriarchą Asenijem III Czarnojeviciem i osiedliło się na Węgrzech, w Wojwodinie. Na miejsce uciekinierów przybyli Albańczycy, a tych Serbów, którzy zostali spotykały represje. W XVIII i XIX w. doszło do kilku powstań antytureckich, ale wszystkie one zostały krwawo stłumione niejednokrotnie przy pomocy Albańczyków. W 1864 r. wydana została książka Serafina Risticia „Placz Stare Srbije”, która zawierała treści skarg wysyłanych na dwór sułtana dotyczących prześladowania przez Albańczyków. W 1878 r. kongres berliński uznał niepodległość Serbii, ale bez Kosowa. Pociągnęło to za sobą migracje kosowskich Serbów do ojczyzny w nowych, ustanowionych przez mocarstwa, granicach. W tym samym roku powstała albańska Liga Prizreńska skierowana przeciw pozostałym w Kosowie Serbom. Na przełomie XIX i XX w. miała miejsce tzw. „kosowska anarchia”. W obliczu słabości administracji tureckiej na tych terenach faktyczną władzę przejęły albańskie klany prześladujące ludność prawosławną, co wyrażało się m.in. w podpalaniu cerkwi.

Wojenna nawałnica


W 1912 r., w wyniku I wojny bałkańskiej, Kosowo wróciło do Serbii, a w kilka miesięcy później niepodległość uzyskała Albania (uznana w 1913 r.), która w latach 1913-14 wzniecała i uzbrajała rebelie albańskie w Kosowie. W czasie I wojny światowej Kosowo dostało się w ręce Austro-Węgier i Bułgarii. Okupanci wyraźnie faworyzowali Albańczyków, a Austriacy stworzyli nawet zalążki szkolnictwa albańskiego. Po zakończeniu działań wojennych Kosowo przypadło Królestwu Serbów, Chorwatów i Słoweńców (przemianowanemu później na Jugosławię), które było państwem wielonarodowym. Albańczycy nie byli w tym państwie zbyt liczną grupą, ale byli traktowani na równi z innymi narodami. Mimo to kosowscy Albańczycy stworzyli partyzanckie oddziały kacaków, które dokonywały podpaleń, pobić, a nawet mordów na Serbach i Czarnogórcach. W czasie II wojny światowej Kosowo znalazło się we włoskiej i bułgarskiej strefie okupacyjnej. Najeźdźcy po raz kolejny z większym zaufaniem podchodzili do Albańczyków, którzypoparli ich rządy, a w zamian przymykali oko na prześladowanie prawosławnych.

Autonomia


Po wojnie Kosowo trafiło w ręce Jugosławii rządzonej przez Josipa Broz Tito. Z początku utworzono Autonomiczny Obwód Kosowsko – Metohijski, który następnie przemianowano na Autonomiczny Kraj Kosowsko – Metohijski. Serbowie i Albańczycy utrzymywali w miarę dobre relacje do 1948 r., kiedy doszło do konfliktu między Tito i Stalinem, a Albania opowiedziała się wyraźnie po stronie radzieckiego generalissimusa i zaczęła namawiać kosowskich Albańczyków do secesji. W 1974 r. uchwalono nową konstytucję Jugosławii, bardzo korzystną dla Kosowa i krajów autonomicznych, które stały się od tej pory bezpośrednimi członkami federacji, ich granice nie mogły być zmieniane bez ich zgody, a w ich zakres kompetencji wchodziły polityka ekonomiczna, stanowienie prawa i nawiązywanie stosunków międzynarodowych. Rozzuchwaleni Albańczycy zażądali teraz, aby Kosowa stało się siódmą republiką, co w dalszej konsekwencji prowadzić miało do secesji, przyłączenia do Albanii i stworzenia tzw. „Wielkiej Albanii”. Protestom Albańczyków w Kosowie towarzyszyło znowu liczne dewastacje cmentarzy i cerkwi oraz niszczenie serbskich domostw. W 1969 r. władza poszła na ustępstwa i stworzyła w Prisztinie uniwersytet z językiem wykładowym albańskim. Szybko okazało się, że był to zły pomysł, bowiem większość wykładowców, którzy przybyli z Albanii, szerzyła wśród studentów antyserbską propagandę. W 1990 r. uchwalono nową konstytucję, która usunęła wadliwy status autonomiczny Kosowa, a nie, jak sugerują Albańczycy, zniosła autonomię.

Hasim Thaci. / Fot. Wikimedia Commons (http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Hashim_Thaci2.jpg)

Albańska rebelia


2 lipca 1990 albańscy członkowie parlamentu Kosowa bezprawnie ogłosili je republiką, co poskutkowało rozwiązaniem parlamentu i rządu kosowskiego przez rząd serbski, a następnie strajkami i ułożeniem przez Albańczyków własnej konstytucji. Na początku lat 90 – tych kosowscy Albańczycy zaczęli tworzyć własne instytucje, co wywołało efekt podobny do apartheidu z tą tylko różnicą, że prześladowano Serbów. Aby zapobiec postępującej izolacji ludności prawosławnej rząd jugosłowiański zaproponował porozumienie i powrót do szerszej autonomii, ale spodziewający się szybkiej secesji Albańczycy odrzucali kolejne propozycje. Po kryzysie w Bośni Albańczycy jeszcze bardziej ochoczo zaczęli przygotowywać się do oderwania od Jugosławii, wykorzystując przy tym USA i zachodnie media poprzez nagłaśnianie serbskiej interwencji w Bośni i porównania do sytuacji w Kosowie, która była zupełnie inna. Cała ta kampania propagandowa miała na celu przedstawienie Serbów jako morderczych bestii. Pomagało w tym silne lobby albańskie w USA z organizacją NAAC (National Albanian American Council) na czele. Konflikt w Kosowie był teraz dla ludzi z Zachodu rywalizacją między dobrymi Albańczykami i złymi Serbami.

Zachód wkracza do gry


Z takim poparciem Albańczycy mogli powoli zacząć urzeczywistniać plan oderwania Kosowa od Serbii. Wystarczyło tylko sprowokować władze w Belgradzie do jakiegoś nerwowego posunięcia, a następnie obwieścić całemu światu, że Serbowie łamią prawa człowieka. W tym celu w 1995 r. powstała UCK (Armia Wyzwoleńcza Kosowa) pod przywództwem Hasima Thaciego, która od samego początku zaczęła atakować kosowską ludność serbską. Broni i schronienia udzielał bojówkarzom rząd albański. Zabijano niewinnych ludzi tylko ze względu na pochodzenie, a ofiarami byli nawet Albańczycy, którzy pomagali Serbom. Zmusiło to Milosevicia do wysłania w ten rejon oddziałów policji, które miały bronić ludności przed UCK. Rozpoczęły się walki pomiędzy UCK, a policją serbską. Konflikt ten, za pomocą zachodnich mediów, nagłośnili Albańczycy przedstawiając go jako próbę ich eksterminacji i porównali go do Holokaustu. W rzeczywistości to jednak UCK dokonywała mordów na cywilach, by potem fałszywie przedstawić je jako dokonane przez Serbów, czemu wiarę dawały zachodnie media. W międzyczasie 13 października 1998 doszło do porozumienia Holbrooke – Milosević, na mocy którego oddziały policji miały zostać wycofane z Kosowa i na które strona serbska się zgodziła.

Agresja NATO


15 stycznia 1999 r. media zachodnie poinformowały o dokonaniu przez Serbów masakry albańskiej ludności cywilnej we wsi Racak. Później okazało się, że była to mistyfikacja UCK, która zebrała ciała poległych w walce towarzyszy i ułożyła je w jednym miejscu tak, aby wyglądało to na zbiorowy mord. Zachód był jednak już w tym czasie nastawiony na wojnę, a Racak był do niej dobrym pretekstem. Zorganizowano jeszcze konferencję w Rambouillet, na której przedstawiono stronie serbskiej warunki nie do przyjęcia, po czym przystąpiono do agresji. Łamała ona postanowienia zawarte w Karcie Narodów Zjednoczonych. Wojna trwała dziesięć tygodni. W wyniku nalotów bombowych zginęło wielu cywilów, a setki zostało bez dachu nad głową, dziesiątki Serbów zostało zamordowanych przez UCK. Jugosławia została zmuszona do kapitulacji, wycofania wojsk i zgodę na stacjonowanie w Kosowie sił międzynarodowych. Wygnani z Kosowa Serbowie i Czarnogórcy nie zostali dopuszczeni do głosowania w nadchodzących wyborach do parlamentu Kosowa.

Mafijne rządy


Pod rządami KFOR w Kosowie ludność serbska nie mogła czuć się bezpiecznie, bo co prawda odebrano bojówkarzom UCK broń bojową, ale mogli oni zachować broń przyboczną, co tłumaczono tradycją i obawą przed Serbami. Faktycznie w Kosowie rządziła mafia albańska, która kontrolowała rynek narkotykowy w tym regionie. Szerzyła się przestępczość, a morderstwa były na porządku dziennym. Ok. 300 tys. Serbów wyemigrowało, a ci, którzy zostali żyli jak w gettach. Sytuację tą wykorzystały USA, które bez pozwolenia Belgradu wybudowały w Kosowie bazę wojskową traktując tym samym Serbię jak swoją kolonię.

P.S. Historia ta jest przedstawiona w dużym skrócie. Starałem się dobierać te wydarzenia, do których obie strony przywiązują największą wagę, a jednocześnie te, w których pojawia się najwięcej sprzeczności.

Literatura:

R. Bilski „Kocioł bałkański”
p. Calvocoressi „Polityka międzynarodowa 1945 – 2000”
T. Czekalski „Albania”
J. Hauziński, J. Leśny „Historia Albanii”
S.Sobociński, "Stosunki serbsko-albańskie w Kosowie w latach 90. XX w."
M. Waldenberg „Rozbicie Jugosławii”
W. Walkiewicz „Jugosławia”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Duża praca wlozona w artykul. Nie do uniknienia chyba byl efekt "racji ostatnich slow" totez bardziej przekonala mnie wersja serbska.
Dobre pouczenie o dziejach dwoch narodow, ale kto wie - może jeszcze bardziej komplikujące ocenę rzeczywistości.
Racjonalne sądy kończą się niestety tam, gdzie zaczyna się ludzka nienawiść :(
Potrzebny material. Plus (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie czegoś takiego brakuje w większości mediów: rys historyczny, który w dużym stopniu tłumaczy napiętą sytuację na Bałkanach. Wielu dziennikarzy skupia się tylko na wydarzeniach bieżących, choć przecież bez opisanych tu faktów historycznych w ogóle nie miałyby teraz miejsca. Stąd ogromny plus dla Ciebie, Rafał. Świetne opracowanie. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzetelne opracowanie; rys historyczny daje pogląd jak dalece skomplikowana jest sytuacja w tym rejonie.

Doprawdy "Nobel polityczny" dla tego kto uładzi tam stosunki ku zadowoleniu obu stron!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Jak to w naszym akademickim żargonie się mówi - materiał "full wypas" :) Rewelacyjnie przygotowany artykuł, pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Porządnie przygotowany materiał, rzetelnie. Mógłbyś tylko przeczytać to raz jeszcze i pousuwać irytujące literówki i niezręczności, np.
"gdzie ,niczym stanie natury u Hobbesa," "którzypoparli "
"Pokojowe wystąpienia studenckiej były brutalnie tłumione".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Absolutnie r e w e l a c y j n y materiał!

Właśnie takich opracowań w mediach moim zdaniem brakuje najbardziej. Mnożą się komentarze, opinie, oceny, głos zabierają ludzie niejednokrotnie nic nie wiedzący o problemie (bądź tacy, którzy bez większego namysłu powtarzają lansowane przez większość tezy). Już nie mogę tego słuchać/czytać.

Wielki, wielki plus za przedstawienie złożoności problemu, jego istoty, no i przede wszystkim - dwóch spojrzeń zainteresowanych stron. Nareszcie dobry tekst informacyjny. Wielkie brawa także za sięgnięcie do literatury (i jej podanie).

A skoro prezentujesz tak wielkie oczytanie w temacie, może pokusisz się Rafale Andrzeju o ocenę obecnej sytuacji? Twoje prognozy na przyszłość? Chętnie bym przeczytał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Za odwagę, - trudny temat . Dobry artykuł. Ze zrozumiałych powodów nie wyraziłeś swojego zdania w kwestii niepodległości tego ternu. Rad był bym je poznać. Ja opowiadam się po stronie Serbów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.