Facebook Google+ Twitter

Kosowo. Mały twór, głośne echo

Nie ma chyba już państwa, które nie usłyszałoby tej bałkańskiej nowiny. Kosowska niepodległość daje jednym sporo radości, innym - powody do odwołania przedstawicieli dyplomatycznych.

Najbardziej oburzona sytuacją jest Serbia. Wcale się nie dziwię; Serbowie tracą istotna dla nich część własnego terytorium… Obserwuję całą tą sytuację i widzę, że po pierwszych falach radości i wzruszeń kolejno pojawiają się bunt, sprzeciw i w znacznej mierze niepokój zwykłych ludzi, obywateli państw UE. Unia, jako organ łączący państwa, nie potrafi jednym głosem określić swego stosunku do nowopowstałej sytuacji. Rozpoczął się proces, którego nikt nie kontroluje. Są dwa wyjścia: albo zaakceptować nowe państwo albo nie. Oba rozwiązania niosą za sobą skutki trudne do przewidzenia.

Widzimy już jaką postawę w stosunku do państw popierających secesję Kosowa przyjmuje Serbia. Odwołanie dyplomatów z Waszyngtonu, Francji oraz Turcji jest najlepszym dowodem, że stosunki między niektórymi państwami a Serbią nie zapowiadają się najlepiej. Jak wiemy jednak, nie tylko Serbia jest przeciwna kosowskiej niepodległości. Napływające głosy sprzeciwu z Rosji, Hiszpanii, Cypru dają do myślenia państwom, które w dalszym ciągu milczą w tej sprawie. Rosja jako jeden z głównych aktorów politycznej sceny, zarówno w Europie jak i na świecie, twardo pokazuje, po której stronie barykady stoi. Problem w tym, jak będą wyglądały relacje między Rosją a ewentualnymi oponentami. Przykład Serbii pokazuje radykalizm w działaniu.

Z każdą chwilą napięcie rośnie. „Zderzenie cywilizacji” S. Huntingtona opisuję to zjawisko. Wielki konflikt, podziały... Czy Europa jest w stanie sprostać wyzwaniu? Czy Huntingtonowski koniec cywilizacji Zachodu właśnie tak miał się rozpocząć? Pozostaje nam wierzyć w siłę dyplomacji i wzajemnego zrozumienia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Plus za temat i przytoczenie ciekawej lektury

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oderwanie się Kosowa od Serbii to niewątpliwie kolejny powód sporów wschodu z zachodem. Nie mniej jednak w takim społeczeństwie, jak Serbia, nadal może dochodzić do różnych konfliktów. Wiele narodów, fanatycy religijni - to obraz jak z krajów bliskowschodnich. Znam wielu mieszkańców Kosowa, miałem okazję z nimi rozmawiać i pracować. Nie czuli i nigdy nie będą czuć się Serbami, tak samo jak Albończykami, choć do tych drugich im zdecydowanie bliżej. Niepodległość Kosowa stała się faktem, który jeśli nie nastapił by dziś, nastąpił by jutro. Z byłej Jugosławii pozostała już tylko malutka Serbia. Pytanie, czy przetrwa w niezmiennych granicach, wyłączając juz z nich kosowską prowincję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę krótko, trochę za ogólnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak tak zgadzam się z Tobą...Europa się rozdrabnia...będzie tego więcej...wierzcie mi. Stosunki międzynarodowe na tym ucierpią

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mały twór , który może przekształcić się w "nowotwór".

Komentarz został ukrytyrozwiń

będzie lepszy uwierz mi..to jest zalażek...ten nad którym pracuje bedzie w dziale polityka i będzie obejmował w znacznej mierze postawe USA jako konkurenta Unii europejskiej...podjąłem juz w tej sprawie dialog z profesorami Uniwersytetu Zielonogórskiego...Czekam tez na rozwój sytuacji w Polsce na ukierunkowanie sie ządu....cierpliwości:) pozdrawiam i dziekuje za wszelkie uwagi...naprawde biore je sobie szczerze do serca:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.