Pozycja materiału w rankingach:
Ponieważ dzień wczorajszy okazał się być kolejnym kamieniem milowym w moim życiu, a rzeczony kamień oznacza wielomiesięczne oczekiwanie na operację okulistyczną, postanowiłam od dziś patrzeć na świat jednym, kosym okiem.
Wiele jest rzeczy, na które od dawna patrzę zezem, ale swoich rozmyślań nad owymi rzeczami „zezem” zatytułować nie mogę, bo byłoby to jawnym pogwałceniem niezaprzeczalnej, intelektualnej własności prof. Stanisławskiego, który, jako ŚP. zgody na używanie swego znaku firmowego udzielić nie może. Nie posądzam Szanownego Nieboszczyka o niechęć, ponieważ, jakby mógł - to i z zaświatów sam by tylu i tak smakowitych okazji do kolejnego wykładu nie przepuścił. A okazje mnożą się nam jak za przeproszeniem króliki, niekoniecznie wielkanocne.Zobacz także:
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 02.04.2010 13:37
Skopać można ogródek, ale często chciałby się również skopać parę tyłków. Szczególnie tych politycznych, które robią z ludzi balony. Zyta G. na pewno chce coś więcej w partii znaczyć, bo wchodzenie w tyłek prezesowi K. jest podstawą jakiekolwiek awansu w PiS. Plus opluwanie rządzącej partii z Donaldem na czele. Czytałem jej wypowiedzi z zażenowaniem.
Co do KK. Zawsze apeluję o obiektywne podejście do tematu. Histerycznie skrajne i demagogiczne opinie pochodzą z reguły od tych co z KK walczą wszelkimi sposobami. To że zło się stało nie ulega wątpliwości, jednak pozostaje otwarta kwestia jego skali. We wszechświecie istnieje bowiem mniejsze i większe zło (chociaż są tacy, którzy twierdzą, że zło jest jedno). W zasadzie każdy element naszych struktur społecznych ma również ciemne strony. Nie oznacza to jednak, że owe całe struktury są złe, a jedynie (lub aż) człowiek. Trzeba oczywiście eliminować zło wszelkimi sposobami. KK nie ma wyjścia, chcąc nie chcąc musi oczyszczać stajnię.
Lesław Adamczyk 01.04.2010 14:14
Przeczytałem z zainteresowaniem.Zawsze trzeba mieć nadzieje,że mamona się pojawi.Pozdrawiam świątecznie.
Agata Kowalczyk 01.04.2010 06:51
A mnie się przypomniała historia niejakiej Sinead O'connor - pamiętacie taką? I jak to w 92 roku podarła na antenie telewizyjnej zdjęcie JPII, śpiewając o molestowaniu seksualnym i wzywając slowami Boba Marleya do szukania "prawdziwego wroga"? Pamiętacie, jak ją wtedy odsądzano od czci i wiary, nazywano antychrystem? Szkoda, że "Łysej" nie starczylo odwagi i charyzmy, żeby pociągnąć temat i wyjaśnić, o co jej dokładnie chodziło. A może po prostu skuteczie ją uciszono. Może gdyby wtedy udało się rozdmuchać sprawę, zamiatanie pod dywan nie spadłoby na Benedykta, a na Jana Pawła, o którym teraz - ciągle jeszcze - nikt w tym kontekście nie śmie wspomnieć. Przeciez trzeba go beatyfikować. A psy wiesza się na Ratzingerze.
BARBARA Romer Kukulska 31.03.2010 22:27
Tekst jak zawsze mimo ponurego tematu ma swoją kosą specyfiką ;))Istotnie, dziennikarze niczym hieny wygłodzone rzucili się na KK i rozbierają na części pierwsze BXVI, jego poczynania wcześniejsze i późniejsze. Temat tak świetnie się ubija na całym świecie, że przyćmiewa nawet czarny handel prezydenta USA, który za popracie reformy zdrowotnej puścił cugle nafciarzom a swoją obietnicę o energii odnawialnej po prostu puścił w trąbę, a zatem chętnie Obamie skopałabym co nie co, nawet ogródek też. ;)
A co do Pani Zyty, no cóż, nie ona jedna , nie pierwsza i nie ostatnia . o gustach podobno nie należy dyskutować. A może kto to wie! ot! ale jak na gentelmena przystało. tfu! tzn . na damę , o podbojach męsko damskich nie opowiada się szczegółów i chwali wśród rówieśników. ;)))
A Pani Jadwidze życzę cierpliwości i szczęścia by trafiła na jakiegoś "nawiedzonego" czyli lekarza z powołania, ale zdaje się z tym powołaniem tak samo trudno tym w kitlach jak i tym w czarnych sukienkach. O tempora ! O mores!
Jacenty Płaszczyca 31.03.2010 22:11
Bóg powołuje kapłanów i tylko Bóg może ich osądzić. Jeśli jest łamane prawo każdy powinien ponosić odpowiedzialność karną.5*
Jadwiga Kowalczyk 31.03.2010 19:43
Ewo, Tomaszu, Beato, Jolu - cenię sobie gwiazdki(bo błyszczące), akceptację mojego kosego spojrzenia, napomnienie o dbałość, jak też życzenia zdrowia, a w szczególności - pieniędzy.
Niestety - nie mając w zasięgu kosego oka żadnego jednorękiego bandyty - nie dałam jeszce Panu Bogu szansy na sypnięcie mamoną. :)
Jolanta Paczkowska 31.03.2010 18:47
Jadziu, przysłałabym Ci na te długie miesiące oczekiwania różowe okulary, ale czy one by Cię uszczęśliwiły? Wątpię. Trzeba trzymać rękę na pulsie i obserwować, jak kolejne "autorytety" padają - link
Zdrowia, Jadziu i jeszcze raz pieniędzy. :)
Tomasz Braciszewski 31.03.2010 17:01
Coraz większym obrzydzeniem napawa mnie kasta zawiadująca kościołem. Przypisująca sobie przywilej osadzania,wyznaczania granic i norm. Jezus przepędzał kupczących w murach kościelnych i pokazywał jak postępować się powinno. Nie znajdę nigdzie chyba przypowieści czy też wersetu który mówił by o tym że należy sprawy zamiatać pod dywan a z szukających prawdy robić zbrodniarzy. Zbliża się dzień Św.Wojciecha a wiec znowu będąc w swoim rodzinnym mieście będę widział tych wszystkich którzy wiedzą jaka jest prawda najlepiej. A będzie ich tam jak co roku zadowolonych z siebie wielu.
Co do pani Zyty - dawno pewno chłopa nie miała to się mizdrzy ,tylko na co liczy tym razem?
Ewa Łazowska 31.03.2010 16:53
Jadźka! Niech Cię Pan Bóg broni przed kopaniem ogródka! Ogródki podobno kopie się późną jesienią, a wiosną tylko się podkopuje. Wiem to dobrze, bo kurs dla amatorów-ogrodników ukończyłam z oceną pozytywną. Co do reszty - się zgadzam.
I mnie dziś przyszło zapisać się na poważną odnowę mojego filaru głównego. Termin oczekiwania na wizytę u lek. rehabilitanta - bagatelka. Trzy miechy z okładem. Pozdrawiam i za Twój cięty język oraz meritum piątkę stawiam, chociaż i tak wiem, że masz to w niskim poważaniu.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)