Facebook Google+ Twitter

Koszalińska uczelnia otwiera się na dzieci

W sobotę, w Koszalinie zainaugurował działalność kolejny Uniwersytet Dziecięcy. Fakt ten dowodzi, że zainteresowanie takimi placówkami nie słabnie.

 / Fot. Logo screen- Poszliśmy w ślady innych polskich miast, w których powstały pierwsze takie uniwersytety w kraju. Jesteśmy politechniką, dlatego wzorowaliśmy się głównie na Politechnice Łódzkiej, gdyż była to pierwsza uczelnia techniczna, na której taki uniwersytet powstał - tłumaczy Agata Dankowska z biura Koszalińskiego Uniwersytetu Dziecięcego.

Co trzeba zrobić, by zostać małym studentem

Aby poczuć się jak student z prawdziwego zdarzenia, nie trzeba spełniać wygórowanych kryteriów. Jak zapewniają pomysłodawcy, celem ma być nauka, ale także zabawa. Każdy uczeń szkoły podstawowej w wieku 7-12 lat może zasiąść w auli i wysłuchać wykładu. Zgodnie z oczekiwaniami dzieci chętnie przystąpiły do nauki, a projekt cieszy się ogromną popularnością. Podobnie jak w przypadku UD w Łodzi, gdzie zainteresowanie taką formą nauki przekroczyło możliwości organizacyjne pomysłodawców, a zapisy szybko się zakończyły, tak i w Koszalinie nie było zbyt wiele czasu do namysłu.

- Mamy 280 małych studentów, 100 czeka na liście rezerwowej, wciąż mamy telefony i maile z pytaniami o wolne miejsca. O dostaniu się na KUD decydowała kolejność zgłoszeń, rekrutacja została zakończona, a limit miejsc wyczerpał się w południe drugiego dnia zapisów - dodaje Agata Dankowska.

- Wykłady będą prowadzone przez pracowników naukowych Politechniki Koszalińskiej i nie tylko. Ostatni wykład w tym semestrze pt: "Dlaczego samochód jedzie?" poprowadzi profesor Politechniki Łódzkiej. Wykład ten cieszył się ogromnym zainteresowaniem tamtejszych studentów - wyjaśnia Agata Dankowska. Oprócz zdobycia odpowiedzi na pytanie dlaczego jeździ samochód mali uczniowie dowiedzą się również jak powstaje książka, czego inżynier może nauczyć się od natury i jakie są sztuczki informatyczne w Hogwarcie.

Co z rodzicami?

O bezpieczeństwo małych studentów zadbają podczas wykładów organizatorzy. Rodzice nie będą brali udziału w zajęciach. Będą za to mogli obserwować swoje pociechy z innej, specjalnie dla nich przygotowanej sali, gdzie wyświetlana będzie relacja na żywo. Rozwiązanie takie okazało się bardzo korzystne już podczas wykładu inaugurującego, bo ja zapewnia Agata Dankowska, zadowolone były zarówno dzieci, jak i rodzice, obserwujący swoje dzieci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie ma to jak młodzi studenci... Bardzo fajnie przygotowany materiał, choć trochę szkoda że tylko jeden rozmówca (a właściwie rozmówczyni).

Btw: tych dziecięcych uniwersytetów faktycznie przybywa i coraz głośniej się o nich mówi. Wchodzę dziś na W24 i widzę na głównej dwa teksty na ten temat. A już szykowałem się żeby na początku marca zrobić jakiś oryginalny materiał o poznańskim... No cóż, jak widać nie tym razem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.