Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8769 miejsce

Kosztowna przyjaźń z USA to niekończące się straty i zależności

Nie tak dawno, z wielkim trudem wyprowadzaliśmy z Polski wojska radzieckie. Dzisiaj nasi politycy na kolanach proszą o to, aby Amerykanie rozmieszczali w naszym kraju swój sprzęt i swoje bazy.

Nie tak dawno, z wielkim trudem wyprowadzaliśmy z Polski wojska radzieckie. Dzisiaj nasi politycy na kolanach proszą o to, aby Amerykanie rozmieszczali w naszym kraju swój sprzęt i swoje bazy.

Stocznia zdobyta? / Fot. Zdzisław SadowskiPolska jest za słaba, aby być całkowicie niezależna, więc gdy tylko uwolniliśmy się od Układu Warszawskiego, zaraz zostaliśmy członkiem NATO. Ci sami politycy, którzy żądali wyprowadzenia wojsk radzieckich z Polski, dzisiaj proszą o przyjazd do Polski wojska Amerykańskie. Od pani premier i jej ministrów słyszymy zachwyty nad pomysłem ewentualnego rozmieszczenia w Polsce wojsk amerykańskich.

A to powinno nas martwić. Wiemy, że bazy wojsk amerykańskich w Polsce to ogromne koszty, które ponosi Rzeczpospolita, a nie USA. Wojska amerykańskie, które raz weszły do danego kraju, już nigdy z niego bez wojny nie wychodzą. Amerykanie chcą wojować (wypróbowywać nową broń, nowe technologie), bo to zarobek, a Ameryka od lat pogrążona jest w kryzysie.

Po II wojnie Światowej, USA stały się drugim obok Związku Radzieckiego mocarstwem świata. Dzisiaj wielu Amerykanów uważa, że ich kraj jest ostoją demokracji i wolności. Nie wiedzą, lub nie chcą wiedzieć, że Stany Zjednoczone dokonały ponad 70 interwencji zbrojnych, które nie miały nic wspólnego z obroną praw człowieka.

USA przybrało przewrotną taktykę: popierało kraje, które dążyły do uzyskania niepodległości, pomagało im finansowo i militarnie, a następnie dążyło do ich zdominowania i uzależnienia. Trzeba jednak pamiętać, że Stany Zjednoczone są od II wojny światowej w stanie permanentnej wojny: Wietnam, operacje wojskowe w Panamie, na Kubie, przeciwko Kurdom, w Jugosławii, Libii, misje w Iraku, czy Afganistanie.

Stany zawsze dokonywały interwencji zbrojnych nie licząc się z międzynarodową opinią publiczną. Wyjątkiem były wojna w Korei w latach 1950-1953 i interwencja w Zatoce Perskiej w 1991 roku, podczas których Amerykanie mieli mandat Organizacji Narodów Zjednoczonych. Niestety, po transformacji systemowej w Polsce, udało się im się wciągnąć Polskę (polską armię), w swoje "pokojowe" misje (wojny).

Amerykanie wciągnęli nas w wojnę (a nie misję pokojową) w Iraku, co kosztowało nas ok. 900 milionów złotych. Warto pamiętać o tym ilu młodych żołnierzy tam zginęło! A co zyskaliśmy? Nic, chociaż obietnice ze strony Amerykanów były ogromne. Mieliśmy otrzymać potężny offset (system kompensacji wydatków ponoszonych przez kraj dokonujący za granicą zakupów uzbrojenia i sprzętu wojskowego) oraz uzyskać zniesienie wiz.

Gorsza sytuacja panuje na Bliskim Wschodzie, bo Amerykanie zawsze zachowują się jak słoń w składzie porcelany. Nie znając historii i kultur poszczególnych krajów chcą je uszczęśliwiać na siłę. Wystarczy przywołać przykład Iraku; w tamtym rejonie była stabilizacja, którą gwarantował Saddam Husajn. Koalicja wojsk pod przywództwem Amerykanów ten spokój zburzyła, spowodowała bratobójcze walki, a w konsekwencji powstanie państwa islamskiego, które rozlewa się na cały Bliski Wschód, Północną Afrykę i stanowi zagrożenie dla całego świata.

Trudno znaleźć zwolenników wysyłania sił zbrojnych na misje zagraniczne. Dla wielu Polaków to zwykli najemnicy. Polska armia, na różnych frontach zawsze walczyła o niepodległość. Ostatnie misje spowodowały, że dobre imię polskiego żołnierza dziś się zdewaluowało. Weterani oczekują dziś od Polaków szacunku, chociaż przynieśli Irańczykom niewolę zamiast wolności.

Teraz tworzymy dla wojsk USA bazy. Ma racje Rosja, że w razie konfliktu zbrojnego będziemy pierwszym celem. Ci, którzy decydują o wejściu Amerykanów do Polski znajdą schronienie (u „sojusznika”), ucierpi jak zawsze biedny naród. Kto będzie finansował, ten kolejny wyścig zbrojeń? Przecież to paranoja, że wydatki na armię w czasach pokoju, mają wzrosnąć, tym bardziej, że w Polsce tyle ludzi żyje w nędzy. A co offsetem, wizami? Amerykanie mieli kompensować nasze wydatki na uzbrojenie, mieli znieść wizy, ale nic na to nie wskazuje.


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Nie wspomniałem tu, o sprzedawaniu nam za grube pieniądze "złomowanego" w USA sprzętu wojskowego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A najbardziej przykre jest to, że wysyłając swoje wojsko na wojnę (brudną zresztą, bo przecież wojna partyzancka, to nie szlachetny rycerski pojedynek), potem rozliczamy tych żołnierzy za ich "nieetyczne zachowanie", udawając przy tym, że kobiety i dzieci nie powinny ponieść szwanku w akcji zbrojnej.

Urzędników-polityków (etyków z Bożej łaski!) nie poinformowano chyba jeszcze, że dotychczas nie wymyślono tak inteligentnej broni, która zabija tylko dorosłych partyzantów. Natomiast dzieciom i kobietom, nasi chłopcy powinni etycznie dać się zabić, to wtedy pośmiertnie by się ich odznaczyło, a "dobre" imię naszego wojska byłoby zachowane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.