Facebook Google+ Twitter

Koszykarski Hall of Fame: Dino Radja

Kolejny bohater serii "Hall of Fame", Dino Radja, to istny wzór wysokiego skrzydłowego. Mierzący 211 cm zawodnik podczas swej szesnastoletniej kariery święcił wielkie sukcesy zarówno w koszykówce klubowej, jak i na arenie międzynarodowej.

Dino Radja, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:DinoRadjaPanathinaikos.jpg, licencja: Creative Commons Attribution ShareAlike 3.0 / Fot. TrifilaraDobre występy Drażena Petrovicia oraz Arvydasa Sabonisa w NBA spowodowały istny exodus europejskich koszykarzy za ocean w latach 90. ubiegłego wieku. Włodarze klubów NBA dostrzegli wielki potencjał w Starym Kontynencie, ściągając coraz to nowe gwiazdy basketu z Europy. Jednym z licznych przykładów głośnych transferów do najlepszej ligi świata, było przejście Dino Radji do zespołu Boston Celtics.

Dino Radja urodził się 24 kwietnia 1967 roku w Splicie (obecnie Chorwacja). Klubem, w którym młody Radja stawiał swoje pierwsze koszykarskie kroki był KK Dalvin. Jego talent szybko został dostrzeżony przez działaczy jednego z potentatów ligi jugosłowiańskiej - Jugoplastiki Split (obecnie KK Split), którego szeregi już wkrótce zasilił zawodnik. Już w 1988 roku jako członek reprezentacji Jugosławii wywalczył srebrny medal Igrzysk Olimpisjkich w Seulu, a kolejne lata miały być dla Radji równie udane. Razem ze swoim przyjacielem, późniejszą gwiazdą Chicago Bulls, Toni Kukocem, poprowadził już na początku swej zawodowej kariery zespół Jugoplastiki do dwóch z rzędu tytułów mistrza Jugosławii oraz zwycięstw w Pucharze Europy (1989 r., Radje uznano MVP turnieju Final Four i 1990 r.). Jugoplastika również w kolejnym sezonie (1991 r.) zdominowała rozgrywki ligi jugosłowiańskiej i Pucharu Europy, jednak Radja nie miał już wkładu w ten sukces, gdyż tu po udanym sezonie 1989/90 zawodnik zdecydował się opuścić swój klub i przenieść się do Włoch, do zespołu Virtus Rzym. Znakomite występy w Jugoplastice sprawiły, że zawodnikiem zainteresowali się włodarze Boston Celtics, wybierając chorwackiego skrzydłowego z 40. numerem w drafcie. Radja nie zdecydował się jednak na przeprowadzkę za ocean, liga NBA musiała poczekać na rodzącą się w Europie gwiazdę.

Z drużyna ze stolicy Italii Radja związał się trzyletnim kontraktem i niemal od samego początku został gwiazdą zespołu. W swoim debiutanckim sezonie w szeregach Virtusu skrzydłowy notował średnio 18,1 punktu w meczu, a dziennikarze sportowi uznali go drugim najlepszym koszykarzem w Europie, tuż za jego przyjacielem z Jugoplastiki - Kukocem. W kolejnych sezonach zawodnik notował coraz wyższe średnie punktowe (odpowiednio 20,2 i 21,5 pkt/mecz), co miało decydujący wpływ na zdobycie przez rzymian Pucharu Koraca w 1992 roku. Stało się jasne, że Radja nie ma innego wyjścia niż transfer do NBA, gdzie zawodnik mógłby dalej się rozwijać.

W 1993 roku Chorwat podpisał kontrakt z Bosto Celtics. Już w pierwszym sezonie zawodnik szybko przystosował się do stylu gry za oceanem. Zawodnik w swym pierwszym sezonie notował średnio 15,2 punktów oraz 7,2 zbiórki w meczu i został wybrany do drugiego zespołu debiutantów ligi (wraz z Toni Kukocem, który w tym samym sezonie debiutował w barwach Chicago Bulls). Mimo trzech udanych sezonów w barwach "Celtów" (średnia 16,7 punktów i 8,4 zbiórki w meczu), Boston nie zdobyło tytułu mistrza NBA i w 1997 roku klub postanowił wymienić swego skrzydłowego na Clarence'a Weatherspoona z Philadelphia 76ers. Transfer nie doszedł jednak do skutku, a Radja zdecydował się wrócić do Europy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Myślę, że wiele osób ma nadzieję, że to jeszcze nie koniec:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki :) a to jeszcze nie koniec... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robisz, Pawle, kawał dobrej roboty. Tak trzymać!
=)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zasłużone 5 leci :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.