Facebook Google+ Twitter

Koszykarski Hall of Fame: Toni Kukoc

Mistrz świata, Europy i NBA, zawodnik wszechstronny i wybitny, jeden z najlepszych w historii europejskiego basketu. Nazywany "europejskim Jordanem" i "chorwacką sensacją". W dzisiejszym Hall of Fame: Toni Kukoc.

<div xmlns:cc="http://creativecommons.org/ns#" about="http://www.flickr.com/photos/compujeramey/71082744/"><a rel="cc:attributionURL" href="http://www.flickr.com/photos/compujeramey/">http://www.flickr.com/ph / Fot. compujerameyRzadko zdarza się zawodnik, którego trener wystawić może na każdej z pięciu pozycji na boisku, wiedząc, że ten sobie na niej poradzi. Takim zawodnikiem był właśnie Kukoc. Mierzący 211 cm wzrostu niski skrzydłowy występował na wszystkich możliwych pozycjach, prezentując przy tym umiejętności strzeleckie, zdolności playmakera oraz nieustępliwą walkę na tablicach. Był jedną z pierwszych wielkich gwiazd NBA pochodzących z Europy.

Zawodową karierę urodzony w Splicie Kukoc rozpoczął w połowie lat 80. ubiegłego wieku, i to
od mocnego uderzenia. Zespół Jugoplastika Split, którego razem z Dino Radją był filarem, trzykrotnie z rzędu zdobywał tytuł mistrza Jugosławii i wygrywał Euroligę w latach 1989, 1990 oraz 1991. Już w 1990 roku Jerry Krause, menadżer Chicago Bulls, postanowił ściągnąć do zespołu młodą gwiazdę z Jugosławii. Niejasna sytuacja Kukoca (długo nie było wiadomo, czy Chorwat od razu pojawi się w NBA) spowodowała opóźnienie w negocjacjach nowego kontraktu Scottie Pippena - klub nie wiedząc, czy musi przyszykować się na wielomilionowy kontrakt dla Kukoca, zwlekał z nową propozycją dla swojego skrzydłowego. Jak można się był spodziewać, Pippen nie należał na początku do jego przyjaciół w nowym zespole, czego dowód dał jeszcze w trakcie igrzysk w Barcelonie...

Kukoc ostatecznie nie zdecydował się na przeprowadzkę za ocean, wybierając ofertę Bennetonu Treviso, z którym świętował tytuł mistrza Włoch w 1992 roku oraz Puchar Włoch rok później. W czasie gry w Europie Toni Kukoc trzykrotnie został uznany za najlepszego koszykarza Starego Kontynentu. Podczas igrzysk w Barcelonie doszło do drobnego zgrzytu między Kukocem a Pippenem. Gdy w meczu fazy grupowej pomiędzy USA a Chorwacją, pilnowany przez Pippena gwiazdor Bennetonu zdobył zaledwie 4 punkty, skrzydłowy Chicago stwierdził, że jest bardzo zawiedziony występem Chorwata, dając do zrozumienia, że cały szum wokół Kukoca jest zdecydowanie na wyrost. To jedynie zmotywowało go do lepszej gry w meczu finałowym turnieju, w którym oba zespoły spotkały się ponownie. Mimo, że Dream Team nie dał szans Europejczykom, Kukoc zdobył 16 punktów, dodając do tego 9 asyst, a swoją grą zrobił wrażenie na samym Michaelu Jordanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.