Facebook Google+ Twitter

Koszykarski "Pick and Roll" na parkiecie i poza nim. Nr 22

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2008-05-01 14:16

Współautorzy: Daniel Kur

Po raz dwudziesty drugi spotykamy się na wirtualnych łamach naszego koszykarskiego magazynu, by bliżej przyjrzeć się najważniejszym wydarzeniom z koszykarskich parkietów DBE i NBA. Zapraszamy zatem do lektury!

 / Fot. Logo magazynu "Pick and Roll"

Polska Liga Koszykówki



Na parkiecie..


Sporo walki, emocji i niespodzianek przyniosły rozstrzygnięcia w pierwszych spotkaniach półfinałowych o mistrzostwo Polski. Porażka Prokomu i Turowa oraz sam udział w półfinale Polpaku Świecie, to najważniejsze wydarzenia minionego weekendu.

Ostatni numer "Pick and Roll" kończyliśmy informacją, że jedyną ćwierćfinałową niewiadomą jest rywalizacja między Anwilem Włocławek, a Polpakiem Świecie. Było to piąte, decydujące o awansie spotkanie. Jeszcze przed meczem, rozgrywający Anwilu, Łukasz Koszarek zapowiadał: – Rzucimy na parkiet wszystkie nasze siły i nie wyobrażam sobie, żeby Anwilu zabrakło w półfinale.

To co niemożliwe, stało się wykonalne dla Polpaku. Niespodziewanie, aczkolwiek łatwo, koszykarze ze Świecia zwyciężyli 66:82. Na słowa uznania za grę należą się takim koszykarzom, jak Bobby Dixon czy Chris Garner, bo to głównie dzięki ich skutecznej grze Polpak mógł świętować awans do półfinału. Awans Polpaku można rozpatrywać w sferze sportowego cudu, co zresztą podkreślił trener świecian Mihajlo Uvalin.
– Wydaje mi się, że zasłużyliśmy na zwycięstwo w całej serii. Mój zespół pokazał odwagę i wielkie zaangażowanie. Przegrywając 0-2 dokonaliśmy prawdziwego cudu – stwierdził trener Polpaku. Anwil zaś musi pożegnać się z koszykarską elitą i europejskimi pucharami. Dla dobra polskiej koszykówki, miejmy nadzieję, że tylko na rok.

Koszykarz Prokomu Trefl Sopot Milan Gurovic mija Erika Hicksa z Polpaku Świecie podczas 2 meczu półfinałowego ligi polskiej 30 kwietnia. / Fot. PAP Stefan KraszewskiPolpak w drodze do finału ma jednak przed sobą przeszkodę, wydawałoby się, nie do przejścia. Mistrz Polski Prokom Trefl Sopot, naszpikowany koszykarskimi gwiazdami i posiadający ośmiokrotnie większy budżet od świecian, to rzeczywiście bariera nie do przejścia. Pierwsze spotkanie tych ekip zakończyło się więc zgodnie z oczekiwaniami. Swobodnie grający sopocianie, dzięki kapitalnej skuteczności Milana Gurovica i dobrej defensywie, wygrali 88:66, prowadząc od początku do końca meczu. Zupełnie inny obraz miało drugie spotkanie, w którym gospodarze z Sopotu musieli na starcie gonić wynik. Prokomowi udało się to dopiero w trzeciej kwarcie, kiedy mistrz Polski prowadził już 54:46. Jednak pogoń za Polpakiem, kosztowała miejscowych sporo sił, a w dodatku niezwykłą skutecznością z dystansu popisywał się Bobby Dixon, który w ostatniej kwarcie wyprowadził swój zespół na prowadzenie 86:80 i ostatecznie wspólnie z Chrisem Garnerem ustalił sensacyjny wynik spotkania 81:92. Tym razem to nie Dixon, a Nikola Lepojević był najskuteczniejszym graczem Polaku, zdobywając 31 punktów. Oczko więcej zdobył Donatas Slanina w Prokomie, zostając najskuteczniejszym graczem meczu. Poziomem gry dorównywał mu Milan Gurović (19 punktów). Marna to jednak pociecha dla kibiców znad morza, skoro reszta zespołu nie potrafiła wesprzeć tego duetu. Tym samym przed spotkaniami w Świeciu Polpak jest w korzystnej sytuacji, posiadając przewagę własnego parkietu. A Prokom, jeśli marzy o mistrzostwie, musi wygrać w Świeciu!

Andres Rodriguez z Turowa próbuje przejść Dawana Robinsona z ASCO podczas pierwszego meczu półfinałowy play off Dominet Bank Ekstraliga w którym PGE Turów Zgorzelec pokonał ASCO Śląsk Wrocław. / Fot. PAP Adam HawałejDo najciekawiej zapowiadającej się rywalizacji doszło w Zgorzelcu. Miejscowy Turów podejmował Śląsk Wrocław. Pierwsze spotkanie bez niespodzianki, wygrali gospodarze 67:56. Jak zwykle o sukcesie Turowa decydowała bardzo solidna obrona, która tym razem zatrzymała rywali na 56 punktach. Na parkiet powrócił David Logan, ale trudno powiedzieć, by był w dobrej formie. Marna skuteczność w rzutach za 2 i za 3 (odpowiednio 2/8 oraz 2/9) pokazuje, że Amerykanin wciąż odczuwa skutki niedawno odniesionej kontuzji. Logan dużo lepiej zagrał w drugim spotkaniu, ale nie pozwoliło to wicemistrzom Polski zwyciężyć. Śląsk, dzięki postawie Rashida Atkinsa (15 punktów), a przede wszystkim skutecznego z obwodu Dominika Tomczyka (4/5 za trzy), wyrównał stan rywalizacji, wygrywając drugi mecz w Zgorzelcu 72:78. W zespole Saso Filipowskiego widać nieco słabszą dyspozycję Tomasa Kelatiego, który brylował w meczach ćwierćfinałowych. By myśleć o finale, Kelati i Logan muszą wznieść się na szczyty swoich koszykarskich umiejętności. Turów podobnie jak Prokom musi zwyciężyć we Wrocławiu. Tylko wtedy jest możliwa powtórka finału z zeszłego sezonu.

…i poza nim


Smutna wiadomość nadeszła z Włocławka. W wypadku samochodowym zginął tragicznie Prezes Zarządu Anwil S.A. Benedykt Michewicz. Koszykarska Polska odniosła olbrzymią stratę. Prezes Michewicz był człowiekiem sportu, pasjonatem, a także współtwórcą sukcesów Anwilu Włocławek. Jako prezes WTK Anwil, Michewicz doprowadził drużynę do jedynego dotychczas mistrzostwa Polski z sezonu 2002/2003.

Cytat tygodnia


"Wiara była najważniejsza, wiara w to, że możemy ich pokonać!" – Nikola Lepojević, najskuteczniejszy koszykarz Polpaku Świecie po zwycięskim spotkaniu z Prokomem Trefl Sopot.

Bohater tygodnia


Nikola Lepojević – zdecydowanie najbardziej wyróżniający się koszykarz Polpaku Świecie w sensacyjnie wygranym spotkaniu z mistrzem Polski Prokomem Trefl Sopot. Nikola zdobył 31 punktów!

Piątka tygodnia


Rozgrywający – Bobby Dixon (Polpak Świecie)
Rzucający obrońca – Nikola Lepojević (Polpak Świecie)
Niski skrzydłowy – Milan Gurovic (Prokom Trefl Sopot)
Silny skrzydłowy – Dominik Tomczyk (Asco śląsk Wrocław)
Środkowy – Oliver Stević (Asco Śląsk Wrocław)

Trener: Mihajlo Uvalin (Polpak Świecie).

NBA



Na parkiecie...


Koszykarz Boston Celtics Ray Allen mija Marvina Williamsa z Atlanta Hawks podczas meczu 1 rundy play off ligi NBA 30 kwietnia Celtics wygrali 110 85 i prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw. / Fot. PAP EPA CJ GUNTHERFaza play off nabiera rumieńców. Na Wschodzie zdecydowanie największą sensacją jest postawa "Jastrzębi" z Atlanty. Skazywani na porażkę w czterech kolejnych spotkaniach Hawks zdołali po dwóch niepowodzeniach pokonać Boston Celtics i to dwa razy z rzędu! Wprawdzie ostatnie spotkanie zakończyło się wygraną "Celtów" 110:85, jednak takiego obrotu spraw i tak nikt się nie spodziewał. W tej chwili mamy więc w serii stan 3 - 2 dla podopiecznych Doca Riversa, Hawks są jednak nieobliczalni. Podobny bilans gier panuje w serii między Cleveland Cavaliers a Washington Wizards, w której to LeBron James wraz se swoimi kolegami prowadzą również 3 - 2. Ostatnie, bardzo wyrównane spotkanie, zakończyło się jednak na korzyść ekipy ze stolicy. Decydujące punkty zdobył na niespełna 4 sekundy przed zakończeniem spotkania Caron Butler, odpowiedź Jamesa była niecelna i mecz zakończył się jednopunktowym zwycięstwem Wizards, 88 - 87. Równie ciekawie i nieprzewidywalnie, jak we wspomnianych już pojedynkach Bostonu i Atlanty, jest w serii Detroit Pistons - Philadelphia 76ers. Skazywani na pożarcie gracze Philadelphii już dwukrotnie potrafili ograć faworyzowanych koszykarzy z drużyny "Tłoków". W ostatnim spotkaniu górą byli Pistons 98:81 (3 - 2 w serii), jednak koszykarzy 76ers przekreślać nie należy.

Polak w barwach Magic Marcin Gortat P zablokowali przedzierającego się z piłką Carlosa Delfino z Toronto Raptors C podczas ćwierćfinałowego meczu pierwszej rundy play off koszykarskiej ligi NBA Konferencji Wschodniej. / Fot. PAP EPA WARREN TODAWszystko jasne jest już natomiast w przypadku Orlando Magic i Toronto Raptors. Prowadzeni przez fenomenalnie spisującego się Dwighta Howarda Magic rozprawili się z Raptors w pięciu spotkaniach, wygrywając w serii 4 - 1. Cieszy nas fakt, że trener Orlando, Stan van Gundy, regularnie wpuszcza na boisko Marcina Gortata, który wyrasta na pierwszego zmiennika Howarda; Marcin jest pierwszym Polakiem, któremu udało sie zagrać w play off w lidze NBA.

Pau Gasol z Los Angeles Lakers. / Fot. RICK GIASE PAP EPANa Zachodzie faza pucharowa zapowiadała się wielce ciekawie i emocjonująco. Okazało się jednak, że w to w Konferencji Wschodniej rywalizujące ze sobą drużyny stworzyły bardziej wyrównane widowisko. Na Zachodzie 3 z 4 rozstrzygnięć już bowiem znamy. Los Angeles Lakers odprawili w czterech meczach z kwitkiem Denver Nuggets, New Orleans Hornets pokonali 4 - 1 Dallas Mavericks, zaś w najciekawiej zapowiadającej się przed sezonem serii San Antonio Spurs - Phoenix Suns, "Ostrogi" potrzebowały zaledwie pięciu meczy, by wyeliminować koszykarzy "Słońc" z dalszej rywalizacji. Operacja pt. "Shaq" okazała się zatem nieskuteczna. Jedyną serią, której wyniku jeszcze nie znamy jest batalia Utah Jazz z Houston Rockets. W ostatnim pojedynku, mający nóż na gardle Rockets zdołali pokonać Jazz 95:69, dzięki czeku przegrywają już tylko 2 - 3. Faworytem serii pozostaje jednak Utah.

...i poza nim


W Dallas Mavericks nadchodzą zmiany. Włodarze klubu, z Markiem Cubanem na czele, podziękowali za pracę trenerowi zespołu, Averemu Johnsonowi. Reakcja władz Mavs była przewidywalna, Dallas od trzech lat fantastycznie spisują się w sezonie zasadniczym, by ostatecznie zawodzić w play off. Przed trzema laty Dallas uległo Miami Heat wprawdzie dopiero w finale, jednak zarówno w ubiegłym roku, jak i obecnie podopieczni Johnsona kończyli batalię o mistrzostwo NBA już w pierwszej rundzie rozgrywek posezonowych. To nie koniec rewelacji trenerskich z NBA. Z Charlotte Bobcats (gdzie managerem jest Michael Jordan) kontrakt podpisał Larry Brown, jeden z najlepszych fachowców w szkoleniu z koszykarskiego rzemiosła. Nowym trenerem Milwaukee Bucks został Scott Skiles, dotychczas coach Chicago Bulls. Coraz głośniej przy tym o możliwym zwolnieniu Mike'a D'Antoniego z Phoenix Suns. Powód? Identyczny, jak w przypadku Johnsona.

A skoro już o trenerach mowa. Zaszczytnym tytułem Trenera Roku za miniony sezon w NBA uhonorowany został Byron Scott, prowadzący New Orleans Hornets. "Szerszenie" okazały się rewelacją sezonu regularnego, zaś w play off łatwo i bezproblemowo rozprawili się z Dallas Mavericks. Ekipa jest młoda, głodna sukcesów, zgrana i zmotywowana. Co najważniejsze - gra tam Chris Paul, jedno z największych objawień w lidze ostatnimi czasy. Ekipa "Pick and Roll" typowała do nagrody Doca Riversa z Celtics, jednak po dłuższym zastanowieniu przyznajemy rację tym, którzy nagrodą za osiągnięcia trenerskie uhonorowali Scotta. Sorry, Winnetou, sorry Garnett.

Bohater tygodnia


Caron Butler, Washington Wizards. Butler celnym rzutem na 4 sekundy przed końcową syreną zapewnił zwycięstwo swojej drużynie nad Cleveland Cavaliers. My wyróżnienie przyznajemy jednak za ten rzut.

Cytat tygodnia


"Po prostu cieszę się, że z nimi już skończyliśmy" - Tim Duncan z San Antonio Spurs dla nba.com o wyeliminowaniu Phoenix Suns w pięciu meczach.

Pierwsza piątka i trener tygodnia


Rozgrywający - Chris Paul (New Orleans Hornets)
Rzucający obrońca - Kobe Bryant (Los Angeles Lakers)
Mały skrzydłowy - LeBron James (Cleveland Cavaliers)
Silny skrzydłowy - Tim Duncan (San Antonio Spurs)
Środkowy - Dwight Howard (Orlando Magic)

Trener - Gregg Popovich (San Antonio Spurs)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Plus dla was chłopaki. Kolejny dobry artykuł +

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i przegrał Śląsk trzeci mecz półfinału... Ale druga połowa w wykonaniu WKS wołała o pomstę do nieba, fatalnie :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie! Denver w tym sezonie to chyba największa klapa. Już nawet nie chodzi o klęskę w I rundzie , ale o to, że do samego końca musieli się bić o ósemkę a nie o nr 1 w konferencji.

Denver, Miami, New York, Seattle, Minnesota, no i chyba jednak Chicago - w tym sezonie dramat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż... Trudno się nie zgodzić. Tak samo zresztą, jak w przypadku Nuggets - na papierze Dream Team, w realu... szkoda gadać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do Suns, to chyba najbardziej żałosny jest rozmiar porażki. Te 4-1 po prostu nie przystoi takiej ekipie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł, prawdę mówiąc, zdziwiłbym się, gdyby Suns wygrali ze Spurs tę nieszczęsną pierwszą rundę. A co do Hornets - kto wie, teraz mają przed sobą właśnie San Antonio. Jeśli uda im się odprawić Duncana z kolegami z kwitkiem (na co daję im 30 % szans), zdarzyć może się wszystko :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie muszą być zmiany w Mavs i Suns. Mając takie drużyny nie można przegrywać 1:4 i to już w pierwszej rundzie play off...
Kto wie może Hornets mocno namieszają w tym roku

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz, dzięki za szczerość :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czytałem tego materiału, ale chylę czoła za pracę weń włożoną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.