Facebook Google+ Twitter

Koszykarski "Pick and Roll" - odsłona nr 17

Współautorzy: Tomasz J

Po krótkiej przerwie Pick and Roll powraca na łamy Wiadomości24.pl! Podsumowania, komentarze, cytaty, najlepsze "5" tygodnia na polskich i amerykańskich parkietach - to wszystko specjalnie dla Was, drodzy czytelnicy! Zapraszamy!

Polska Liga Koszykówki

Na parkiecie...


 / Fot. LogoW mocnym tempie finiszuje runda zasadnicza Dominet Bank Ekstraligi. W ostatniej, 25. kolejce zapadły już pierwsze rozstrzygnięcia, ale wciąż pozostaje mnóstwo niewiadomych. Wszystko za sprawą ciekawego pomysłu na uatrakcyjnienie rozgrywek poprzez wprowadzenie fazy pre play-off, w której zagrają zespoły plasujące się w tabeli PLK na miejscach 5-12. Na zespołach wymusza to walkę do ostatniej kolejki o jak najlepszą pozycję w tabeli, tak, by zapewnić sobie komfort własnego parkietu przed potyczkami o awans do właściwego play-off. Smaczku tegorocznej rywalizacji dodaje również zacięta walka o utrzymanie, w której przed ostatnią kolejką bierze udział aż pięć zespołów! Dzięki temu w 25. kolejce mieliśmy aż cztery spotkania o "życie"oraz dwa mecze decydujące o zajęciu pierwszego miejsca przed play-off. Zacząć wypada od najlepszych.

Dla wielu niespodziewanie, pozycję lidera przed play-off wywalczyli koszykarze Turowa Zgorzelec. Podopieczni słoweńskiego szkoleniowca Saso Filipovskiego przypieczętowali ten sukces zwycięstwem nad Atlasem Stalą Ostrów 87:71. Nie da się jednak ukryć, że decydujące dla układu tabeli było zwycięstwo zgorzelczan na początku marca nad Prokomem Trefl Sopot, które zapoczątkowało passę czterech zwycięstw z rzędu. Od tamtego spotkania fantastyczną formą popisuje się David Logan, a wtóruje mu powracający do wysokiej dyspozycji Tomas Kelati. Czy ta para może zdecydować o mistrzowskiej koronie dla Zgorzelca? Turów ma ambicję powalczyć o główne trofeum nie tylko w Polsce. Zgorzelczanie awansowali do Final Eight Pucharu ULEB, pokonując w dwumeczu faworyzowane BC Kijów. Turniej finałowy odbędzie się w Turynie pomiędzy 10-13 kwietnia. Pierwszym rywalem podopiecznych Filipovskiego będzie Dynamo Moskwa. O europejskich podbojach już dawno zapomniano w Sopocie. Fatalnie spisujący się w tym sezonie Prokom musi zadowolić się drugą pozycją przed play-off. Nie pomogło pewne zwycięstwo nad Kotwicą Kołobrzeg 89:72, które zakończyło passę trzech porażek z rzędu. Sytuacja będzie więc zupełnie odwrotna niż w ubiegłym sezonie, kiedy to Turów był drugi, a mistrzowie Polski liderowali po rundzie zasadniczej. W Prokomie wciąż martwi postawa rozgrywających. Z czterech potencjalnych graczy na tej pozycji, jedynie Mustafa Shakur spełnia pokładane w nim nadzieje. Choć i on formą nie błyszczy.

Podobnie prezentują się koszykarze Anwilu, którzy z ośmiu ostatnich spotkań wygrali tylko jedno! (z Prokomem). W ostatniej kolejce przegrali z Polpharmą Starogard Gdański 71:72. Zwycięstwo "kociewskim diabłom" zapewnił w ostatniej sekundzie Brian Lubeck, celnie egzekwując rzut osobisty. Podczas gdy włocławianie są pewni gry w play-off, starogardzianie wciąż drżą o ligowy byt. Podopieczni Adama Prabuckiego pokutują za kiepską grę na początku sezonu i mimo zwyżkującej ostatnio formy, "kociewskie diabły" muszą liczyć już nie tylko na siebie, ale i korzystne dla nich rezultaty w ostatniej kolejce. W innych meczach drużyn zainteresowanych walką o utrzymanie, solidarnie swoje spotkania przegrały Energa Czarni Słupsk i Górnik Wałbrzych. Ekipa z Pomorza uległa Polpakowi Świecie 75:55, a beniaminek z Dolnego Śląska przegrał z będącym w wybornej formie AZS Koszalin 76:81. Dla graczy znad morza było to ósme ligowe zwycięstwo z rzędu!

Wydarzeniem kolejki była konfrontacja w Kwidzynie, gdzie miejscowy Basket podejmował ostatnią drużynę ligi Polonię Warszawa. Porażka Czarnych Koszul oznaczała pożegnanie się stolicy z Dominet Bank Ekstraligą. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego pokazali, że potrafią grać pod presją i pewnie pokonali kwidzynian 95:82. Klasą sam dla siebie był Greg Harrington, który zdobył w tym spotkaniu 28 punktów! Dla Polonii to nie ostatni mecz o być albo nie być. Warszawianie muszą pokonać u siebie AZS Koszalin i liczyć na porażkę Polpharmy. Ważne dla układu tabeli będą również rezultaty Górnika, Czarnych i Kotwicy Kołobrzeg. W trakcie spotkania Basketu z Polonią doszło do skandalu, o czym warto przeczytać w dziale...]

...i poza nim


W przerwie spotkania Basketu Kwidzyn z Polonią Warszawa, prezes kwidzyńskiego zespołu, Mirosław Potulski oskarżył trenera miejscowych Mariusza Karola o odpuszczenie spotkania. – Poczułem się tak jakby ktoś napluł mi w twarz – opowiadał zszokowany oskarżeniami szkoleniowiec Basketu. Prezes przekazał mi informację, że jeśli przegram mecz, to mogę się pakować – kontynuuje trener. – Przekazałem informację moim koszykarzom, a oni ambicją i wolą walki wygrali drugą połowę. To było jednak za mało na odrobienie strat – podkreślał były już szkoleniowiec Basketu.

Dymisja jest o tyle zaskakująca, iż każdy przed sezonem skazywał Basket na bój o utrzymanie, tymczasem już na początku marca, podopieczni Karola mogli skupić się na walce o play-off. Nowym szkoleniowcem Basketu został 44-letni Jarosław Zyskowski znany z krótkiego epizodu trenerskiego w ...Polonii Warszawa.
– Dla mojego następcy, ktokolwiek by nim był, to duże wyzwanie, bo moment na zmianę na ławce trenerskiej jest fatalny. Może komuś w klubie nie zależy na grze w play-off? – zastanawia się trener Karol, którego z czystym sumieniem można nazwać twórcą sukcesu beniaminka z Kwidzyna. – Trener może mówić co chce. Wyciągnąłem konsekwencje wobec trenera, wyciągnę również wobec koszykarzy – zapowiada Potulski.

Kibicom Basketu należy życzyć awansu do play-off, choć każdy zdaje sobie sprawę, że na zamieszaniu w Kwidzynie skorzysta walcząca o utrzymanie Energa Czarni, która podejmie w najbliższą sobotę beniaminka DBE.

Wyniki spotkań 25. kolejki:


Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdański 71:72 (21:19, 19:10, 15:21, 16:22);
AZS Koszalin - Górnik Wałbrzych 81:76 (20:14, 22:17, 30:21, 9:24);
Bank BPS Basket Kwidzyn - SPEC Polonia Warszawa 82:95 (15:25, 15:19, 22:17, 30:34);
Prokom Trefl Sopot - Kotwica Kołobrzeg 89:72 (23:13, 21:23, 20:16, 25:20);
PGE Turów Zgorzelec - Atlas Stal Ostrów Wlkp. 87:71 (23:15, 24:18, 18:25, 22:13);
Polpak S.A. Świecie - Energa Czarni Słupsk 75:55 (20:17, 23:16, 19:12, 13:10);

Bohater tygodnia:


Brian Lubeck - niski skrzydłowy Polpharmy Starogard Gdański zagrał solidnie w meczu z Anwilem, zdobywając 18 punktów, w tym jedno oczko z rzutu osobistego zaliczone w ostatniej sekundzie spotkania, przedłużające nadzieję "kociewskich diabłów" na utrzymanie się w koszykarskiej elicie.

Cytat tygodnia:


"Mamy szczęście, że nasz przeciwnik zawsze przyjeżdża grać z nami po meczu z Prokomem Treflem Sopot" - Robert Witka, skrzydłowy Turowa Zgorzelec, po wygranym meczu z Atlasem Stalą Ostrów, mówi o prawidłowościach w terminarzu DBE.

Pierwsza piątka tygodnia:


Rozgrywający - Greg Harrington (Polonia Warszawa)
Rzucający obrońca – David Logan (Turów Zgorzelec)
Niski skrzydłowy – Brian Lubeck (Polpharma Starogard)
Silny skrzydłowy - Filip Dylewicz (Prokom Trefl Sopot)
Środkowy – Marko Scekic (Turów Zgorzelec)
Trener – Saso Filipovski (Turów Zgorzelec)

NBA

Na parkiecie…


Sezon zasadniczy wkracza właśnie w decydującą fazę. Na tym etapie rozgrywek każdej z drużyn pozostało już tylko kilkanaście spotkań do rozegrania. I choć część rozstrzygnięć jest już znana (kto zagra w play-off, a kto obejdzie się smakiem), nadal nie wiemy jeszcze wszystkiego.

W Konferencji Wschodniej nie ma wielkich niespodzianek jeśli chodzi o liderów. Dominują Boston Celtics (55-15), podobnie zresztą jak przez cały sezon. „Celtowie” legitymują się najlepszym wynikiem w całej lidze, tym niemniej przegrali oni dwa ostatnie mecze (z New Orleans Hornets i Philadelphia 76ers; spotkanie z Phoenix Suns zakończyło się po zamknięciu tego wydania „Pick and Roll”). Na drugiej pozycji umocnili się Detroit Pistons (50-20), którzy tradycyjnie już przed play-off robią się coraz groźniejsi. Trzecie miejsce zajmują Orlando Magic (46-27), którzy uważani są za czarnego konia na Wschodzie. Warto jednak zauważyć, że po świetnej postawie na początku sezonu, „Magicy” wytracili później gdzieś ów impet i na dzień dzisiejszy niewielu uważa ich za rzeczywistych kandydatów do mistrzostwa.

Czwartą pozycję na Wschodzie utrzymują Cleveland Cavaliers, prowadzeni przez LeBrona Jamesa (40-31). „Kawalerzyści”, po sprowadzeniu do drużyny Bena Wallace’a i Wally’ego Szczerbiaka mieli dogonić pierwszą trójkę Wschodu, jednak jak na razie ciężar gry nadal spoczywa w największej mierze na LeBronie. Piąte miejsce w Konferencji Wschodniej utrzymują Washington Wizards (36-34), choć naciska ich fantastycznie grająca ostatnimi czasy Philadelphia 76ers (36-35, osiem zwycięstw w ostatnich dziesięciu spotkaniach). Na porównywalnym poziomie utrzymują się Toronto Raptors (35-35), zaś o ósme, a więc ostatnie premiowane awansem do rundy play-off, miejsce walczy Atlanta Hawks (30-40). W ogonie stawki są New York Knicks (19-51) oraz Miami Heat (13-57), dla których bieżący sezon jest katastrofalny.

Znacznie ciekawsza sytuacja panuje w Konferencji Zachodniej. Tam prowadzenie zmienia się jak w kalejdoskopie, a realną szansę na awans do rundy posezonowej ma minimum dziewięć drużyn. Różnice w wynikach między poszczególnymi ekipami są bardzo niewielkie, więc o rozstawieniu po sezonie mogą decydować wyniki jednego, dwóch spotkań! Na tę chwilę liderem Zachodu są New Orleans Hornets (48 – 21). Do wysokiej formy „Szerszeni” zdążyliśmy się już przyzwyczaić, wielką niespodzianką pozostaje jednak ich dyspozycja w rundzie gier posezonowych, kiedy to specyfika rozgrywek jest zgoła inna. Czy Chris Paul wytrzyma presję? Zobaczymy. Za drużyną z Nowego Orleanu plasują się Los Angeles Lakers (49 – 22), którzy po sprowadzeniu Pau Gasola uchodzą za jednego z najpoważniejszych kandydatów do tytułu. Miejsce trzecie to Houston Rockets, niedawni liderzy. Koszykarze „Rakiet” byli autorem najbardziej niesamowitej serii zwycięstw w ostatnich trzydziestu latach. Podopieczni Ricka Adelmana zwyciężyli bowiem w dwudziestu dwóch spotkaniach z rzędu, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii NBA. Dzięki temu Rockets przebojem włączyli się do walki o najwyższe miejsca przed play – off, co w pierwszej połowie sezonu nie było zbyt oczywiste. Warto zwrócić uwagę, że połowa tej niesamowitej serii została rozegrana bez Yao Minga, który do końca sezonu musi pauzować z powodu kontuzji.

Czwarte miejsce na Zachodzie od kilku już tygodni zajmują Utah Jazz. Ekipa z Salt Lake City gra konsekwentną koszykówkę i na pewno pozostaje jednym z faworytów zbliżającej się rundy play-off w Konferencji Zachodniej. Piątą pozycję okupują obrońcy tytułu mistrzowskiego, San Antonio Spurs (48-23) – warto zauważyć, że od lidera dzielą ich zaledwie dwa przegrane mecze! Za „Ostrogami” są Phoenix Suns, czyli do niedawna najszybciej i najefektowniej grający zespół w NBA. Obecnie „Słońca” są na etapie „Eksperyment Shaq”, co powoli zaczęło przynosić pożądane efekty. Siódmą pozycję zajmują Dallas Mavericks (45-26), którzy jednak mają bardzo trudną końcówkę sezonu, zwłaszcza ze względu na niedawną kontuzję Dirka Nowitzkiego. Ostatnie, premiowane awansem do rundy play-off, miejsce zajmują Golden State Warriors (43-27), choć nieustępliwie walczą z nimi o to Denver Nuggets (43-28). Warto zwrócić uwagę na dysproporcje w liczbie zwycięstw ośmiu najlepszych ekip Wschodu i Zachodu. Najgorszymi zespołami Zachodniego Wybrzeża są Memphis Grizzlies (18-52) i Seattle Supersonics (17-54).

…i poza nim


Z końcem sezonu fani NBA myślą, jak tu wspomóc ukochaną drużynę. Zwłaszcza, jeśli się wie, że tegoroczne rozgrywki już od dawna można spisać na straty. Miłośnicy New York Knicks nie mają w tym sezonie wielu powodów do radości, postanowili więc wziąć sprawy w swoje ręce. Wiadomo jak jest – Nowy Jork to najbardziej medialne miasto w NBA, niezależnie od wyników Knicks. A jaki jest najbardziej medialny zawodnik w lidze, który dodatkowo mógłby pociągnąć drużynę w górę? Dla ułatwienia dodam, że nie chodzi o Shaqa… Oczywiście – to LeBron James, broniący dziś barw Cleveland Cavaliers. Fani Knicks wymyślili więc inicjatywę ściągnięcia Jamesa do Nowego Jorku; uruchomili nawet w tym celu specjalną witrynę internetową. LeBronowi kontrakt z Cleveland kończy się w 2010 roku i w tym swoją szansę widzą nowojorscy fani. Że niemożliwe? A kto przed tym sezonem widział O’Neala w Suns…?

Aktywność internetową zaprezentowali także zwolennicy Chrisa Paula z New Orleans Hornets. W ich mniemaniu rozgrywający „Szerszeni” zasłużył w tym roku na nagrodę MVP, czyli wyróżnienie dla najbardziej wartościowego koszykarza w lidze. Aby pomóc gremium corocznie wybierającym takiego zawodnika, fani Paula założyli stronę internetową, która promuje koszykarza jako zdecydowanie najefektywniejszego w tym sezonie zawodnika w lidze. Co nie jest pozbawione sensu – Paul zdobywa przeciętnie 21, 7 punktu i 11, 2 asysty na mecz. Co oznacza, że może być pierwszym od piętnastu lat zawodnikiem w NBA, który zdobywa minimum 20 punktów przy minimum 10 asystach w meczu.

Bohater tygodnia


Shaquille O’Neal, gwiazda Suns. / Fot. EPA CJ GUNTHER PAP EPAShaquille O’Neal, Phoenix Suns. Tym razem na wyróżnienie “Pick and Roll” zasłużył środkowy “Słońc”, bynajmniej nie ze względu na swoje zasługi na parkiecie (choć gra coraz lepiej). Otóż Shaq postanowił zostać… policyjnym wolontariuszem. O’Neal w minionym tygodniu odwiedził posterunek w Tempe, gdzie zgłosił chęć pomocy funkcjonariuszom jako wolontariusz. Rzecznik policji w Tempe, pani sierżant Cindy Davies, przyznała szczerze dla serwisu NBC Sports, iż nie zna powodów, dla których Shaq wybrał właśnie Tempe. Tym niemniej wyraziła z tego powodu szczere zadowolenie.

Cytat tygodnia


- Jeszcze nadejdzie nasz dzień. Nie wiem wprawdzie kiedy, ale nadejdzie – trener Miami Heat, Pat Riley, dla nba.com po porażce jego podopiecznych z Toronto Raptors 54:96. Pięćdziesiąt cztery punkty to trzeci najgorszy wynik w historii NBA.

Pierwsza piątka i trener tygodnia


Rozgrywający – Chris Paul (New Orleans Hornets)
Rzucający obrońca – Andre Iguodala (Philadelphia 76ers)
Mały skrzydłowy – Kobe Bryant (Los Angeles Lakers)
Silny skrzydłowy – Kevin Garnett (Boston Celtics)
Środkowy – Tim Duncan (San Antonio Spurs)
Trener – Byron Scott (New Orleans Hornets)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Hehe, spojrzenie zabójcze było :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jeszcze to spojrzenie MJ w kierunku arbitrów po odgwizdaniu faulu.... Ja jestem za Chrisem Paulem, chociaż przyznaję, że wiekszy szum jest wokół Kobe i LeBrona

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każdemu. Ale nie MVP :)

Był już kiedyś taki jeden, co to z niedowierzaniem kręcił głową, jak sędziowie gwizdali mu faul, o technicznych już nie wspominając. I wykłócał się przy tym, tudzież wyrażał głośno swoją dezaprobatę. Michael miał na imię. Przy czym on swoje osiągnął ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, każdemu może się zdarzyć tyle przewinień technicznych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak na razie to Kobemu kroi się mecz przerwy za 15 przewinień technicznych, jakie zdążył już uzbierać od początku sezonu ;) Jeszcze jeden technical foul i KB24 sobie odpocznie w jednym spotkaniu. Wczoraj wyleciał z boiska w meczu z Bobcats, który notabene Lakers przegrali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tam wolę, żeby KB24 dostał MVP;). Należy mu się:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdę mówiąc, jak najbardziej zasługuje. Przy czym najwięcej medialnego szumu w walce o MVP robi "pojedynek" LeBron - Kobe. Mam jednak nadzieję, że to CP3 dostanie MVP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że faktycznie Chris Paul może zgarnąć w tym sezonie MVP

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak wyżej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.