Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Łukasz Solski
Witamy w dziesiątym już numerze magazynu "Pick and Roll", w którym tradycyjnie zamieszczamy koszykarskie podsumowanie tygodnia w Polsce i w USA. Serdecznie zapraszamy do przeczytania. "Pick and Roll" - wiemy, co w koszu piszczy.
Jako, że to już dziesiąta odsłona naszego magazynu (jakby nie było, mały jubileusz), chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy "Pn'R" czytają, komentują, chwalą, krytykują i oceniają. Każda opinia jest dla nas bardzo cenna. Osobne podziękowania należą się także oczywiście zespołowi redakcyjnemu. Ze swojej strony obiecujemy dalszą pracę nad naszym internetowego mini - tygodnikiem, aby stale podnosił on swój poziom.
W minionym tygodniu fani polskiej koszykówki mogli liczyć tylko na jeden mecz. Pierwsze od dłuższego czasu spotkanie rozegrała reprezentacja Polski, która towarzyskim meczem ze Słowacją rozpoczęła przygotowania do mistrzostw Europy, które odbędą się za półtora roku w Polsce. - To spotkanie jest pewnym podsumowaniem pierwszego etapu przygotowań do mistrzostw Europy w 2009 roku - mówił Roman Ludwiczuk, prezes PZKosz.
Pod koniec meczu rozluźnieni Polacy stracili kilka punktów i Słowacja traciła do rywala już tylko cztery „oczka”. Mimo naporu, podopieczni Kazimierza Mikołajca zdołali odeprzeć ataki gości wygrywając ostatecznie w nowej hali w Katowicach 85:74 (21:15, 24:21, 17:19, 23:19).
Za nami jeden z najbardziej zaskakujących tygodni w tym sezonie. Największą sensacją ostatnich siedmiu dni w Konferencji Wschodniej jest z całą pewnością postawa Boston Celtics, którzy w ostatnich czterech meczach zwyciężyli zaledwie jeden raz. W pozostałych spotkaniach Celtowie musieli uznać wyższość Washington Wizards ("Czarodzieje" pokonali Boston dwa razy z rzędu!) oraz Charlotte Bobcats. Mimo słabszej formy, podopieczni Doca Riversa nadal legitymują się najlepszym bilansem w całej lidze (30 – 6).
Jak dostać szansę wygrania przegranego meczu? To proste – wystarczy liczyć na błąd sędziów. W meczu Atlanta Hawks – Miami Heat, który odbył się 19 grudnia 2007 roku, sędziowie błędnie zapisali jeden z fauli Udonisa Haslema na konto Shaquille O’Neala, przez co Shaq musiał opuścić parkiet (wg arbitrów było to jego szóste przewinienie). Od tej decyzji Miami Heat odwołało się do władz ligi. W minionym tygodniu NBA zarządziła, by feralne 51.9 sekundy (tyle czasu zostało do końca spotkania, gdy na ławce usiadł O’Neal) rozegrać raz jeszcze, przy najbliższej nadarzającej się okazji, a więc przed kolejnym spotkaniem obu drużyn. To zaś odbędzie się 8 marca. Grudniowy pojedynek zwyciężyli Hawks (117:111), jednak w efekcie decyzji władz ligi powtórzona końcówka meczu rozpocznie się od stanu 114:111 dla Atlanty. Poprzednim razem podobna sytuacja zdarzyła się w NBA 25 lat temu.Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.92)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Łukasz Solski 16.01.2008 22:23
Polsatowi umowa konczy sie po tym sezonie, wiec na razie cisza ;)
100? No cos ty :D
Mikołaj Dymek 16.01.2008 21:42
10 wydanie:D Gratulacje;) Teraz czekam na kolejne... Ciekawe co wymyślicie na 100 wydanie??
Daniel Kur 16.01.2008 21:21
nic o rezygnacji polsatu z transmitowania DBE?? :)
Ale jak zwykle zasluzony plusior :)
Paweł Kaleski 16.01.2008 17:30
Tradycyjny plus, za kawał dobrej roboty.... Boston poległ z Washingtonem i Charlotte. To co będzie jak pojadą na Zachód???
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 16.01.2008 17:08
plus pod ten jubileusz - za rzetelność i wytrwałość:)
Tomasz Jośko 16.01.2008 16:46
Dzięki wszystkim za komentarze!
Dawid - ciekawe ;) Ale nie wydaje mi się, żeby tak miało się stać. Chyba, że trafią na Wizzards w play - off, wtedy może być różnie (vide ubiegłoroczna seria Mavs - Warriors). No i podstawowe pytanie - czy Waszyngton wygrałby, gdyby Agent Zero Hibachi Gilbert nie był kontuzjowany? Arenas jest świetnym koszykarzem, ale nie wiem, czy z nim w składzie Waszyngton gra swoje ;>
Maciek - z tego co pamiętam, Kobe został wybrany w drafcie przez Charlotte Hornets, później zaś przejęli go Lakers (nie pamiętam dokładnie na czym polegał deal). Kobe do NBA wskoczył od razu ze szkoły średniej, nie uczył się w college'u - przypuszczam, że o to Ci chodziło :)
Beato, Marto, Sabino - jest mi niezmiernie miło, że - mimo Waszego stosunku do kosza dość, hm, obojętnego - przeczytałyście. Dzięki :)
Sabina Rudnicka 16.01.2008 16:37
ja zdecydowanie wśród dziewczyn się nie wyrózniam i o koszykówce wiem tyle co... przeczytam w "pick and roll" :) plusik
Damian Świecak 16.01.2008 16:21
Wielki (+) jak wspomina Marta - za wytrwałośc. Choc koszykówką się nie interesuję, z przyjemnością zerknąłem na ten artykuł. Gratuluje podejścia i profesjonalizmu w tym co tworzycie :)
Może w przyszłości wydacie taką gazetę na papierze? Pozdrawiam.
Marta Szloser 16.01.2008 16:11
Beato, mam podobny stosunek do koszykówki jak Ty :) Niemniej "Pick and Roll" czytuję z ciekawością i gratuluję chłopakom wytrwałości w kontynuacji tego projektu!
Marta Szloser 16.01.2008 15:41
10 numer... ależ to szybko zleciało... +
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1441)