Facebook Google+ Twitter

Koszykówka: dwumecz z Chorwacją na remis

Po wtorkowej porażce z drużyną Chorwacji, w środę reprezentacja Polski ponownie spotkała się z 6. drużyną IO w Pekinie w łódzkiej Arenie. Polacy zrewanżowali się zespołowi trenera Repesy, wygrywając 71:67.

Marcin Gortat podczas towarzyskiego meczu koszykówki Polska - Chorwacja w hali Arena w Łodzi. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiW odróżnieniu do wtorkowej potyczki obu zespołów, w środę w składzie 'biało - czerwonych" zobaczyliśmy Krzysztofa Roszyka i Macieja Lampe. Podopieczni Muli Katzurina rozpoczęli spotkanie w ustawieniu Szubarga, Logan, Ignerski, Szewczyk i Gortat. Lepiej w mecz weszli goście, którzy dość szybko objęli prowadzenie 10:2, jednak za sprawą aktywnych Ignerskiego, Szewczyka i Gortata (efektowna akcja dwójkowa tych ostatnich wywołała aplauz na widowni) Polacy po pięciu minutach przegrywali już tylko 9:10. Oba zespoły zaprezentowały w pierwszej odsłonie szybkie tempo gry, dobrze w drużynie gospodarzy zaprezentował się Krzysztof Szubarga, który mądrze prowadził grę zespołu, wykorzystując częściej niż we wczorajszym meczu zawodników podkoszowych. Pierwsza kwarta wyrównana i zakończona remisem 17:17.

Pierwsze minuty drugiej odsłony spotkania nie różniły się od pierwszych 10 minut, a żadnej ze stron nie udało się zdobyć większej przewagi punktowej nad rywalem. Obaj trenerzy ponownie sporo eksperymentowali z ustawieniami swoich drużyn, sporo minut na parkiecie otrzymał w polskiej ekipie Maciej Lampe, który pokazał, że może być istotnym wzmocnieniem i tak już silnej formacji podkoszowej. Na uwagę zasługuje twarda gra w obronie Polaków (24:16 w zbiórkach na korzyść 'biało - czerwonych") oraz wysoka skuteczność Chorwatów na obwodzie. Po 20 minutach Polacy prowadzili 38:35.

Najwięcej punktów w pierwszej połowie zdobyli dla Polski Marcin Gortat 12 oraz Szymon Szewczyk 7, w ekipie podopiecznych trenera Repesa najlepszymi strzelcami byli Ukić i Kus (po 8 pkt.).

Drugą połowę dobrze rozpoczęli gospodarze, pod koszem dzielił i rządził Gortat, a Polacy objęli prowadzenie 48:42. Taki obrót sprawy rozzłościł Chorwatów, którzy natychmiast zabrali się do odrabiania strat. Goście zaczęli mocniej bronić, a po zdobyciu siedmiu punktów z rzędu odzyskali prowadzenie w meczu (49:48). Ostatnie momenty trzeciej kwarty to dobra zmiana Filipa Dylewicza i po 30 minutach na tablicy widniał remis 52:52.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dokładnie jak kolega wyżej napisał jest nieźle :). Najgorsze jest to że Gortat to chyba nawet więcej jak 50% drużyny, bez jego dobrej dyspozycji to na eurobaskecie nie ma czego szukać :(. Szubarga mnie zaskoczył in plus, fajnie wyglądała jego gra. Logan trochę słabiej, Lampe też jeszcze nie zgrany. Jak poukłada się te wszystkie klocki, to ja myślę, że Bułgarów i Turków spokojnie ogramy, a może nawet i Litwe ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie lepszy mecz, w końcu podobała mi się postawa Marcina, chociaż według mnie w turniejowych meczach pokaże jeszcze więcej, bo każdy teraz wie, że na to go stać. Szubarga na plus. Lampe w moim odczuciu jeszcze musi potrenować. Czekam z niecierpliwością na dalsze mecze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jest niezle;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.