Facebook Google+ Twitter

Kot w domu, czyli opowieść o miłym kłopocie

"Koty są miłe" - pisze Terry Pratchett. Właściciele tych zwierzątek wiedzą, że pisarz ma rację. Warto jednak pamiętać, że kot to nie tylko zabawka właściciela. To żywe stworzenie, za którego zdrowie i życie jesteśmy odpowiedzialni.

Skąd wziąć kotka?



 / Fot. U.A.MarczewskaPierwszym krokiem powinna być decyzja o tym, jakiego kociaka chcemy przygarnąć. Jeśli ma to być kot rasowy, należy przystąpić do szukania hodowcy. Zakładając, że naprawdę chcemy być posiadaczami pięknego maine coona czy dumnego persa, nie ryzykujmy korzystania ze specjalnych okazji podsuwanych przez anonimowych właścicieli. Tanie koty bez rodowodu mają dużą szansę okazać się w przyszłości po prostu mieszańcami. Oczywiście one również są żywymi stworzeniami, którym należy się opieka - jednak sprzedawanie ich jako kociąt rasowych jest po prostu nieuczciwe.
Najłatwiej jest przygarnąć tzw. dachowca. Koty te, określane często mianem rasy europejskiej, to niejednokrotnie stworzenia zapomniane przez świat. Porzucane przez właścicieli ich matek, trafiają np. na śmietnik. Znalezione przez człowieka mogą liczyć na dom lub... miejsce w schronisku, gdzie cierpliwie oczekują na przyszłego właściciela.

Przykładem jest Makumba - kotek odnaleziony w Lublinie. Przygarnięty, miał zaropiałe oczka i praktycznie nie / Fot. U.A.Marczewska widział. Maluch cierpiał na koci katar, który w wyniku braku leczenia doprowadził go do częściowej utraty wzroku. Kotek od początku sprawiał wrażenia zwierzęcia po prostu wyrzuconego na bruk: Karolina, która została powiadomiona o podrzuceniu kotka i zaopiekowała się nim, wskazuje m.in. na fakt, że zwierzak od pierwszej chwili wiedział, do czego służy kuweta. Makumba miał sporo szczęścia: obecnie jest zdrowy, jego wzrok uległ znacznej poprawie, a jedynym mankamentem są pokryte białą błoną oczka.

Samotność kota



 / Fot. U.A.MarczewskaPod wieloma względami kot to zwierzę potrzebujące mniej intensywnej opieki niż pies. Nie wymaga wyprowadzania na spacer, jest zwierzęciem bardzo czystym, a potrzeby fizjologiczne załatwia w kuwecie. Nie bez powodu powtarza się stwierdzenie, iż koty chodzą własnymi ścieżkami. Moje koty, wpuszczone po raz pierwszy do łazienki, od razu okryły drogę za pralkę, zaś w chwilach paniki chowają się na półce za stertą papierów i zeszytów.

Osobną kwestią, wspólną dla kotów i psów pozostaje temat zostawiania zwierzęcia samego w domu. Problem staje się dużo mniejszy w przypadku rodzin liczących kilka osób - wtedy czas samotności kota czy psa jest dużo krótszy. Bardzo dobrym pomysłem jest również przygarnięcie dwóch kociaków, które wspaniale zajmą się sobą, oddając się radosnym gonitwom, bijatykom czy nawet kopaniu do siebie małej piłeczki.
Oczywiście wszystko to nie oznacza, że poza godzinami posiłków możemy zapomnieć o naszych małych lokatorach. Drapanie za uszami i przytulanie jest zawsze wskazane.  / Fot. U.A.MarczewskaAle nie martwmy się: koty potrafią zwrócić na siebie uwagę w sposób niezwykle sympatyczny, a ich zabawy z mysimi maskotkami czy chociażby kawałkiem sznurka potrafią przyciągnąć wzrok na naprawdę długą chwilę. Ponadto, warto pamiętać, że samy do czynieni z małymi zazdrośnikami, które będą nam próbować przeszkodzić w czytaniu książki, pracy przy komputerze czy nauce.

Żywienie



Na forach o tematyce kociej coraz częściej słychać głosy potępiające karmienie zwierząt karmami dostępnymi w hipermarketach. Miłośnicy kotów przekonują, że karmy specjalistyczne, dostępne wyłącznie w sklepach zoologicznych oraz w klinikach zwierzęcych nie są dużo droższe, za to o wiele bardziej wartościowe.  / Fot. U.A.MarczewskaTutaj decyzja należy do nas samych - nasza pociecha zje to, co dostanie od nas. Rozsądek nakazywałby jednak zawsze zapoznać się ze składem tego, co podajemy naszemu kotu: wszak w kwestii tej jest on skazany wyłącznie na nas.
Wciąż mało znanym faktem pozostaje to, że wbrew naszym skojarzeniom mleko nie jest napojem dla kota. Zdecydowana większość przedstawicieli tego uroczego gatunku nie potrafi trawić laktozy - dlatego podawanie ulubieńcowi białego płynu może zakończyć się dla niego problemami z przewodem pokarmowym. Jeśli dostaniemy pod opiekę naprawdę małe kocię, które mleka potrzebuje, najlepiej jest zdecydować się na kocią wersję tego przysmaku, produkowaną przez różne firmy i powszechne dostępną.

Bezpieczeństwo



 / Fot. U.A.Marczewska- Z nowym domkiem warto podpisać umowę adopcyjną - stwierdza na forum internetowym Karolina, przedstawiając wzór przykładowego dokumentu. Zgodnie z nią potencjalny właściciel ma się zobowiązać m.in. do odpowiedniego zabezpieczenia okien i balkonu oraz do zapewnienia zwierzęciu schronienia w domu, bez możliwości samotnych wędrówek po terenie otwartym. Tak daleko posunięta dbałość o zwierzę mogłaby się wydawać przesadna, perspektywa zmienia się jednak po lekturze tekstów traktujących o "kocich" tragediach na forach internetowych. Co do mnie, decyzję o pilnowaniu i zabezpieczeniu okien podjęłam natychmiast po tym, jak pewnego wieczoru przyszło mi zdejmować jedną z moich pociech z górnej części otwartego okna... na czwartym piętrze.

Zwierzę to nie zabawka



 / Fot. U.A.MarczewskaZe względu na podejście do kotów możemy wyróżnić dwie grupy ludzi: ich miłośników oraz tych, którzy na widok zdjęć naszych futrzanych pociech stwierdzają dyplomatycznie, iż osobiście wolą psy. O gustach dyskutować się nie powinno. Warto jednak pamiętać, że każde zwierzątko, które przyjmujemy pod swój dach, to nie tylko zabawka do przytulania. To przede wszystkim obowiązek, z którego wypada się wywiązać. Nie chodzi wszak wyłącznie o naszą satysfakcję: czworonożny przyjaciel, niezależnie o tego czy szczeka czy miauczy, powinien być otoczony opieką. Nie tylko wtedy, gdy głaszczemy go za uszami. Mój teść na wieść o tym, że przygarnęliśmy dwa kociaki stwierdził: "no to macie miły kłopot". To jedno zdanie doskonale odzwierciedla rzeczywistość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Jejkuuu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2007 16:46

(+) hm... patologicznie nie znosze kotow... nie ufam tym futrzakom i tyle... niemniej tekst swietny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) ja nigdy nie miałem zwierzęcia w domu, ale później... kto wie, może będzie kot... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

boski materiał:) kocham kotki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ossad: hehe, za to wszystko zrobione wlasnymi recamy :-) Tylko troche nam sie nie chce juz ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że chyba deski Barlinek, ale coś tam jeszcze brakuje wykończeniówki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żona będzie zachwycona. Koty obywatelskie - media stoją otworem. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus. Rozsadny tekst. Stwierdzam jako wieloletni posiadacz kotow:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.08.2007 16:00

:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No przyznaje - moje maja czasami ADHD w nocy :-) Wtedy, gdy ja chce spac.
Ale to dobra motywacja do zamontowania drzwi wewnatrz mieszkania :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.