Facebook Google+ Twitter

Koty też chorują, czyli z futrzakiem do lekarza

Koci katar zabija corocznie dziesiątki, a może nawet setki małych, kocich istnień.Rozwój tej niebezpiecznej choroby może powstrzymać jedynie interwencja lekarza weterynarii.Oto kilka zdjęć z wizyty w pewnej lecznicy weterynaryjnej:

1 z 6 Następne zdjęcie
Zdjęcie: foto: Ewa ŁazowskaTen kociak ma zaledwie trzy tygodnie. Jest maleńki i potrzeba sporego doświadczenia weterynarza by malucha zbadać.
foto: Ewa Łazowska
Ten kociak ma zaledwie trzy tygodnie. Jest maleńki i potrzeba sporego doświadczenia weterynarza by malucha zbadać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Hi, hi. Ale się ktoś napracował stawiając przy komentarzach czerwone łapy od góry do dołu. Zapewne był to jakiś wielki "miłośnik" kotów. No cóż...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam to, znam - Pani Elu. U mnie z kolei był niedawno zbiorowy protest (na piśmie i do zarządu działek) by koty raz na zawsze usunąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie otrzymałam wiadomość jak to jedna sąsiadka zażyczyła aby sprowadzić " hycla " tak tak hycla aby wyłapał koty.
Nic z tego , kotki [samiczki ] zostaną wysterylizowane i wrócą do swojego środowiska .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu, ta burasia malutka została pierwotnie odrzucona przez "wyrodną" matkę zaraz po urodzeniu. Karmi burasię inna kicia - matka dwóch kociaków. To dość skomplikowane, ale Pani akurat będzie wiedziała - o co chodzi w tej układance. Na moim osiedlu pewna pani wychodzi na spacery z wielkim psem. Zaprzyjaźniła się z nim pewna, dzika kotka. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przekażę, Ewo, za pół godziny. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są są , miłośnicy bezpańskich kotów . Ciągle mi podopiecznych przybywa .
Co ciekawe , nie reagują na mnie a na mojego psa . Czule się witają i razem z kotami idziemy na spacer do lasu .
Nauczyły się aportować . Psu rzucam patyki , kotkom szyszki . Zabawa przednia.
Kotek Pani Ewy grzeczniutki , daje się zbadać .
Moje niedotykalskie .
Ten malutki jest uroczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozdrowionka dla maluszków. Miauuu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te kociaki, Krzysztofie, już za sobą mają koci katar. Jeszcze będą około tygodnia pod opieką matki na działkach. Potem najprawdopodobniej pojadą w okolice Płońska pod opiekę pewniej fundacji. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Milusie te kotki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.