Facebook Google+ Twitter

Kowalczyk: Sandecja to specyficzny klub! Wywiad z napastnikiem Kolejarza Stróże

Z Maciejem Kowalczykiem, napastnikiem Kolejarza Stróże, który jeszcze niedawno strzelał bramki w Ekstraklasie i w lidze ukraińskiej rozmawiamy m.in. o jego nowym klubie i grze na Ukrainie.

Maciej Kowalczyk jako gracz Korony Kielce / Fot. Paweł Cieśla Staszek_Szybki_Jest; GNU1.2, CC3.0Wrocław, Kijów, Łódź, czy Gdańsk, a teraz maleńkie Stróże. Jak odnajduje się Pan w nowej rzeczywistości?
Jest to faktycznie coś nowego. Podchodzę jednak do tego spokojnie. Lata uciekają i zdaję sobie sprawę, że to już powoli końcówka mojej przygody z piłką i tamte czasy już nie wrócą.

Jak wspomina Pan swoje występy w Arsenale Kijów? Cztery sezony w lidze ukraińskiej, dosyć częste występy i kilkanaście bramek to niezły bilans.
Myślę, że zawsze mogło być lepiej, ale była to superprzygoda, dobre doświadczenie życiowe oraz piłkarskie i jest co wspominać. Ogólnie liga ukraińska jest bardzo silna. W pamięci mam mecze, w których strzelałem najwięcej bramek (śmieje się), szczególnie trzy z Metalurgiem Zaporoże.

Grał Pan na Ukrainie parę lat, grał i na ekstraklasowych boiskach w kraju. Proszę powiedzieć, jak pod względem poziomów wygląda liga ukraińska na tle polskiej?
Poziom ligi ukraińskiej jest na pewno wyższy. Pieniądze w klubach są nieporównywalnie większe i między innymi dlatego przyjeżdżają tam grać piłkarze o głośnych nazwiskach.

Podobał się Panu Kijów? Miał Pan jakieś swoje ulubione miejsca, które można polecić polskim turystom?
Kijów to ładne i bardzo duże miasto. Jest tam ciekawa architektura i sporo ładnych miejsc np. wielkie centrum, cerkwie, ławry (podziemne grobowce świętych). Jak ktoś się lubuje w cerkwiach to na pewno będzie miał co zwiedzać. Można także popłynąć wzdłuż Dniepru lub pochodzić po fajnych butikach. Dla każdego coś dobrego się znajdzie, chociaż ja generalnie nie mam jakichś ulubionych miejsc.

W Stróżach gracie zwykle dla kilkuset kibiców, nie przeszkadza to Panu?
Nie przeraża mnie to, choć nie ukrywam, że fajniej byłoby zagrać dla większej publiczności.

Jest Pan napastnikiem, lecz nie strzela zbyt wielu bramek. Jak to wytłumaczyć?
Jeśli spojrzeć na statystyki, można zobaczyć ile meczów tak naprawdę grałem w ataku. Na Ukrainie praktycznie cały czas byłem bocznym pomocnikiem. W Polsce tylko w Koronie Kielce zagrałem pełny sezon w przodzie (sezon 2006/07-30 meczów/8 bramek).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.