Pechowo zakończył się dla Justyny Kowalczyk zakończył start w biegu łączonym 2x5 km w szwedzkim Falun. Polka zajęła 12. miejsce, ale na trasie walczyła nie tylko z rywalkami, ale z tajemniczą płachtą. Nie była nią reklamówka, jak pierwotnie myślano. Siłą, która zatrzymała naszą narciarkę był papier ścierny, używany do szlifowania nart.
http://www.tvn24.pl/-1,1648656,0,1,justyne-zatrzymal-papier-scierny,wiadomosc.htmlZobacz także:
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +3975)