Przystań promowa w Świnoujściu. Kolejka oczekujących liczy ok. 50 samochodów, dodaję szybko w myśli i wychodzi, że mam 40 min. całkiem wolnego czasu. Czytam, piszę zaległe sms-y, dzwonię do córki, syna, siostry... i obserwuję otoczenie.
Do samochodów podchodzi "Kowboj Zuzia", bezdomny o takim pseudonimie (z racji czerwonego kapelusza z szerokim rondem, który od jakiegoś czasu nosi) prosząc o datki. To jest jego "rewir". Nawet go lubię, nie jest nachalny, zawsze ma humor, czasem z nim rozmawiam. Latem mieszka w altance na działce, jakiś dobry człowiek pozwolił mu na to. Zimę spędza w schronisku Brata Alberta. Jakoś sobie to życie zorganizował.Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 60 | Miejscowość: Świnoujście | Kraj: Polska
O mnie: brydżysta od wielu lat a od niedawna fotograf maniak
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 08.12.2009 21:25
Bardzo ładnie i życzliwie napisane o ludziach, którzy podchodza do okna samochodu i wyciągają przemarznięte ręce. Czasami one za bardzo się trzęsą od wypitego alkoholu, ale mimo to żal serce ściska, że ktoś może nie mieć domu. Najczęściej obdarowuję tych ludzi przed Świętami. Jednego z nich widziałam jak raźno kroczył po ulicy, a dwa dni temu pukał do szyby samochodu przed promem i chodził o kulach.
Autor usunął profil 06.12.2009 22:54
Danuto, widzę to smutne zjawisko Twoimi oczami. Żyjemy w czasach, w których sami nie wiemy, kiedy mogą się odwrócić role.....
Tylko syci hipokryci - problemu nie widzą zza szyb swych limuzyn. Bardzo wiele już widziałem w swym życiu i to także, jaki ci "pierwsi" zostawali - "ostatnimi"......... 5* Marr
Jarosław Grondys (v.S) 06.12.2009 22:02
Tak Danuta ma talent do obiektywnego przedstawienia wielu kwestii i to jest dar jaki ma niewielu.
Autor usunął profil 06.12.2009 21:55
Wygląd tych nieszczęśników wzbudza litość,ale z drugiej strony pomyśleć, jak potrafią w wyrafinowany sposób żerować na ludzkiej wrażliwości, napawa zobojętnieniem i przechodzimy obok nich udając, że nie widzimy.... A życie toczy się dalej....
Danuta Skowronek 04.12.2009 21:45
Tak, są obok nas, żyją i nie możemy udawać że ich nie ma...
Autor usunął profil 04.12.2009 20:57
Temat z życia wzięty:) ładnie a przede wszystkim obiektywnie przedstawiony. Oto przykład, jak wielu z nas obok tego zjawiska przechodziło i przechodzi obojętnie. Wystarczyła tylko umiejętność patrzenia na otaczający nas świat i kilkanaście uderzeń klawiatury żeby powstał ten wspaniały artykuł:) Naprawdę ubolewam, że tylko raz 5* mogę postawić:)
Piotr Wierzbicki 03.12.2009 22:18
Ile to w małej przerwie można zrobić ? W kioskowej gazecie tego się nie dostanie, czytałem ją codziennie 6 lat, pomagałem żonie w kiosku "RUCH" dorobić do emerytury. A tu w 40 min jakże wspaniały artykuł ?! Temat nad którym powinniśmy się wszyscy pochylić.
Gratuluję i pozdrawiam.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)