Pozycja materiału w rankingach:
Krach giełdowy na Wall Street osiągnął wymiar globalny, bo wolny rynek polega na inwestycjach nie prowincjonalnych ale globalnych. Załamanie na giełdzie udowadnia nam jak zależne jest życie społeczne od inwestorów globalnego zasięgu.
Obserwując ostatnie wydarzenia związane z krachem na światowych giełdach rynkowych, można dostrzec załamanie nie tylko w wymiarze finansowym, ale także w wymiarze społecznym. To oczywiste, te dwa wymiary są ściśle ze sobą zależne. Ich zależność idealnie obrazuje oblicze systemu liberalnej gospodarki wolnorynkowej. Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 26 | Miejscowość: Racibórz | Kraj: Polska
O mnie: dobry chłopak:) http://www.wiadomosci24.pl/autor/artykuly/341406.html www.myspace.com/ultimastimulus www.myspace.com/daveprojectclub Reklama w internecie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Szolc 13.11.2008 23:25
Załamanie rynków finansowych dowodzi tego, że zależność gospodarki od globalnych "inwestorów" nie musi być wcale korzystna dla gospodarek poszczególnych krajów. W moim przekonaniu nie można uniknąć kryzysów finansowych przy zachowaniu wolnego przepływu kapitału. Rozprzestrzenianie się kryzysu niczym złośliwego wirusa, jest mozliwe własnie dzięki temu, że kapitał tak szybko jak wpłynie, może się z niego ulotnić, doprowadzając w konsekwencji do powstania kryzysu walutowego, w czym pomagają globalni spekulanci. Na swojej stronie w artykule o MFW, zamieściłem ich pierwszą dziesiątkę. W przeciwieństwie jednak do wcześniejszego Kryzysu Azjatyckiego, gdzie kapitał z zainfekowanych krajów, przeniósł się na Wall Street, ten kryzys objął swym zasięgiem wszystkie giełdy.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +308)