Facebook Google+ Twitter

Kradzież to czy nie kradzież?

Czy laik może zabierać głos w sprawie gier sieciowych? Należę do takich i do niedawna nie przyszłoby mi to do głowy. Teraz czynię to jako pedagog. Obserwuję bowiem, że niewielu rodziców dobrze zna gry, w które angażują się ich dzieci.

Komputer i i internet dla większości rodziców to synonimy postępu. Cieszą się zatem, gdy dziecko Dzieci i komputer / AKPA umie i wie więcej od nich. Zagrożenia? Tak, słyszeli o uzależnieniach, o szkodliwym wpływie na psychikę – zacieraniu się granic między światem rzeczywistym a wirtualnym, kształtowaniu postaw agresywnych. Ale uzależnienie – myślą –  jeszcze chyba nie dotyczy naszego dziecka? Agresja? Dziecko sąsiadów nie ma komputera, a bardziej agresywne. Niektóre gry są nieodpowiednie – ze względu na brutalne obrazy, przemoc, wulgaryzmy czy nawet elementy pornografii. Ale nasze dziecko ma taką, o której nawet jego nauczyciel informatyki ma  bardzo dobrą opinię – gra może doskonalić umiejętności językowe, ćwiczyć refleks, logiczne myślenie, przybliżać realia ekonomiczne i historyczne różnych krajów, a tym samym pełnić funkcję edukacyjną. Niech się dziecko rozwija.

Rodzicom się wydaje, że trudne sprawy zostały z dziećmi omówione i mogą spać spokojnie.
Tymczasem pojawiają się nowe problemy, kto wie, czy nie groźniejsze?
Mowa o kradzieżach atrakcyjnych bohaterów (sic!) gier, handlarzach dobrem wirtualnym, samosądach.

Tragiczne skutki gry

Przed kilkoma laty media informowały o przestępstwach związanych z grami, które zdarzały się w świecie ludzi dorosłych. Przodowali Azjaci. Południowokoreańskie komisariaty przyjmowały mnóstwo skarg od osób napadniętych i ograbionych w świecie gry.

W Chinach zanotowano nawet zabójstwo na tym tle. Jeden gracz pożyczył drugiemu cenną wirtualną broń, a ten ją sprzedał w internecie za oszałamiającą cenę. Sprawa została zgłoszona na policję, ale tu uznano, że skoro przedmiot kradzieży nie istnieje… nie ma podstaw do interwencji. Handlarz został zamordowany przez ufnego pożyczkodawcę.

Dziś podobne problemy dotyczą już młodzieży, a nawet dzieci. Wiosną ubiegłego roku głośno było o 16-letnim graczu z Wrocławia, który pobił matkę krzesłem, bo wyłączyła mu komputer, a tym samym… zniszczyła cały jego cenny dorobek.

Ukradł mi!

W gry sieciowe namiętnie grają też uczniowie szkół podstawowych (w każdej klasie znajdzie się kilku), a tu coraz częściej  różne problemy związane z grami zgłaszane są nauczycielom, wychowawcom. Nie, uczniowie nie grają na lekcjach. Jednak rozwiązywanie konfliktów związanych z grą w domu, u kolegi, w świetlicach, odbywa się w szkole. 

Często dochodzi do kłótni i bójek, bo ktoś został oszukany, wykorzystany. Czasem wrogiem jest kolega, z którym ktoś zamienił się na chwilę na konto, a ten zamiast pomóc w uzyskaniu czegoś, jak było w umowie, zmienił hasło, a tym samym odciął dostęp do wszelkich dóbr z niemałym trudem zdobywanych lub ukradł (w gorszym przypadku – zabił) najcenniejszą postać, wyrządził wiele szkód. Czasem wszczynane są  bójki z kolegami, których podejrzewa się o hakowanie. Kradnie się bowiem unikalne numery kont i hasła otrzymane podczas rejestracji, by się szybciej wzbogacić.

Hakuję na zamówienie

W internecie roi się od pytań i ofert typu:
„niech ktoś mi powie, jak hakować konto, chciałbym abyście nauczyli mnie hakować, mogę zhakować wam konta,   jestem po studiach informatycznych”.

I trzeba interweniować. Trzeba rozstrzygać – kradzież to czy nie kradzież? Czyn naganny czy nie? Wirtualnej decyzji podjąć nie można, nie można też skierować dziecka do wirtualnego rodzica ani wychowawcy. Dziecko musi zrozumieć, że oszukiwanie w świecie gry jest oszustwem naprawdę, a cheaterzy są postrzegani negatywnie.

Rozszyfrować tajemnicze MMORPG

Od moich uczniów słyszałam o opisanych wyżej przypadkach związanych z darmową Tibią należącą do gatunku Fantasy MMORPG (w dosłownym tłumaczeniu Masowo Wieloosobowa Internetowa Gra Ról). Jest to gra fabularna, która dzieje się w świecie magii. Bohater, w którego wciela się gracz, zdobywa różne umiejętności i gadżety: dodatkową siłę, doświadczenie, miecze, zbroje, hełmy, a przez to staje się coraz droższy - można go sprzedać za wirtualne i… prawdziwe pieniądze. Przez pewien czas po wyłączeniu komputera pozostaje w grze - jest wtedy bezbronny i staje się łatwym celem dla innych graczy. Dzieci boją się, że stracą swojego bohatera, wartego z godziny na godzinę więcej, no i grają, bywa, że w nocy, kiedy rodzice śpią.
Podobno głównym nastawieniem twórców gry było stworzenie wirtualnego świata, w którym można zapomnieć o codziennych troskach…

No ale po co są regulaminy…

  N a stronie Tibii jest komunikat: Wszyscy gracze mają obowiązek przestrzegać podanego niżej regulaminu zwanego „Tibia Rules”, w którym wyraźnie zakazuje się:
-
kradzieży kont innych graczy
- korzystania z więcej niż jednego konta w tym samym czasie
- oferowania konta innym graczom lub przyjmowania kont od innych graczy („handlu kontami/dzielenia kont”)
Jednak łamanie regulaminu to dopiero jest wyzwanie!

Skąd pieniążki?

Jeśli pociechy mają nagle jakieś pieniądze, też warto się zainteresować – może pochodzą właśnie ze sprzedaży wirtualnej postaci z ulubionej gry. Na Allegro to nic niezwykłego. Są tacy, którzy grają, by zarobić. Podobno ktoś sprzedał swoją postać na aukcji za 2700 zł.

"Tibii Stop!"

Znaleźli się nawet pomysłodawcy akcji, której  celem jest ochrona polskiej młodzieży przed nałogiem, a także ostrzeżenie jej oraz rodziców przed skutkami grania w tę grę.

http://tibiistop.prv.pl/index.html


Dzień Bezpiecznego Internetu
Dzisiaj w 40 krajach na świecie - i po raz trzeci w Polsce – obchodzony jest Dzień Bezpiecznego Internetu. W kilku województwach trwają ferie, chyba warto poznać ulubioną grę swoich dzieci,  rodzeństwa czy wnuków i problemy z nią związane?  Bo nie ma lepszej ochrony dla dziecka niż mądra, troskliwa opieka ze strony dorosłych . 

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

http://www.youtube.com/watch?v=eIBAEdQyxls//tu macie film kolesia co..właśnie ogłosił co zrobił..i teraz jest,zaduma.kogo ukarać.?????zrobił.co .zrobił.ale odkrył to czego my nie wiedzieliśmy.i on i gra ponosi wine za stan rzeczy.odrazu powiem że już administracja kryje smutek i żal.po tym oddają pk i kase i nawet dodają 10 procent za straty. przestraszyli się.heh.wkońcu nawet przemówili i przemyśleli.ale jak oglądam ten film wiem że kolega ma znowu sposób na gre.i jak tu spać spokojnie.?

Komentarz został ukrytyrozwiń

mnały błąd 1500 złotych..//lekko dodam to że walczymy..o swoje..ale czy ktoś nam odpisze na to.??nie..bo raczysz się wkupić w łaski administracji..i to tyle..żadnej odpowiedzi..kompletnie nic..ja sam nie zostałem okradziony.(mozna to dwojako rozumieć)ok 22 lipca kupiłem punkty w grze za przyładuj sms..kupowałem wtedy.100pk..i nie dostałem kodu zwrotnego..do dziś wartość ok 23 z vat..i pisałem i nic..nawet to że jest kupa oszustów..to jeszcze gra oszukuje.graczy.tak to wygląda..jak dasz się złapać w prisonwars.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja gram w prisonwars.pl//iu sie dopiero dzieją się rzeczy nie z tej ziemi..w ciągu 3 dni..ok 100 czy więcej ośób zostało okradzione..ze wszystkiego co miały na koncie..może to kogoś i bawi..ale mnie nie gram w to 8 miesięcy..i jak niewielu wkładam to realną gotówke..konto warte z dodatkami..ok..15000 złotych..pech chciał ja nie straciłem..ale sa osoby które zostąły okradzione i miały konta więcej warte..i o czym tu mówić..gry wciągają nawet nie tylko dzieci bo i starszych.a administracja ..nadal milczy..to jest porażka..takich gier słabo zabezpieczone.i bardzo denne podejście do graczy..to fakt..nie stety prawda jest taka że zostało złamane prawo..iż gra..mówiąc..żle zabezpieczyła nasze dane osobowe..i tu ich porażka..ktoś to wykorzystał..i zrobił krzywde..i cisza dalej trwa..bo co mam powiedzieć więcej..fajne gry..ale chyba..nie żetelne osoby pracują w takich firmach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do gier mp tzreba dorosnac;) Czym innym jest hack-slashowa tibia a czym innym np serwery rpg uo ;)
Fakt faktem, mlodziencom odbija- dlatego jak juz wole uo na klimatycznym serwerze;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wirtualny złodziej aresztowany w Holandii

Autor: Piotr Kuźmiński
Pewien nastolatek został pierwszą osobą w Holandii, która została aresztowana pod zarzutem wirtualnej kradzieży.

17-latek dopuścił się fali kradzieży w wirtualnym świecie Habbo Hotel. Policja przesłuchała również czterech 15-latków, którzy mogli mieć udział w kradzieży wartych ponad cztery tysiące euro wirtualnych mebli.

Holenderska policja poinformowała, iż złodzieje skradli wirtualne przedmioty włamując się na konta innych użytkowników serwisu. Złodzieje „przenieśli” następnie meble do swoich kont. Przedmioty zostały zakupione za wirtualne kredyty, za nabycie których trzeba było zapłacić rzeczywistymi pieniędzmi.

Habbo Hotel to swego rodzaju wirtualna Ikea. Zarządzany przez fińską firmę Sulake serwis ma około 80 milionów zarejestrowanych użytkowników z 31 krajów – tak przynajmniej twierdzi właściciel".

źródło: vnunet.com

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2007 23:06

Bardzo ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Olu, Robercie, dziękuję za cenne podpowiedzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

U nas to na szczęście jest to ciągle pytanie retoryczne. W USA zajmują się tym sądy. Jakiś czas temu głośno było o facecie aresztowanym za zorganizowanie typowej piramidki (znajdź 10 osób które dadzą ci po 10$, a potem po $1 od każdej osoby, która im da $10 itd...) w grze second live. Jak myślicie, słusznie czy nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moja druga połówka pisze o tym w pracy magisterskiej. Robi tez olbrzymią ankietę i wywiad. Jestem niezwykle ciekaw jej badań. Jest to niezwykły problem, fakt. Miałem okazje zaobserwowac na praktykach pedagogicznych. Co przerwę grupka 12letnich nałogowców biegła do sali informatycznej "rozbudowywać postać" +++

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam:
http://www.microsoft.com/poland/athome/security/children/kidsgambling.mspx

oczywiscie, plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.