Facebook Google+ Twitter

Kraina miętowej herbaty – Maroko

Wspólne picie herbaty miętowej (ar. ataj; fr. thé a la menthe) jest wyrazem jedności i braterstwa. Takiej „marokańskiej whisky” można było spróbować w poniedziałek w krakowskim Klubie Zaułek.

Zestaw do parzenia herbaty marokańskiej / Fot. Ela WiejaczkaJej parzenie to rytuał, który nawet na ruchliwej i głośnej ulicy przebiega w ciszy. Nie trwa długo: 10 min wystarcza osobie siedzącej ze skrzyżowanymi nogami przy niskim stoliczku, by przyrządzić napar z zielonej herbaty, cukru i przede wszystkim – mięty! Na powierzchni musi być obowiązkowy turban, czyli warstwa piany, zaproszony zaś koniecznie musi wypić trzy szklanki naparu, zgodnie z marokańskim przysłowiem: „Pierwsza szklanka ma moc miłości, druga – gorycz życia, trzecia – słodycz śmierci”.

Taką właśnie marokańską (lecz niestety nie w Maroku przyrządzaną) herbatą raczyli się uczestnicy kolejnego "spotkania herbacianego". Na początku Bartłomiej Chodyń, prezes Stowarzyszenia Entuzjastów Yerba Mate (SEYM) w Krakowie, opowiadał o składnikach: - Powinniśmy mieć szczególny gatunek mięty - egipską (na’naa’) - mówił. - Potrzebujemy także herbaty zielonej Gunpowder (z ang. proch strzelniczy; nazwa pochodzi od wyglądu mocno zwiniętych liści). Dodał, że znalazł także inny rodzaj mięty - Myamyamira - o kadzidlanym zapachu i eukaliptusowym posmaku. Wchodzi ona w skład mieszanki dwudziestu czterech ziół, z której napar stosuje się dla wzmocnienia organizmu w czasie chłodów.
Uczestnicy spotkania / Fot. Ela Wiejaczka
Zazwyczaj herbaty zielonej nie zalewamy wrzątkiem, tutaj jednak robimy wyjątek. W Maroku całość - miętę, zieloną herbatę i cukier - dodatkowo się podgotowuje, herbata nabiera wtedy mocy. W kraju tym uprawia się niewiele krzewów herbacianych, więc ogromna większość herbaty jest sprowadzana z Chin. Maroko zajmuje pierwszą pozycję w rankingu krajów afrykańskich importujących herbatę. Miętę natomiast Marokańczycy uprawiają od wieków i można ją kupić na każdym targu. Czasami herbatę wzbogaca się płatkami marokańskiej róży, liśćmi werbeny cytrynowej czy odrobiną szafranu. Można też dodać piołunu, który działa rozgrzewająco.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Też uwielbiam, ale w takiej postaci jeszcze jej nie kosztowałam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł. Ja uwielbiam mitową herbatkę. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.