Facebook Google+ Twitter

Kraj, region, miasto w żałobie

Najpierw niedowierzanie, strach, potem resztki nadziei. Teraz pozostał jedynie smutek, pustka i żałoba.

Jeszcze nie zgasły znicze zapalone dla Jana Pawła II. Nikt nie spodziewał się, że za chwilę, trzeba będzie zapalić kolejne. / Fot. M.SpętanyTo był zwyczajny sobotni poranek. Senną atmosferę naszego miasta przerwała wstrząsająca informacja: samolot prezydencki uległ wypadkowi. - Początkowo myślałem, że to może jakaś drobna awaria jakim często ulegała "tutka", może że coś nawaliło, silnik albo jakiś układ sterowniczy. Generalnie myślałem, że to jedna z wielu podobnych awarii- wspomina Michał Piotrowski z Sieradza. Niestety. Każde kolejne informacje były tylko gorsze. W południe nie było już żadnych złudzeń. Para prezydencka nie żyje, a wraz z nią śmierć ponieśli ważni przedstawiciele państwa. - Nie chciało mi się wierzyć, przecież wielu tych ludzi codziennie widziało się w telewizji, a teraz ich już nie będzie? Szok- nie kryje łez pani Elżbieta.- To był dobry prezydent, gadali o nim różnie, ale ja zawsze byłam za nim, bronił pamięci naszego narodu- dodaje pani Katarzyna.

Wróć do materiału: 10 kwietnia 2010 roku. Reakcje i relacje dziennikarzy obywatelskich



Przeżyłam dwie podobne tragedie w życiu; śmierć mojego męża i śmierć mojego prezydenta – mówi z żalem Pani Aniela Olejniczak. / Fot. M.SpętanyJeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem żałoby narodowej, mieszkańcy Sieradza i regionu z potrzeby serca oddawali cześć poległym. Furty kościołów, place przy pomnikach, miejsca związane z naszą państwowością zapełniły się zniczami i kwiatami. Od soboty, codziennie organizowane są msze w intencje ofiar smoleńskiej katastrofy. Ludzie modlą się w kościołach, kaplicach i przy pomnikach. Wiele osób wywiesiło polską flagę przepasaną żałobnym kirem. Podobne gesty uczyniły instytucje i szkoły. Urzędy w regionie wystawiły księgi kondolencyjne, które trafią do Pałacu Prezydenckiego. Sieradzki Urząd Miasta przygotował bezpłatny wyjazd dla mieszkańców trzech autobusów do Warszawy na uroczystości żałobne.

Po szkole mogli pójść na boisko, czy pojeździć na rowerze. Przyszli złożyć cześć ofiarom. / Fot. M.SpętanyW szkołach poniedziałkowe lekcje rozpoczęły się minutą ciszy. Uczniowie przyszli do szkoły w żałobnych strojach.- Nie było jakiegoś odgórnego zarządzenia, jednak założyłem czarną marynarkę i krawat, ta tragedia dotyczy nas wszystkich. Wszyscy straciliśmy swojego prezydenta, czułem, że tak trzeba- mówi Paweł, uczeń SP nr 4 w Sieradzu. Sprawa katastrofy w Smoleńsku poruszana była w trakcie zajęć szkolnych, do tej lekcji nie potrzeba podręczników ani historycznej wiedzy. Wystarczyło poczucie solidarności i zwyczajne, ludzkie współczucie.

Pierwsze zdjęcie z prezydentową. Ostatnie. / Fot. www.szkolabezprzemocy.plInformację o smoleńskiej katastrofie, wyjątkowo przeżyli uczniowie i nauczyciele sieradzkiego gimnazjum nr 3. Jedna z tamtejszych nauczycielek, pani Iwona Matławska, otrzymała tytuł "Wychowawca Roku 2009" z rąk pani prezydentowej Marii Kaczyńskiej. W czerwcu ubiegłego roku, pani Iwona i jej uczniowie spotkali się z Pierwszą Damą w Pałacu Prezydenckim. - Atmosfera spotkania była wspaniała, pani prezydentowa to bardzo ciepła, sympatyczna osoba. Rozmawiała z każdym z nas z osobna, chętnie robiła sobie z nami zdjęcia, również z uczniami którzy pojechali do Pałacu Prezydenckiego z nami. Czuć było, że pani Maria jest dobrą gospodynią, a my jej gośćmi, jednocześnie nie było jakiegoś dystansu między nami.- wspomina pani Iwona. - W informację o katastrofie nie mogłam uwierzyć, chyba tak jak my wszyscy. Ja i moi wychowankowie przeżyliśmy to bardzo, pozostały nam jedynie pamiątkowe zdjęcia z Pierwszą Damą- dodaje nauczycielka.

Kilkaset flag z kirem trafiło na ulice miast w regionie. / Fot. M.SpętanyCzęść ofiar ze Smoleńska wielokrotnie odwiedzało Sieradz i miasta w naszym regionie. Jednym z nich był Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek sejmu. W Sieradzu był kilkakrotnie w różnych sytuacjach. W 2005 roku jako Minister Obrony Narodowej uczestniczył w pogrzebie żołnierza Romana Góralczyka z podsieradzkiego Pyszkowa, który zginął tragicznie w Iraku. Minister powiedział wtedy, że Roman Góralczyk wierzył w sens tego co robi i niestety zapłacił najwyższą cenę w imię tej wiary. Tą samą cenę, w imię prawdy historycznej, patriotyzmu i wiary w pojednanie polsko- rosyjskie zapłacili pasażerowie i załoga ostatniego lotu prezydenckiego TU- 154. Wśród nich był Jerzy Szmajdziński.

Prezydent Lech Kaczyński nie odwiedził nigdy Sieradza, ale najprawdopodobniej miał to zrobić już w czerwcu. Prezydent objął patronatem honorowym obchody 600- lecia Bitwy pod Grunwaldem w Sieradzu, w ramach której odbywa się akcja Skrzynia Czasu. W czerwcowy weekend w naszym mieście miał pojawić się sam prezydent, lub ktoś z jego kancelarii. Dziś wiemy, że nie będzie Lecha Kaczyńskiego, ani Władysława Stasiaka, Aleksandra Szczygło, Pawła Wypycha czy Mariusz Handzlika. Ich już nie będzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.