Facebook Google+ Twitter

Krajobraz po bitwie. Polska piłka legła w gruzach

Wczorajsza klęska reprezenatcjii Polski w meczu z Finlandią (1:3), dała do myślenia zarówno kibicom, trenerom jak i samym piłkarzom. Dlaczego polscy reprezentanci, bez względu na trenera, rangę rozgrywek i trudność, ciągle przegrywają?

Jest tragicznie. Nasi piłkarze są słabi, nie potrafią wygrać nawet z reprezentacjami teoretycznie słabszymi. Już nawet nie chodzi o same porażki, bo te przydarzają się nawet najlepszym, lecz o styl, w jakim do nich dochodzi.

Nic nie dała zmiana trenera. Leo Beenhakker może i ma wiedze, którą próbuje przekazać zawodnikom, jednak czyni to bezskutecznie. Gra zespołu jest schematyczna, prosta do odczytania. Nie ma wykonawców, kogoś kto poprowadzi, pokieruje tą drużyną. Kapitanem reprezentacji jest Maciej Żurawski, który nie nadaje się do tej roli. Może i ma autorytet i poważanie w zespole, lecz brak mu charakteru przywódcy.

Atak, pomoc, obrona – tragedia w trzech aktach

Wczorajszy mecz pokazał, że nieciekawa jest też sytuacja w bramce. Po wyjeździe Boruca to Dudek był numerem 1, lecz zawiódł. Widać, że nie gra w klubie, jego interwencje nie są pewne i popełnia błędy. Obrona – kolejna tragedia. Takie błędy nie powinny się przydarzać – bądź co bądź – reprezentantom kraju. Boki obrony są bardzo mało aktywne, a środkowi popełniają często pomyłki w ustawieniach. Dzisiejsza piłka nożna nastawiona jest na atak i obrońcy powinni wspierać pomocników i napastników, a w naszej reprezentacji wszyscy jakby o tym zapomnieli.

Nie mamy klasowego rozgrywającego. Szymkowiak z Radomskim tworzyli parę środkowych pomocników, lecz byli mało kreatywni. Z wyjątkiem kilku podań Szymkowiaka, nie było żadnej gry. Skrzydłowi nie potrafią wygrać pojedynku jeden na jeden, próbują dużo biegać, ale na próżno. Ich akcje nie przynoszą oczekiwanego rezultatu.

Nadzieja umarła ostatnia?

Najbardziej zawodzą jednak napastnicy. Żurawski strzela bramki w Celticu, a w reprezentacji nie. Dlaczego? Kolejna pomyłka Beenhakkera to Frankowski. Nie strzela bramek ani w klubie ani w reprezentacji. Potrzeba nam egzekutora, kogoś kto będzie wykańczał akcje, kogoś kto będzie potrafił odnaleźć się w polu karnym i skutecznie wykończyć grę.

Kibicom została odebrana już nawet nadzieja. Niestety zwycięstwa naszej reprezentacji to dla nas pobożne życzenia. Nie oczekujemy samych zwycięstw bo nie ma zespołów doskonały, ale pragniemy lepszej gry, walki i poświęcenia! Niestety to są tylko marzenia, złudne niestety.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

krystyna z gazowni
  • krystyna z gazowni
  • 03.09.2006 18:39

Jedyny sposób na reprezentacje ,to budowa od zera reprezentacji opartej na zawodnikach grających dotychczas tylko w polskiej lidze.Po drugie zezwolić dopiero na kontrakt zagraniczny jeżeli zawodnik zagra conajmniej w dwóch wygranych meczach reprezentacji.Skończyły by się problemy trenera.Piłkarze mieli by motywacje do gry, jak to się mówi trawę by gryźli .A tych grających w zagranicznych ligach niedopuszczać do reprezentacji, niech się zajmą reklamami i grzaniem ław w obcych ligach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.