Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172565 miejsce

Krajobraz po letnim mercato

Włoska Serie A znalazła się już prawie na półmetku swoich rozgrywek. Można zatem pokusić się o pierwsze podsumowania.

 / Fot. www.seriea.plPrzed sezonem 2007/2008 dokonano kilku znaczących transferów. Część piłkarzy potwierdziło swoje wysokie umiejętności u nowego pracodawcy, Inni na razie rozczarowują i wciąż szukają formy z poprzedniego klubu. Na początek o tych, którzy jak na razie zawodzą.

Bosko Jankovic (RCD Mallorca – US Palermo, 6 milionów euro). Młody Serb w poprzednim sezonie robił furorę na hiszpańskich boiskach. Miał sporo asyst i strzelał piękne gole. W tym miał być liderem sycylijczyków. Okazało się, że nie jest jeszcze gotowy na tak poważną rolę w Palermo. W tej chwili musi walczyć o miejsce w podstawowym składzie i ciągle czeka na swojego pierwszego gola w nowych barwach. Prezes Zamparini liczy jednak na Serba, bo to przecież bardzo młody i świetnie zapowiadający się zawodnik.

Emerson (Real Madryt – AC Milan, 5 milionów euro). Kompletnie nie udał się Brazylijczykowi powrót na Półwysep Apeniński. To już nie ten sam piłkarz, który w barwach Romy i Juventusu prezentował kapitalny odbiór piłki oraz świetny przegląd pola. Wiele osób zarzuca mu brak zaangażowania na treningach. Podobnego zdania jest, także trener Carlo Ancelotti, który rzadko daje możliwość gry przybyszowi z kraju kawy.

Sergio Almiron (Empoli – Juventus Turyn, 9 milionów euro). 25 - letni Argentyńczyk był prawdziwą gwiazdą w poprzednim klubie. W Turynie jednak często jest ledwie zmiennikiem. Jest to bardziej typ boiskowego wojownika niż osoby, która kreuje grę. A właśnie takiego zawodnika w Juventusie potrzebują. Nie wykluczone, że już w zimowym okienku transferowym Almiron zmieni klub. Duże zainteresowanie jego osobą wyraziło CSKA Moskwa.

Cicinho (Real Madryt – AS Roma, 9 milionów euro). Jego transfer był zapowiadany jako przyjście nowego Cafu. Jednak jak na razie brakuje mu sporo do klasy swojego starszego i bardziej utytułowanego rodaka. Często piłkarz Giallo - Rosich przegrywa rywalizacje o miejsce w składzie z bardziej doświadczonym Cassetim czy Panuccim. Mimo wszystko władze klubu i trener Spaletti liczą, że Brazylijczyk szybko dostosuje się do wymogów Serie A i jego dobra gra pomoże sięgnąć po Scudetto.

Tiago (Olimpique Lyon – Juventus Turyn, 15 milionów euro). Jeden z najdroższych transferów letniego mercato. I jak się teraz okazuje jedna z większych pomyłek włodarzy "Starej Damy". Portugalczyk od początku sezonu nie może wywalczyć sobie miejsca w pierwszej jedenastce. Udało mu się to tylko dwukrotnie. Zawodnikowi puszczają z tego powodu nerwy, którym upust dał w jednym z ostatnich wywiadów prasowych. Wszystko więc wskazuje na to, że przygoda Tiago z Juventusem będzie wyjątkowo krótka.

Pora na piłkarzy, którzy swoją grą w drugiej połowie 2007 roku udowodnili, że wydane na nich pieniądze nie poszły na marne.

Juan (Bayer Leverkusen – AS Roma, 7 milionów euro). W Rzymie nikt już nie tęskni za Rumunem Christianem Chivu. Brazylijczyk naprawdę godnie go zastąpił. Wywalczył sobie pewne miejsce w pierwszej jedenastce. Doskonale kieruje defensywą Romy, a przy tym udało mu się już dwa razy pokonać bramkarzy rywali. Swoje wysokie umiejętności potwierdził także w Champions League gdzie pomógł drużynie z Wiecznego Miasta awansować do fazy pucharowej.

Fabio Quagliarella (Sampdoria Genua – Udinese, 7 milionów euro). Wschodząca gwiazda ligi mistrzów świata. Już w zeszłym sezonie zdobył 13 bramek. W kolejce po niego ustawili się giganci włoskiej piłki. Młody Włoch wybrał jednak niespodziewanie ofertę Udinese, która posiadała połowę praw do karty piłkarza. Obecnie wraz z Antonio Di Natale tworzą jedną z najgroźniejszych par napastników na Półwyspie Apenińskim. Już niedługo Quagliarella powinien także na dobre zagościć w kadrze.

Claudio Bellucci (FC Bologna – Sampdoria Genua, za darmo). Zawodnik w poprzednim sezonie w Serie B strzelił aż 19 bramek i do końca rywalizował o tytuł króla strzelców. Swoje umiejętności strzeleckie potwierdza także teraz, na pierwszoligowych boiskach. 32-letni snajper zdobył w tym sezonie już 8 bramek. Bellucci sprawił więc, że kibice popularnej Sampy szybko zapomnieli o wspomnianym wyżej Quagliarelli.

Marcelo Zalayeta (Juventus Turyn – Napoli, 3 miliony euro). Od lat piłkarz z Urugwaju bezskutecznie walczył o miejsce w podstawowym składzie klubu z Turynu. Po 10 latach pobytu w tym klubie Zalayeta postanowił zmienić otoczenie. Przejście do beniaminka Serie A okazało się dla niego najlepszym rozwiązaniem. Urugwajczyk jest obecnie najskuteczniejszym zawodnikiem Napoli. I co ważniejsze jego dobra gra przekłada się na wyniki całego zespołu, który w tym sezonie powalczy o europejskie puchary.

Vincenzo Iaquinta (Udinese – Juventus Turyn, 11,3 milionów euro). Po 7 latach pobytu w jednej drużynie mistrz świata postanowił powalczyć o wyższe cele także w piłce klubowej. W Turynie szybko znalazł wspólny język z nowymi kolegami. Jest zawodnikiem, który potrafi doskonale ustawić się w polu karnym. Mimo, że ciężar zdobywania goli w Juventusie spoczywa głównie na Davidzie Trezeguet, w tym sezonie już 6-krotnie udało mu się zaskoczyć bramkarzy rywali.

Do końca sezonu pozostało jeszcze sporo meczów. Wszystko, więc jeszcze może ulec zmianie. Przed zawodnikami, którzy zawodzą z pewnością pojawi się szansa na poprawę swoich wyników. Natomiast piłkarze znajdujący się obecnie w wysokiej formie muszą uważać, by drugiej połowie sezonu grać równie dobrze.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Solidne podejscie do tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.