Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171591 miejsce

Krajobraz z wierzbą w tle

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-02-18 20:48

Wierzba głowiasta była kiedyś nieodłącznym elementem wiejskiego krajobrazu. Linie polnych dróg, granic czy między, często podkreślały wierzby, których sadzenie należało do praktyki rolniczej.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. AKPAWyjątkowy wygląd wierzby głowiastej to efekt sposobu na pozyskanie drewna, tam, gdzie lasów nie było, albo należały do kogoś innego. Charakterystyczna forma wynikała z pozbawiania drzewa konarów. Pień, w miejscu regularnego cięcia przyrastał, nadając drzewu wyjątkowy kształt. Ścinanie korony drzewa jako sposób na pozyskanie opału może wydać się na pierwszy rzut oka osobliwe, ale tkwił w tym głęboki sens ekonomiczny.

Konary wierzby szybko odrastały, nadając się już po kilku latach do ponownego ścięcia. W ten sposób, mając zaledwie kilkanaście drzew, można było zapewnić sobie na stałe opał. Dodatkowe korzyści płynęły z kolei z wykorzystania nowych odrostów chociażby do wyplatania ogrodzeń.

Ogławianie było zatem i jest nadal sposobem eksploatacji drzewa w pełnym tego słowa znaczeniu odnawialnym – bez uszkadzania pnia, ścinania samego drzewa. O ile w przypadku innych niż wierzba gatunków drzew ogławianie, jest przez przyrodników określane jako zwykłe okaleczanie drzewa, prowadzące do jego obumarcia, o tyle w przypadku wierzby ogławianie spotyka się z całkowitą akceptacją. Wierzba rośnie szybko i nie cięta łatwo łamie się pod naporem wiatru i ciężarem śniegu. Ogławianie wręcz jej służy.

Warto tu też wspomnieć o innym historycznym aspekcie wykorzystania wierzb. Drzewa te były już w starożytności (np. w Mezopotamii) wykorzystywane do celów terapeutycznych. Dziś wiedzą możemy potwierdzić to, co starożytni znali z doświadczenia - sok z wierzby ma właściwości lecznicze, zawiera bowiem, tak jak aspiryna, kwas acetylosalicylowy. Wyciągi wierzbowe leczyły ze stanów zapalnych i gorączki starożytnych Greków czy mieszkańców Ameryki.

Od ilu lat wierzby głowiaste są w Polsce, stanowiąc swoiste dziedzictwo, przekazywane z pokolenia na pokolenie? Zapewne od co najmniej kilku stuleci. Upewnić nas w tym mogą świadectwa z krajów o bogatszej kulturze materialnej. Na witrażach francuskich katedr, na których znalazły się sceny z życia codziennego, możemy dostrzec głowiaste wierzby. Średniowieczni iluminatorzy manuskryptu z XV wieku „Les Très Riches Heures du Duc de Berry” bracia Limbourg niemal na każdej ilustracji, przedstawiającej rolniczą praktykę umieszczali głowiaste wierzby (wszystkie ilustracje manuskryptu można obejrzeć tutaj.

Wierzby były typowym zadrzewieniem śródpolnym, naturalna granicą pastwisk, pól, traktów. Niestety od lat znikają z naszego krajobrazu. Zaginął czy został trochę zapomniany ekonomiczny sens uprawy głowiastej wierzby. Stare, nieogłowione wierzby pękają i łamią się pod ciężarem konarów, wskutek wiatru i mrozu. Złamane drzewa atakowane są przez grzyby, próchnieją, umierają. Wraz z ich odejściem ubożeje, niestety, również krajobraz i środowisko, bo wierzby, a szerzej - nasadzenia śródpolne, mają o wiele większą wartość od estetycznej czy opałowej. Śródpolne aleje drzew mają olbrzymie znaczenie ekologiczne. Profesor Adam Wodiczko w latach trzydziestych XX wieku uznał kształtowanie krajobrazu za pomocą zadrzewień jako cel praktycznej ochrony przyrody.

Okazuje się, że już kilkunastoletnie wierzby są doskonałym schronieniem dla zwierząt. Regularnie ścinana korona tworzy szczeliny i zgrubienia w których ptaki, w tym szereg ginących gatunków jak: pójdźka, dudek czy kraska, łatwo znajdują schronienie. Z kryjówek w spróchniałych wnętrzach drzewa korzystają jeże, padalce, zające, gryzonie i owady. Wraz ze znikającymi drzewami maleje bioróżnorodność. Tam, gdzie nie ma drzew, a są jedynie intensywnie uprawiane hektary ziemi, nie ma bogatej przyrody. Dostrzegły to liczne organizacje przyrodnicze i ekologiczne. Od lat na Zachodzie istnieją programy rewitalizacji krajobrazu poprzez tworzenie nowych i pielęgnację starych alei wierzbowych. Spotykają się tu pasje ekologów, ornitologów czy chociażby miłośników tradycyjnego krajobrazu znanego niestety już częściej z dawnych fotografii Edwarda Hartwiga czy twórców tzw kieleckiej szkoły pejzażu niż z rzeczywistości.

Także u nas Radomsko-Kieleckie Towarzystwo Przyrodnicze czy Towarzystwo Przyrodnicze „Bocian” propaguje sadzenie i ogławianie wierzby. Przynajmniej na początku nie jest to przecież trudne – wystarczy na wiosnę wierzbowy patyk wetknąć w ziemię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Drzewa są wdzięcznym tematem, to moje ulubione obiekty w fotografii

Komentarz został ukrytyrozwiń

W przeszłości z odrastających pędów ogłowionej wierzby wykonywano najlepszej jakości trzonki do narzędzi. Przy pracy narzędziami z trzonków wierzbowych człowiek nie ulega urazom, nie powstają odciski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł, który poszerzył moje wiadomości na temat wierzby głowiastej. Jest to moje ulubione drzewo, któremu poświęciłam kilka wierszydełek.
Oto "Zagadka"
Na rozstajach polnych dróżek, które wiodą wprost przed siebie,
rośnie sobie stara wierzba. Ile lat? sam diabeł nie wie.
W tej spróchniałej, starej wierzbie dzieją się przedziwne rzeczy.
A to czasem coś zajęczy, a to czasem coś zaskrzeczy,
a to huknie jak z armaty robiąc przy tym wielki hałas.
Zgadnij - kto w tej starej wierzbie przytulisko sobie znalazł?

Pozdrawiam autora artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem dlaczego, ale gdy patrzę na takie wierzby, to kojarzą mi się z...
"Pyzą na POLSKICH dróżkach".
Wierzby mogą się też kojarzyć z biedą;(
Urok i tęsknota za przemijającym...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.03.2008 09:05

Z amizak zgadzam się tylko w tym, że głowienie wierzby jest sztuczną praktyką. podkreślę jeszcze raz, że zabieg ten jest przez przyrodników nie tylko tolerowany, ale i zalecany właśnie w przypadku tylko i wyłącznie wierzby. Rachunek przyrodniczych zysków przemawia po prostu za tym. Dodam, że nie jest to tylko polska praktyka. Belgijska grupa ochroniarska zajmująca się ochroną sów propaguje głowienie wierzby, aby odtworzyć zanikający biotop wielu dziuplastych ptaków.
Więcej o tym na stronie belgijskiej:
http://www.noctua.org/ w sekcji Arbres en têtard
i na polskiej stronie TBOP "Bocian" http://bocian.org.pl/warszawa/aktualnosci/8766-Dzien-Wierzby-Glowiastej

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2008 11:03

Autor chyba nigdy nie zaglądał do wnętrza pnia takiej ogławianej wierzby...jak w przypadku każdego innego gatunku jest to najbardziej wulgarne niszczenie drzewa, po którym następuje długie i "bolesne" obumieranie. Tyle tylko, że ta "ogłowiona wierzba" tak silnie wrosła w nasz rodzimy krajobraz, że większość po prostu myśli, że tak być powinno, a ten artykuł tylko utwierdza w tym przekonaniu. Chcę tylko powiedzieć (drzewa to moja pasja i przy okazji zawód), że wewnątrz takiej wierzby zachodzą silne procesy próchnienia i rozkładu, a drobne, wyrastające gałązki to próba rozpaczliwego ratowania życia. Przykro tylko, że brak fachowej wiedzy na ten temat przyczynia się do masowego niszczenia tych drzew.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • P P
  • 27.02.2008 13:02

fachowo i rzeczowo!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst w dobie ogołacania dróg z drzew...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drugi plus dałabym za świetny debiut: pisze człowiek, który WIE. Zdjęcie też jest super :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst, na czasie (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.