Facebook Google+ Twitter

Kraków. Chcesz wystąpić na Starym Mieście? Najpierw oceni cię urzędnik

Jak się okazuje, artysta może być uzależniony od decyzji urzędnika. Na krakowskim Starym Mieście muzyków, mimów oraz tancerzy ma oceniać specjalnie do tego celu powołana komisja.

 / Fot. Ludwig Schneider, CC 3.0 / WikipediaTo wynik przyjętych przez krakowskich radnych przepisów o Parku Kulturowym, które zaczną obowiązywać od czerwca - podaje "Rzeczpospolita". W zamyśle takie działania mają pomóc uregulować rynek usług artystycznych. Co to oznacza? Z grubsza to, że ten, który nie otrzyma pozwolenia nie będzie mógł, nie narażając się na mandat, występować na Starym Mieście. Koniec z rzępoleniem dwóch ledwo poznanych akordów gitarowych. Koniec z wygibasami niewiele mających związku z tańcem. Koniec i kropka. Od czerwca zapanuje porządek. Każdy występ będzie certyfikowany przez specjalną komisję. Każdy artysta będzie posiadał odpowiednią nie tylko prezencję, błyskotliwość i inteligencję, ale także poziom umiejętności, które będzie chciał zaprezentować szerokiej Krakowskiej publiczności. Dzięki czemu nie tylko mieszkańcy, ale także turyści będą mogli nacieszyć oko i ucho profesjonalnym brzmieniem, tańcem i fizis, tak licencjonowanych artystów.

Co z całą resztą, tymi którzy nie dostaną odpowiedniego pozwolenia? Czy przeniosą się w inne miejsca, które z czasem staną się "kultowe" dla mieszkańców Krakowa? Czy też dalej będą występować wbrew przepisom? Okaże się niebawem.

Jakkolwiek głupio taka regulacja artystyczna nie brzmi, Kraków nie jest odosobnionym przypadkiem. Także w Warszawie są podobne rozwiązania.

Wolne zawody powoli idą pod katowski topór urzędniczy, który kosi skuteczniej niż ponury żniwiarz.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.