Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22527 miejsce

Kraków. Kierowca MPK zabójcą 21-letniej studentki

Zabójca studentki jest 44-letnim kierowcą, mieszkańcem Krakowa. W MPK pracował od 2005 roku. Do morderstwa dziewczyny doszło 30 lipca, przy ul. Siewnej w Krakowie. Policja przez cztery dni szukała sprawcy.

3 sierpnia sprawa została wyjaśniona dzięki akcji policji ze specjalnej grupy dochodzeniowo-śledczej. Policja zatrzymała mordercę w Skarżysku Kamiennej.

Zobacz również:Znaleziono zwłoki 21 letniej studentki

- Kierowca zostanie przewieziony do prokuratury i przesłuchany - mówi W24 Dariusz Nowak- rzecznik prasowy Małopolskiej Komendy Policji.

Z informacji policji wynika, że morderca po dokonanym zabójstwie wziął urlop w pracy i wyjechał do Skarżyska. "Funkcjonariusze, analizując różne informacje pojawiające się w tej sprawie, ustalili, że tej nocy kobieta, tuż po tym jak pożegnała się ze znajomymi, poszła na przystanek autobusowy przy ulicy Czystej, w pobliżu miasteczka studenckiego" - mówił Dariusz Nowak serwisowi Nasze Miasto.

"Po godz. 3 wsiadła do autobusu linii nocnej numer 610. Na końcowym odcinku trasy była już jedyną pasażerką tego autobusu. W którymś momencie doszło do sprzeczki z kierowcą autobusu, tło tej sprzeczki nie jest do końca jasne. W trakcie sprzeczki mężczyzna chwycił jakiś twardy przedmiot i uderzył kilkakrotnie kobietę w głowę. Prawdopodobnie nieprzytomną wyciągnął z autobusu, pozostawiając przy drodze" - dodaje.


Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion![/i]

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Informuje Nasze Miasto:"Kierowca MPK Mirosława Ł., który przyznał, że 30 lipca nad ranem skatował i zostawił w rowie 21-letnią Kate Z., studentkę z Anglii o polskich korzeniach, został aresztowany na trzy miesiące.


Śledczy uzasadniają swój wniosek obawą mataczenia przez kierowcę oraz wysokością grożącej mu kary. Ł. grozi nawet dożywocie, ma bowiem postawiony zarzut zabójstwa.


Kierowca opowiedział jednak śledczym jak pokłócił się z dziewczyną, bo przegapiła swój przystanek i nie chciała wysiąść na pętli, wysiadł za nią i pobił ją prętem z mosiężną śrubą na końcu. A potem zostawił w rowie pełnym wody. Jak wynika z sekcji zwłok, dziewczyna udusiła się błotem. "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj Dariusz Nowak, już poinformował , ze morderca miał w okresie po przyjęciu do pracy w MPK orzeczony wyrok sądowy za znęcanie się...Dziękuję za opinie Pani Urszulo i wyjaśnienia w sprawie testów...też i ta sprawa została poruszona w materiale TVP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

*miała broń , przepraszam za literówki! ale piszę 1 ręką :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Beato,
absolutnie nie miałam na myśli niczego takiego, żwe ofira cmiła broń - przedstawiłam tylko, jak surowe są testy psychologiczne w MPKprzed przyjęciem kierowcy do pracy (podobne do tych, jakie przechodzą ochroniarze z pozwoleniem na broń, mówiła mi to osoba , która przeszła oba te testy). dziwię się, że przeszedł je człowiek agresywny i bez skrupułów.
przepraszam, jeśli nie wyraziłam się jasno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Urszulo, jeśli ofiara miałaby broń, to pewnie sama by jej użyła- w obronie własnej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

kierowcy mpk przechodzą testy psychologiczne prawie takie, jak ochroniarze z zezwoleniem na broń. CO WIĘC ZASZŁO?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na portalach internetowych, wciąż pojawiają się informacje na temat zabójstwa.
"Policja ustaliła, że Mirosław Ł. pokłócił się z dziewczyną i kilkakrotnie uderzył ją w głowę metalowym prętem. To jednak nie było przyczyną jej śmierci. Kierowca musiał wytaszczyć ją z autobusu i zostawić w rowie - tam gdzie znaleziono jej ciało. Jeszcze wtedy żyła. Czy ją przytopił? To możliwe - w rowie, gdzie ją znaleziono, wody jest po kostki.

Aby tak jednak zrobić, musiałby zboczyć z trasy autobusu. Linia 610 nie jedzie tym odcinkiem Siewnej, gdzie znaleziono ciało.

Co robił później? Pojechał na pętlę Krowodrza Górka i spokojnie wrócił? Tej nocy po godz. 3 rano były jeszcze trzy kursy. Jeśliby nie pojechał, dyspozytor ruchu MPK natychmiast by to zauważył. Pytań w tej sprawie jest wiele.

Gdyby to Mirosław Ł. okazał się zabójcą, sprawdzą się dotychczasowe przypuszczenia śledczych, którzy wstępnie wykluczyli motyw rabunkowy i seksualny, a skłaniali się ku przypadkowemu zabójstwu.

Policjanci badający sprawę wykonali żmudną pracę przepytując kierowców taksówek, tramwajów i autobusów. Zabezpieczyli też monitoring z MPK. Jednak w tym autobusie, którym kierował Mirosław Ł., monitoringu nie było. Nikt zapewne nie widział ostatnich chwil życia stażystki.

Wiemy o niej niewiele. Fascynowała się malarstwem, kilka lat temu studiowała historię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Wielkiej Brytanii jej uczelnią był uniwersytet w Kent. W Krakowie miała chłopaka, którego policja przesłuchała i wstępnie wykluczyła z grona podejrzanych - na noc jej śmierci miał alibi. Kolegowała się też z wieloma młodymi ludźmi, podobnie jak ona zafascynowanymi sztuką." - czytamy w Nasze- Miasto.

Postanowiłam skontaktować się z Dariuszem Nowakiem, ponieważ jedynie On może poinformować czytelników o sprawie zabójstwa. Nie chcę podawać informacji nie sprawdzonych. To nie "tania sensacja", ale sprawa o morderstwo niewinnej dziewczyny, która tak jak każdy pasażer, była pewna, że wsiada do bezpiecznego autobusu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To smutne , że ludzie z tak błachych powodów zabijają......
O co można się pokłócić z kierowcą autobusu?
Co się dzieje, że tak łatwo nie panujemy nad swoimi emocjami i dokonyjemy tak strasznych rzeczy!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Morderca nie miał skrupułów. Pracował w MPK od 2005 r. więc nasuwa się pytanie:Ile złego uczynił ten człowiek?
Rozmawiając dzisiaj z Dariuszem Nowakiem,poczułam ulgę,że sprawca na 100% został ujęty i mam nadzieję, że już nigdy nikogo nie skrzywdzi. Dziewczyna z Anglii wkrótce miała wrócić do domu żywa...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ania Tuzinek
  • Ania Tuzinek
  • 04.08.2011 09:24

o co można pokłócic się z kierowcą który w furii sięga po pręt i bije po głowie? Jakas niedorzeczność albo gość to psychopata.
Dotąd miałam zaufanie do kierowców MPK jak do strażników miejskich - nigdy nie spotkałam sie z niemiłym , żeby nie mówić agresywnym zachowaniem. Ta historia jest szokująca

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.